jestem rozbita..

20.10.06, 12:04
żeby nie powiedzieć rozjebana! na urodziny, na adres mamy dostałam kolejny
list od ojca. nie widziałam go (chyba że przypadkiem gdzieś na mieście,
oczywiście nie rozmawialiśmy ze sobą! ani cześć, ani pocałuj mnie w dupę..)
od jakiegoś 16 roku życia. teraz mieszka na południu polski. zmienił się,
dużo zrozumiał, mama spotkała się z nim pod koniec lata.
nie wiedział o moim ślubie, o jasiu..
podzieliło nas wiele spraw, był najgorszym ojcem, mężem, zawalił na każdej
płaszczyźnie. moja anoreksja z resztą także była efektem "udanego" życia
rodzinnego. patologia! nie było żadnego pijaństwa, czy napierdlanek, ale
naprawdę można obrzydzić komuś życie na milion innych sposobów..
wysłałam do niego krótkiego maila i zdjęcia jasia.
jestem totalnie rozpieprzona..
    • maretina Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:06
      sciskam. ja z moim ojcem nie mam kontaktu odkad rodzice sie rozwiedli, czyli
      juz jakies 11 lat. nie wie o slubie i kajtku.
      moj ojciec pil. mysle o nim, ale to ponad moje sily, zeby sie z nim spotkac,
      poza tym uwazam, ze to on jest ojcem. on zaprzestal kontaktow ze mna i bratem.
      to hak mu w smak, chopociaz to boli.
      troche Ci zazdroszcze, bedziesz miaal juz za soba pierwszy szok, moze cos sie
      uda?
    • dzikoozka Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:07
      Grubaska....
      Może powinnas to jakoś wewnetrznie przerobić... i wybaczyć? Przyniosłoby Ci
      ulgę....
    • annajustyna Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:07
      Moj stary tez sie zwalil znienacka po 12 latach...I wiesz, co odkrylam? Ze nic
      mnie z nim nie laczy ( na plaszczyznie corka-ojciec), tak jakbym z jakims dawnym
      nieistotnym znajomym rozmawiala...
    • mmagi Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:08
      jesli jestes po jakiekś terapi to pewnie wiesz ze zawsze przychodzi taki moment
      ze przeszłośc wraca i trzeba sie z nia jakos uporacuncertain
      o jejku,trzymaj sie jakosuncertain
    • istna Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:10
      Ciepłe myśli ci posyłam, bo poradzić nic nie umim..
    • monalisa.pl głasku głasku :-( 20.10.06, 12:11
      nie bede pisala Ci: "nie martw sie" , "głowa do góry" bla bla bal bo nie jestem
      w temacie i woem tez ze takie słowa nic nie daja...
      moge jedynie napisac ze mi przykro...sad
    • grogreg Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:14
      No to chyba dobrze sie teraz dzieje.
      Na pewno wszystkiego sie naprawic nie da, ale czemu choc nie sprobowac?

      Jak tam wasz burzuazyjny Jeep ?
    • dr.verte Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:18

      Jeszcze parę takich wpisów i pomyślę,że jestem jedynym,który miał normalną
      rodzinę albo w mniejszości.
      • monalisa.pl Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:19
        no własnie
      • grogreg Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:20
        Spoko, jest nas dwoch.
        • dr.verte Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:21
          uff..
        • widokzmarsa Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:26
          no to ja odpadam, mój stary chlał
        • dzikoozka Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:30
          Ja tez mam szczęście. Moi rodzice są super.
          • kryzysowa_narzeczona75 Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:31
            Teraz moge zazdroscic ci smile)))))))
            • dzikoozka Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:32
              No mozesz też cudnego synka i spodni co je dzisiaj mam na rzycismile)
              • kryzysowa_narzeczona75 Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:34
                spodnie tez mam na rzyci, a synka se sama urodze tongue_out smile))
                • dzikoozka Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:37
                  Poki co możesz mi poprawić samopoczucie? wink
                  • kryzysowa_narzeczona75 Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:41
                    dooobra, rzyci tez zazdroszcze ci tongue_out smile))
                    • dzikoozka Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 13:00
                      big_grinDDDDD kryzysowa norrrmalnie kocham cie smile)
                      • kryzysowa_narzeczona75 Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 13:09
                        i teraz nikt nie podskoczy mi, jak dzika kocha mnie smile))
                        • dzikoozka Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 13:11
                          qrde to ny sie nadawało na tekst piosenki big_grinD
      • mmagi Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:32
        ja tez,no prawie normalna,ale bez takich jazd zeby wykląc ojca z rodzinyuncertain
    • kryzysowa_narzeczona75 Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:20
      grubasko... czasami dobrze jest odgrzebac stare rany i wybaczyc. Tak po prostu.
      Pozniej mozesz nie miec na to szansy, wiec moze lepiej teraz?
      Moj ojciec byl niezlym bawidamkiem i pijaczkiem (delikatna jestem)i tez
      wychowywalam sie bez niego i wiele przezylam, ale wiesz co... Kiedy umieral bylo
      mi strasznie zle, ze juz nigdy nie wyjasnimy sobie pewnych spraw, ze juz nie ma
      na to czasu i pozostalam z milionami pytan, watpliwosciami i zalem, ze nie udalo
      nam sie czegos naprawic, co moglismy przeciez zrobic... Trzymaj sie mocno smile
    • lena_zet a na Panią Danusię wysłałaś? 20.10.06, 12:22
      będę cię molestować, bo obiecałaś smile
      • grubaska20 Re: a na Panią Danusię wysłałaś? 20.10.06, 12:31
        heh, wysłałamsmile
    • grubaska20 Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 12:58
      wiecie.. ułożyć to ja to sobie poukładałam, terapią zamknęłam pewien etap.
      zapomnieć pewnych rzeczy po prostu nie można, jednak nie żyję tym, mam zupełnie
      inną bajkę. pierwszy list faktycznie dał mi bardzo dużo! oczywiście
      przeryczałam kilka wieczorów, ale to były dobre łzy. było to dla mnie ważne, że
      zrozumiał, że wie, to dopełniło mój wewnętrzny spokój, pozwoliło do końca mu
      odpuścić. jednak taka konfrontacja, to wyższy stopień zaawansowania. bardzo
      prosi o spotkanie..tylko ja..nie, na razie przynajmniej jeszcze nie. mam dużo
      spraw, nie mam teraz do tego głowy. niech jest spokojny, ja nie żywię do niego
      nienawiści, urazy, złości.. nic z tych rzeczy. wysłałam mu zdjęcia jasia, na
      spotkanie nie jestem chyba gotowa, nie chcę
    • grubaska20 Re: jestem rozbita.. 20.10.06, 13:48
      a tak wogóle, to skoro jasio śpi, wyszłabym na papierocha.. tyko wogóle mi się
      nie chceuncertain
Pełna wersja