Czy są faceci, którzy po przebudzeniu

03.10.06, 23:20
nie drapią sie po jajach?
    • khaki3 Re: Czy są faceci, którzy po przebudzeniu 03.10.06, 23:36
      Nie zauwazylam tego u Marcina.Z rana sie przylookambig_grin
    • mmagi są:0) 04.10.06, 00:43

    • grogreg Ach, wy nieswiadome. 04.10.06, 08:31
      To nie jest zwykle "drapanie" tylko element porannej procedury kontroli stanu.
      • roborobi Re: Ach, wy nieswiadome. 04.10.06, 08:45
        czy Kobieta w nocy do szafki czasem nie schowała smile
        • grogreg Re: Ach, wy nieswiadome. 04.10.06, 10:47
          Albo nie sprzedala.
          • raduch Re: Ach, wy nieswiadome. 04.10.06, 11:33
            A z torby strzeliła?
            • grogreg Re: Ach, wy nieswiadome. 04.10.06, 11:49
              Najpierw nadmuchacby trzeba.
    • roborobi Re: Czy są faceci, którzy po przebudzeniu 04.10.06, 08:44
      Ja się nie drapie smile
    • juleczka4 Re: Czy są faceci, którzy po przebudzeniu 04.10.06, 09:15
      Mój się nie drapie tylko ,bawi big_grinbig_grin
    • kobieta_na_pasach Re: Czy są faceci, którzy po przebudzeniu 04.10.06, 09:26
      moj maz sie nie drapie, moj syn sie nie drapie, tylko pies sie lize.
    • kobieta_na_pasach lepiej jajka drapac niz lizac nt 04.10.06, 09:26

    • widokzmarsa Dlaczego kobieta po przebudzeniu się przeciąga? 04.10.06, 10:46
      bo nie może się po jajkach podrapaćsmile
    • hultaj78 Re: Czy są faceci, którzy po przebudzeniu 04.10.06, 10:53
      Fak, się zapomniałem dzisiaj podrapać!!! ale siara....
    • ticoqp kastraci 04.10.06, 11:52

    • rena31 Re: Czy są faceci, którzy po przebudzeniu 04.10.06, 20:22
      A ja myślałam, że wszyscy się drapią. chyba, że ściemniacie.
    • spazmusek Tak ja za to drapię się po dupie :)) 05.10.06, 06:52

      • rena31 Re: Tak ja za to drapię się po dupie :)) 05.10.06, 08:21
        może dokładnie sprecyzujesz nam jaki to obszar big_grin
        • spazmusek Re: Tak ja za to drapię się po dupie :)) 05.10.06, 15:35
          Środkowo miedzy pośladkowy smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja