dzielenie sie szczegółami łóżkowymi

17.10.06, 12:03
z innymi - jakie techniki, jakie rozmiary, jak często, jak długo, jakie
ulubione pieszczeoty, kiedy kto miał orgazm, a kiedy coś tam nie wyszło. itd
itp. Czy opowiadanie o tym przyjaciółkom, kolegom, ludziom na forum jest
ekshibicjonizmem, nowoczesnoscia, a moze brakiem klasy? Kto z Was wyznaje
zasade, ze moje zycie seksualne jest moja wyłącznie własnością i nic o tym
ani do tego nikomu?
    • kryzysowa_narzeczona75 Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:04
      nawet ze swoim nie gadam o jego rozmiarach smile))
    • dzikoozka Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:06
      To wg. mnie chore, publiczne pisanie o swoim życiu intymnym
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:08
        eeee, chore nie, ale taki psychiczny ekshibicjonizm to jest. A jak sie mowi,
        cyt: "ide sie bzyknac ze swoim", to juz podpadam, czy dopiero jak wkraczam w
        detale? Wlasnie, jaka jest dopuszczalna granica rozmow o sprawach intymnych? smile
        • dzikoozka Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:08
          Ja nawet tak nie śmiałabym napisać smile
          • kryzysowa_narzeczona75 Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:18
            a ja smiem i na tym sie konczy moje uzewnetrznianie smile Zestem zepsuta smile
            • dzikoozka Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:19
              eee to nie kwesti "zepsucia" tylko otwartosci raczej? wink
              • kryzysowa_narzeczona75 Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:27
                myslisz? A ja tam uwazam, ze wcale otwarta nie jestem, jak se napisze, ze ide
                sobie bzyknac. zazwyczaj i tak klamie smile
                • dzikoozka Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:28
                  AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
                  i wydało sie szpanerko big_grinDDDDDDDDDDD
                  • kryzysowa_narzeczona75 Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:31
                    ty mnie tu za jezor nie lap smile))))
                    • dzikoozka Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:32
                      czyli to ine było DZIELENIE SIE SZCZEGÓŁAMI tylko starannie obyślany PR ;DDDD
                      • kryzysowa_narzeczona75 Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:39
                        trzeba bylo jakos zaistniec, nie? smile)))
        • bubasio Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:10
          e no tak napisać albo że był fajny sex to tak
          ale bez detali tongue_out
      • bubasio Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:08
        ja gadam tylko z małżem ,a i tego się musieliśmy nauczyć
    • vandikia Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:09
      hm trzeba umiec wyważyć niektore rzeczy

      rozmiar czy technika to juz przesada, czy spowiedz z zycia intymnego
      żarty czy smieszne opowiesci - są ok
      nowosci - jak np ktoras poinformowala, ze użyła jakiej zabawki i ją poleca -
      tez są ok wg mnie

      • menk.a Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:14
        otóż to
        ponadto zależy to chyba też od relacji między tymi ludźmi, bo nie z każdym
        rozmawia się o wszystkimwink
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:19
        oooo, wlasnie... ja sie chwalilam playem durex'a i wlasnie poczulam sie
        zbesztana smile))
        • khaki3 Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:21
          A ja sie zastanawiam na dkupnem.fajne to to?opyla sie kupic?czy sie nie opyla?
          • kryzysowa_narzeczona75 Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:30
            ja nic nie powiem. Sama sprobuj smile))
    • monalisa.pl a wiec: 17.10.06, 12:11
      podpisuje sie pod ost zdaniem!
      Kto z Was wyznaje
      > zasade, ze moje zycie seksualne jest moja wyłącznie własnością i nic o tym
      > ani do tego nikomu?
    • lena_zet spoko, mnie tylko jedno zdziwiło 17.10.06, 12:13
      kiedyś był wątek o rozmiarach penisów, jeszcze na kobiecie i normalnie baby
      podawały jakiej długości mają penisy ich fectów.Szok.Nie wyobrażam sobie w
      trakcie seksu biec po linijkę do drugiego pokoju hehe
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: spoko, mnie tylko jedno zdziwiło 17.10.06, 12:20
        wlasnie mi uswiadomilas, ze nigdy nie zmierzylam. Baaaa, nawet ciekawa nie bylam
        sad Patrzcie ile czlowiek w zyciu traci... smile
      • widokzmarsa Re: spoko, mnie tylko jedno zdziwiło 17.10.06, 12:33
        można tę linijkę przygotowaćsmile
      • niedzwiedzica_sousie Re: spoko, mnie tylko jedno zdziwiło 17.10.06, 14:07
        Lenka, to proste, do migdałków czy dalej smile)
    • grogreg Przede wszystkim.... 17.10.06, 12:20
      ... jest to nie w porzadku wobec partnera. Moze sobie zwyczajnie tego nie
      zyczyc.

      A po mojemu, to co jest miedzi dwojgiem ludzi jest tylko ich i warat innym od
      tego.
      • dzikoozka Re: Przede wszystkim.... 17.10.06, 12:20
        O właśnie ten aspekt tez jest istotny
      • reniatoja Re: Przede wszystkim.... 17.10.06, 13:15
        No właśnie to tez jest dośc istotne, bo np teraz sie nie znamy - to ja wam
        napisze wszystkie rozmiary mojego i czy jest supermenem dlugodystansowcem, czy
        jeszcze nie bzyknie, a juz pozykane. Nikt go nie zna, to co mi szkodzi napisac.
        Ale jak sie kiedys poznamy? To taki czlowiek z forum bedzie patzyl mi na meza
        przez pryzmat, no, tego to mógłby sobie moj maz nie zyczyc, no cyba ze napisze
        wam, ze ma 24 cm długości, grubość jak szpadel od łopaty i może siedem razy po
        dwa razy osiem razy raz po raz i nadal mu stoi smile tak to moze jakbym napisala
        to nawet by był zadowolony, musze go zapytac wink))
        • mmagi Re: Przede wszystkim.... 17.10.06, 13:31
          a wogóle czy wiadomo co tu jest prawda a co niesmile))))))?
    • sjena1 Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 12:37
      zastanawia mnie co takiej osobie daje exhibicjonizm w tej materii?
      sposób na dowartościowanie?
    • maretina ja 17.10.06, 13:17
      nigdy nie dzielilam sie tak intymnymi szczegolami.
      to jest tylko moje i meza.
    • niedzwiedzica_sousie Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 14:08
      a ja z moimi psiapsiółkami gadam o wszystkim. potrzebuje konfrontacji.
    • aguszak Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 14:14
      Coś tam czasem uszczknę przyjaciółce, nie wdając się w szczegóły za bardzo,
      czasem coś się tam wymsknie, ale rzeczywiście łóżkowe sprawy są sprawą tylko
      moją i męża - moim zdaniem takie zwierzenia osobie trzeciej, to wyraz
      nielojalności wobec partnera.
    • grubaska20 Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 15:31
      heheh, uważam że to bardzo zależy! można sobie cośtam popapleć.. kwestia tylko
      komu i jak szczegółowo
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 15:38
        mi ostatnio sasiadka powiedziala, ze zdradzila swojego meza (wtedy jeszcze nie
        meza, tylko chlopaka), a dlatego mi to powiedziala, bo ma ochote zrobic to teraz
        i z kims innym dla odmiany. Pierdzele taka szczerosc. Wolalabym nie wiedziec.
        • grubaska20 Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 15:44
          o kurcze.. no baba ma..tutet? to chyba nei jest odpowiednie słowo. oczywiście
          odzwierciedlając jej szczerość, zapytałaś po co ci to mówi i jak oceniasz tkie
          postępowanie? heh
          • kryzysowa_narzeczona75 Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 15:52
            kurcze, bylam tak zszokowana, ze mnie zatkalo. Generalnie to oni bardzo otwarci
            sa a szczegolnie ona i mowi z detalami o wyposazeniu swojego meza i gdzie sie
            ostatnio bzykali i takie tam. Poza tym jest w porzadku dziewczyna i ciezko mi
            jakkolwiek reagowac jak slysze seksualne niusy. To jest zgryz smile
    • pszczolaasia Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 17:50
      podoba mi sie ten temat;-DDD
      no dobra na powaznie- szczegóły najbardziej intymne wiadomo- nie ma mowy.
      rozmawianie o seksie jako takim- nie ma problemu nie mam zachamowań. czego to
      jest dowód? wole myśleć, że braku zachamowań niż np. braku klasy... nie uważam
      tak. może inaczej- nie zawsze. wszytsko zalezy od tego jak sie mowi i co sie
      mowi. wiele zalezy od subtelnośi wypowiedzi.
    • istna Re: dzielenie sie szczegółami łóżkowymi 17.10.06, 18:02
      > Kto z Was wyznaje
      > zasade, ze moje zycie seksualne jest moja wyłącznie własnością i nic o tym
      > ani do tego nikomu?

      Ja. Ale jak ktoś lubi się zwierzać, to proszę bardzosuspicious
Pełna wersja