kryzysowa_narzeczona75 17.10.06, 15:14 ja sie chyba starzeje. Energii starcza mi na wypicie porannej kawy, a pozniej juz tylko dogorywam. Pocieszcie mnie, że tez tak macie staruchy Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
dzikoozka Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:16 nie pocieszę cię, ja po wyjsciu z pracy rozkfitam )) Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:25 na drzewo. Ja juz od rana przekwitam Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:29 przekfitam?? Myslisz, ze to cos da? )) Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:34 ze niby cwiczyc mam? Odpowiedz Link
grubaska20 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:40 a żebyś wiedziała! poważnie, nic ie daje dakiej "mocy" hehe, żeby nie powiedzieć "powera" heh jak właśnie ćwiczenia! teraz w shape jest rozpisany bardzo fajny trening, dla leniucha idealny heh Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:46 to bym musiala se dobe wydluzyc Narazie odpada Odpowiedz Link
grubaska20 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:50 to jest tylko głupie 20 minut!! dlacego każdemu wydaje się, że ćwiczyć to trzeba od razu sto godzin 8 razy w tygodniu? naprawdę wystarczy tylko podkręcić, stymulować organizm do działania, co ja nazywam brutalnie- dźgnąć cielsko, żeby chciało zapie...lać heh Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:54 grubasko, serio, serio, jak wracam do domu czesto, gesto ok. 21 to juz nie mam sily na nic. No dobra... moze i powinnam sie przemoc i pomachac nogami z 10 min. dziennie. Tylko wyspac sie musze Odpowiedz Link
grubaska20 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:57 ech.. te parę minut można zawsze wygospodrowć, ja tam jestem bezlitosna! hehe no pamiętaj kochana, to tak, jakbyś cofała zegar.. już nigdy nei będziemy osiemnastki moja droga, a dupsko ma się zastać? nigdy! heh Odpowiedz Link
grubaska20 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:35 eeee tam starzejesz.. kawę po prostu może zmień! hehe co ty, ja też miewam dni, kiedy absolutnie nie chce mi się nic..ale nazywam to lenistwem, nmie starzeniem hehe Odpowiedz Link
sjena1 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:52 a no tak skoro już od rana zaczynasz dogorywanie,to chyba jakieś złe nastroje w Tobie zalegają bo im na to pozwalasz, zagłębiasz się w sobie zamiast w to co mogłabyś zrobić Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:55 nie, mi sie wydaje, ze to autentyczne przemeczenie. Ostatnio biegam jakbym miala ADHD i bateryjki mi sie powoli rozladowuja. Ale nie przecze, ze troche racji tez masz Odpowiedz Link
sjena1 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 16:00 cóż, kazdy człowiek ma tylko te 24 h, jeden potrafi w tym czasie fajnie żyć tak jak chce a inny czeka aż sie samo stanie ale skoro piszesz ze jednak działasz biegasz i wracasz do domu o 21 to pewnie żes przemęczona szkoda życia, przeorganizuj sie Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 16:07 zeby robic w przyszlosci co sie lubi i co sie chce, to trzeba sie najpierw pomeczyc Tak sobie tlumacze Reorganizacja mam nadzieje dnia pewnego nastapi Odpowiedz Link
sjena1 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 16:13 no tak ale co zrobić z tu i teraz? też musi być fajne uciekam się nim zająć, pa Odpowiedz Link
aguszak Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:42 Też tak mam, ale tylko w pracy... po 16.00 odżywam i pędzę do mojego malutka )) Odpowiedz Link
grubaska20 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:45 no własnie, pokażże tego małego! Odpowiedz Link
aguszak Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:46 mam w sygnaturce - fotoalbum a świeższe mam w domu. Odpowiedz Link
grubaska20 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:54 ten albumik to regularnie oglądam tylko świeższe jakieś chciałam. normalnie tak śliczny ten wasz chłopiec, że mógłby być dziewczynką! heh cudak! Odpowiedz Link
aguszak Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:55 No to wieczorkiem coś podeślę, jak chcesz Dziękuję w imieniu cudnego cudaka )) Odpowiedz Link
widokzmarsa Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 17:29 Spróbuj romansu z szefem. Będziesz miała aktywność fizyczną w pracy, dostaniesz podwyżkę i awans, seks doda ci sił i radości. I szefowi pomoże. Ja to nie zatrudniam kobiet jak nie chcą być moimi kochankami i zawsze mam szczęśliwe, uśmiechnięte i wysportowane pracownice. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 17:54 przesilenie jesienne) na łikendy starmy sie wyjeżdżać na łono natury i starcza mi wtedy pałera na cały tydzień. no przesadziłam, do wtorku;-D potem zaczynam myslec powoli o zbliżającym sie łikendzie polecam każdemu...jesień jest taka piękna!!! ) Odpowiedz Link