dzikoozka 12.10.06, 11:30 samodzielnej decyzji, to se ściełam, troche.... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
sjena1 Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 11:32 a ja przed chwilką dopiero co zajrzałam na @ i cię obejrzałam i chciałam pisac zebys nie ścinała tylko zapuszczała ;-p poza tym wyglądasz na dynamiczny typ, nick do ciebie pasuje Odpowiedz Link
dzikoozka Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 11:33 to było ścięcie taktyczne - w celu dalszego zapuszczania Odpowiedz Link
annajustyna Tzn. jak troche??? 12.10.06, 11:33 Ja ostatnio (polowa lipca) scielam ponad 10 cm, aterza mam juz prawie do lopatek...Aha, jednak nie robie grzywki i chyba zapuszczam wlosy na naprawde dluuuuugie... Odpowiedz Link
sjena1 Re: Tzn. jak troche??? 12.10.06, 11:34 naprawde długie to nudaaaaaa, rób grzywkę, jest dzeziii Odpowiedz Link
annajustyna Re: Tzn. jak troche??? 12.10.06, 11:43 Ja mam wlosy mocno scieniowane, wiec mnostwo kosmykow i tak mam wokol buzi, jesli sa swiezo po walkach. Moje wlosy sa bardzo ciezkie (fryzjerki mowia mi zawsze, ze mam 2 razy wiecej wlosy niz przecietnie), wiec szybko oklapuja. A ja wtedy myk, wszystkie gladko do tylu na Hiszpanke...A jak bede miec krotka grzywe, to musialabym podpinac... Odpowiedz Link
krambambulia Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 11:34 a ja od roku nie scinam plączą się i będę musiała je podciąć, ale chcę mieć dłuuuugie Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 13:14 ja tam nigdy długich nie mogę uhodowac. do ramion max Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 13:16 Tak na jezyka? Ze jak sie reka przejedzie to drapie? To jest przepiekne. Fakt, ze wymaga determinacji. A w ogole to milo poczytac o problemach co mnie nie dotycza ) Odpowiedz Link
dzikoozka Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 13:17 nienienienie tak to nie, ściełam delikatnie tyle coby sie dobrze układaly D Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 13:19 Wiem wiem ) Ale pogadac o tym mozna ) Jeszcze pomysle ze mi w glowie jakis Frojt siedzi )) Odpowiedz Link
dzikoozka Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 13:22 Ja bardzo lubię takie uczucie, jak przejeżdzam ręka po jeżyku ....męża ) Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 13:26 To widac w obie strony dziala. Chociaz, co to za przyjemnosc - chlopa glaskac? Odpowiedz Link
dzikoozka Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 13:32 jest jest, ohoho jaki się teraz zrobił ostrożny ))) Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 13:41 Ze czemu ostrozny? Ze, tego, no, jak sie mowi, relalitywizuje? ) No mam jobelka na punkcie krotkowlosych i tyle, to sie musze hamowac z zachwytami, bo wyjdzie ze Frojt ) Odpowiedz Link
dzikoozka Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 13:43 hyhy toś rzadki przypadek, zazwyczaj chłopy odwrotnie wolą ) nie no na frojta sie nie oglądaj, ja nie z tych ) Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 13:45 Nie wszystkie (chlopy wola). Moze to u mnie sprawa doswiadczen? Osobistych. Ze jak "ty nie z tych"? Przecie ci nie sugeruje zes z domu Frojtowna )) Odpowiedz Link
dzikoozka Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 13:48 Ale wiekszość, nie? Włącznie z moim ślubnym woli długie Nie z tych analizujących, bardziej oralizująca ))) Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 13:51 dzikoozka napisała: > Ale wiekszość, nie? Chyba tak. > Włącznie z moim ślubnym woli długie Nalezy zalozyc ze wie co robi > Nie z tych analizujących, bardziej oralizująca ))) Dlatego nie ciebie sie obawiam, ale tego ze jak sie zapowietrze to cos takiego nagadam, ze sam bede musial sie analizowac ) Odpowiedz Link
dzikoozka Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 13:55 No to mamy ten punkt uzgodniony. Wie, bo kiedys miałam dłuuuuugie ) aaaaa no chyba że samego siebie nie zgłębiłęś jeszcze ) Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 14:03 dzikoozka napisała: > No to mamy ten punkt uzgodniony. > Wie, bo kiedys miałam dłuuuuugie ) No i wszystko jasne > aaaaa no chyba że samego siebie nie zgłębiłęś jeszcze ) Pfffff, tyle jest ciekawszych zajec w zyciu i rzeczy wartych zglebienia )) A nawet w przypadku czegos tak glebokiego jak ocean przeszukiwanie glebin w najlepszym wypadku powoduje ze sie znajduje wraki i ruiny. Na dnie Musze sie niestety chwilowo oddalic, bo traktor juz w miejscu przytupuje. Odpowiedz Link
dzikoozka Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 14:04 DD siku mu się chce? ))))))))))) Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 14:44 Pooralby sobie ( Mna ( Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 14:48 Na pole? Jestes z Krakowa? (to tak dla lepszego zrozumienia o co pytasz) No, pojezdilismy chwile i zrobilem mu przerwe na olej. Ja sie kawy napije w miedzyczasie Odpowiedz Link
dzikoozka Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 15:03 A po czym jeździ traktor???? jak nie po polu? Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 15:07 A, tos nie z Krakowa) Ten to glownie po mnie ) Oho, znowu przytupuje. Odpowiedz Link
dzikoozka Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 15:08 Nieeeeeee spod Modlina ) wyjaśnij co to za traktor i czemu jeździ po tobie Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 15:20 Jezdzi po mnie, bo jest moim zrodlem utrzymania, "bytu zycia" (w TV uslyszalem), praca zawodowa, czyms co nigdy nie spi, zawsze tego wiecej i pogania okropnie. Kazdy ma jakis traktor, no nie? ) Odpowiedz Link
dzikoozka Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 15:21 ale to taka personifikacja pracy czy bardziej uprzedmiotowienie szefa? ))))) przypomina mi się Chaplin jak przykręcał srubki ) Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 15:25 Pracy, pracy ) Tak wlasciwie to ja jestem bezszefowy, no niby nie do konca, ale w codziennym chaplinostwie to sie nie liczy Tylko sciana i kafelki, by uzyc innego porowania. Lub gipsogladz. Odpowiedz Link
dzikoozka Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 15:30 OK, ale to z kafelkami to nie mam pojecia a już gipsogładz to ciemna masa Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 15:40 Traktor jest ci blizsza analogia pracy niz gipsogladzenie? Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 16:00 Aaa... A fascacy watek kobiety na traktorze w sztukach pieknych i jako wzorca osobowego jest ci znany? Kawalek polskiej kultury, jakby nie bylo. Gdzies nawet sa takie malowidla na necie. Odpowiedz Link
dzikoozka Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 16:03 Znam znam )Klasyka socrealizmu Musze lecieć pa Odpowiedz Link
aguszak Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 13:48 To tak jakby nic dawaj fotę "przed" i "po" - ocenię obiektywnie Odpowiedz Link
dzikoozka Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 13:50 Nie da rady )) ostatnia fora sprzed jest z sierpnia, jak włosy mają od 5 do 8 cm to w dwa miesiące fryzura się radykalnie zmienia. A fryzjer był dzisiaj ) nie zrobie sobie zdjeć bo nie mam czym Odpowiedz Link
aguszak Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 14:41 Dobra, dobra - migasz się! ;P Odpowiedz Link
dzikoozka Re: Zostawiliscie mnie na pastwe 12.10.06, 14:42 Powiem jedno: Prezio pochwalił )) Odpowiedz Link