zmeczenie materialu...

17.10.06, 15:14
ja sie chyba starzeje. Energii starcza mi na wypicie porannej kawy, a pozniej
juz tylko dogorywam. Pocieszcie mnie, że tez tak macie staruchy smile
    • dzikoozka Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:16
      nie pocieszę cię, ja po wyjsciu z pracy rozkfitam smile))
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:25
        na drzewo. Ja juz od rana przekwitam sad
        • dzikoozka Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:28
          zamień w na f
          • kryzysowa_narzeczona75 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:29
            przekfitam?? Myslisz, ze to cos da? tongue_out smile))
            • dzikoozka Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:31
              przekFITam smile))
              • kryzysowa_narzeczona75 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:34
                ze niby cwiczyc mam? tongue_out smile
                • dzikoozka Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:35
                  na przykład smile)))
                • grubaska20 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:40
                  a żebyś wiedziała! poważnie, nic ie daje dakiej "mocy" hehe, żeby nie
                  powiedzieć "powera" hehwink jak właśnie ćwiczenia! teraz w shape jest rozpisany
                  bardzo fajny trening, dla leniucha idealny hehwink
                  • kryzysowa_narzeczona75 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:46
                    to bym musiala se dobe wydluzyc sad Narazie odpada
                    • grubaska20 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:50
                      to jest tylko głupie 20 minut!! dlacego każdemu wydaje się, że ćwiczyć to
                      trzeba od razu sto godzin 8 razy w tygodniu? naprawdę wystarczy tylko
                      podkręcić, stymulować organizm do działania, co ja nazywam brutalnie- dźgnąć
                      cielsko, żeby chciało zapie...lać heh smile
                      • kryzysowa_narzeczona75 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:54
                        grubasko, serio, serio, jak wracam do domu czesto, gesto ok. 21 to juz nie mam
                        sily na nic. No dobra... moze i powinnam sie przemoc i pomachac nogami z 10 min.
                        dziennie. Tylko wyspac sie musze smile
                        • grubaska20 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:57
                          ech.. te parę minut można zawsze wygospodrowć, ja tam jestem bezlitosna! hehetongue_out
                          no pamiętaj kochana, to tak, jakbyś cofała zegar.. już nigdy nei będziemy
                          osiemnastki moja droga, a dupsko ma się zastać? nigdy! hehwink
    • grubaska20 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:35
      eeee tam starzejesz.. kawę po prostu może zmień! hehewink co ty, ja też miewam
      dni, kiedy absolutnie nie chce mi się nic..ale nazywam to lenistwem, nmie
      starzeniem hehetongue_out
    • sjena1 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:36
      za dużo się nad sobą zastanawiasz
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:42
        ze jak? smile
        • sjena1 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:52
          smile a no tak
          skoro już od rana zaczynasz dogorywanie,to chyba jakieś złe nastroje w Tobie
          zalegają bo im na to pozwalasz, zagłębiasz się w sobie zamiast w to co mogłabyś
          zrobić smile
          • kryzysowa_narzeczona75 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:55
            nie, mi sie wydaje, ze to autentyczne przemeczenie. Ostatnio biegam jakbym miala
            ADHD i bateryjki mi sie powoli rozladowuja. Ale nie przecze, ze troche racji tez
            masz smile
            • sjena1 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 16:00
              cóż, kazdy człowiek ma tylko te 24 h, jeden potrafi w tym czasie fajnie żyć tak
              jak chce a inny czeka aż sie samo stanie smile ale skoro piszesz ze jednak
              działasz biegasz i wracasz do domu o 21 to pewnie żes przemęczona smile szkoda
              życia, przeorganizuj sie smile
              • kryzysowa_narzeczona75 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 16:07
                zeby robic w przyszlosci co sie lubi i co sie chce, to trzeba sie najpierw
                pomeczyc smile Tak sobie tlumacze smile Reorganizacja mam nadzieje dnia pewnego nastapi
                • sjena1 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 16:13
                  no tak
                  ale co zrobić z tu i teraz? też musi być fajne smile
                  uciekam się nim zająć, pa smile
    • monalisa.pl o bożuniu mam tak samo od pary dni:-( 17.10.06, 15:40

    • aguszak Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:42
      Też tak mam, ale tylko w pracy... po 16.00 odżywam i pędzę do mojego
      malutka smile))
      • grubaska20 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:45
        no własnie, pokażże tego małego!
        • aguszak Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:46
          mam w sygnaturce - fotoalbum smile
          a świeższe mam w domu.
          • grubaska20 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:54
            ten albumik to regularnie oglądamsmile tylko świeższe jakieś chciałam. normalnie
            tak śliczny ten wasz chłopiec, że mógłby być dziewczynką! hehsmile cudak!smile
            • aguszak Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:55
              No to wieczorkiem coś podeślę, jak chcesz smile
              Dziękuję w imieniu cudnego cudaka smile))
              • grubaska20 Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 15:57
                smile
    • widokzmarsa Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 17:29
      Spróbuj romansu z szefem. Będziesz miała aktywność fizyczną w pracy, dostaniesz
      podwyżkę i awans, seks doda ci sił i radości. I szefowi pomoże. Ja to nie
      zatrudniam kobiet jak nie chcą być moimi kochankami i zawsze mam szczęśliwe,
      uśmiechnięte i wysportowane pracownice.
    • pszczolaasia Re: zmeczenie materialu... 17.10.06, 17:54
      przesilenie jesiennesmile) na łikendy starmy sie wyjeżdżać na łono natury i
      starcza mi wtedy pałera na cały tydzień. no przesadziłam, do wtorku;-D potem
      zaczynam myslec powoli o zbliżającym sie łikendziesmile polecam każdemu...jesień
      jest taka piękna!!! wink)
Pełna wersja