Przeprowadziłam się...

24.10.06, 13:46
... pracowo tylko wink
boszszsz... tak, jak przypuszczałam (pamiętasz Dzikoozko?) organizacja
przeprowadzki powaliłam mnie na kolana - jak można wprowadzać taki chaos i
jeszcze wymagać od innych ludzi, żeby się nie denerwowali, kiedy ich papiery
i inne niezbędne rzeczy giną, albo jakimś cudem gubi się czajnik???
Zgroza i pomór!
Proszę o głaska... sad((
    • hatige Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 13:49
      <glask> <glask>

      Cale szczescie, ze wszystko dobrze sie skonczylo smile)))
      • aguszak Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 13:53
        Nie do końca - w ścianie mamy dziurę na pokrętło od klimatyzacji i nikt nie
        wie, kiedy nam je zamontują, a do tego czasu to sobie chyba wełniane skarpetki
        i rękawiczki zakupię - ciekawe, jak bedą pasowały do dress code organizacji wink))
        • aguszak Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 13:55
          Tzn. uściślam - nie wieje przez tę dziurę z zewnątrz, tylko brak pokrętła
          powoduje niemożność ustawienia innego programu niż mrożenie ;/
          • hatige Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 14:00
            o jeżu! szefostwo powinno zapewnic cieple odzienie (termojakies tam) o ile nie
            urlop w cieplych krajach smile)))))
          • annajustyna Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 14:00
            Jednym slowem zgroza...Trzymma kciuki za rychlo dojscie do ladusmile)))).
    • niedzwiedzica_sousie Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 14:02
      aguszak - ty w robocie? a co z potomstwem?
      • aguszak Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 14:06
        Potomstwo w żłobku, a gdzie ma być? wink))
        • niedzwiedzica_sousie Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 14:40
          nie żal ci? toż to takie małe jeszcze
          • aguszak Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 14:45
            Przestań! ;/
            Toż to prawie dwulatek! wink
            P.S. Żal, ale to przecież nie tragedia. Najlepszym wyjściem byłoby siedzieć w z
            nim do wieku przedszkolnego, ale niestety nie mam takich możliwości...
          • dzikoozka Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 14:50
            żal żalem a utrzymać sie z 1 pensji trudno uncertain/
            • niedzwiedzica_sousie Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 14:52
              też racja
    • dzikoozka Głask :DDDD... 24.10.06, 14:15
      mam nadzieję ze nie pogubiliście weksli? ;DDDDDDDDDDDDDDDD
      • aguszak Re: Głask :DDDD... 24.10.06, 14:46
        jest znacznie gorzej - czajnik nadal się nie znalazł wink
        • dzikoozka Re: Głask :DDDD... 24.10.06, 14:47
          oooo kochana, źle z Wami smile))
          \My mamy rewelacyjną kierowniczke administracji, jak sie przeprowadzalismy 3
          lata temu poszło jak po maśle, normalnie mieliśmy potem akademie ku czci smile)))
    • raduch Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 14:58
      <łask głask>
      Taka przeprowadzka to prawie jak pęknięcie rury. smile
      • aguszak Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 15:00
        no! kanalizacyjnej! ;///
        • dzikoozka Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 15:01
          Masz lepsze czy gorsze stanowisko pracy teraz?
          • aguszak Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 15:04
            Biurko znaczy się i miejsce stania tego biurka?
            Gorsze nieco: ciemno (dwa małe okienka!), zimno (jak diabli!), ale za to do
            domu bliżej wink o jeden przystanek.
            Wcześniej każdy wydział miał swój pokój, a teraz - open space!!! Tragedia!!!
            Zero intymności.
            • dzikoozka Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 15:05
              współczuję sad((
        • raduch Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 15:02
          Nie przesadzaj, wilgoć w nowym pomieszczeniu pewnie jest ale od świeżej
          farby. smile
          • aguszak Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 15:05
            od świeżych ścianek karton-gips wink
    • kobieta_na_pasach a czajnik w firmie jest najwazniejszy 24.10.06, 15:15
      w mojej dawnej firmie przy czajniku toczyly sie najciekawsze rozmowysmile
      • aguszak Re: a czajnik w firmie jest najwazniejszy 24.10.06, 15:37
        to też wink
        ale najważniejsze jest to, żebym nie zamarzła - bez gorącej herbaty ani rusz!
    • maretina Re: Przeprowadziłam się... 24.10.06, 18:09
      biedulauncertain
      sa tez dobre strony: nowe mieszkanie to nowe mozliwosci, urzadfzanie pokojow,
      kuchni, masz pole do popisusmile
Pełna wersja