aasiula1
17.10.06, 08:12
a dziatwę u rodziców zostawiłam, tak na dwie godzinki miało być. Skończyło
się o wiele szybciej, bo Zuzanna była wściekła z powodu porzucenia. Dostała
takiego ataku płczu, że była cała czerwona i spocona i moja mama bała się
już, że jakiej zapaści dostanie tak się zanosiła. My w te pędy wrócilismy, a
Zuzanna nawet na mój widok jeszcxze popłakiwała i miała do mnie wyraźny żal.
Ech, to nie to co Julka cygańskie dziecko... wszędzie jej dobrze