bubasio
24.10.06, 10:04
snilo mi sie ze jechalam z malzem ciuchcia waskotorowa i patrzylismy przez
okna jak nasz Kuba biega po lace i nagle wpadl do jakiejs sadzawki i sie
utopil a ja nie moglam wysiasc bo byl straszny tlok i pociagnelam za hamulec-
nie wiem co bylo dalej bo sie obudzilam z takim lomotem serca ,ze myslalam ze
mi gardlem wyskoczy
oczywiscie z dalszego spania nici
najgorsze jest to ze moj synek jest tak daleko

((
dzwonilam ,na razie jest w szkole ,wiec wszystko oki,ale ten strach zostal