krambambulia
27.10.06, 14:40
Słucham tego steku bzdur, jakie wylał z siebie dziś na konferencji Kaczor w
sprawie śmierci Ani.
Słucham Długiego Romka i jego dyrdymałów o specjalnych szkołach.
Wszyscy ci mądrzy panowie jakos nie chcą zauważyc jednego - ci gówniarze z
Gdanska nie zgwałcili Ani dlatego, że w Polsce brakuje szkół specjalnych i nie
ma ostrych kar dla nieletnich.
Ten gwałt to efekt obojętności i braku empatii. Dziecka empatii, współczucia,
buntu wobec cudzej krzywdy trzeba nauczyć. Pokazać, że nie wolno się godzić na
to, by słabszy obok nas cierpiał prześladowanie.
To dorośli wychowują dzieci. Jeśli dziecko jest agresywne - poza przypadkami,
gdy przyczyną jest choroba - to jest to wina dorosłych. Agresja to wyrzucenie
z siebie złości na brak zainteresowania, często także zemsta za przemoc,
którego się samemu doznało.
Gdzie była nauczycielka, gdy sie dowiedziała że Ania zniknęła? Dlaczego
wystarczył jej telefon do domu? Psim obowiązkiem nauczycielki było pojechać do
ani i sprawdzić, czy wszystko w porządku. A przede wszystkim - obowiązkiem jej
było porozmawiać z koleżankami Ani o tym, co właściwie się stało.
Koleżanki Ani i ona sama wstydziły sie mówić o gwałcie. To zrozumiałe - w ich
wieku o takich rzeczach cięzko sie mówi, zwłaszcza, jeśli wcześniej nikt z
nimi nie rozmawiał. To wina braku rozmów w domu o seksie i przemocy, to wina
braku porządnej edukacji seksualnej.
14 lat to małpi wiek, kiedy dzieciom przychodzą do głowy najróżniejsze
głupstwa. Ale dorośli są od tego, by dzieciaka trzymać i wychować, a nie
puszczać na zywioł do szkoły i na podwórko, żeby uczył sie bić kolegów (wtedy
niby ma się stac mężczyzną).
Winni są rodzice Ani, bo nie zauważyli, że córka ma problem, winni są rodzice
gówniarzy, bo nie umieli w porę zapobiec agresji, winna jest szkoła, bo
zamietli narastające kłopoty z przemocą pod dywan, winni sa nauczyciele, bo
nie chciało im sie reagowac i interesować uczniami. A najgorsze to obecne
milczenie szkoły.
Czym dla kobiety i dziecka jest gwałt czy molestowanie wie tylko ten, kto to
przeszedł.
Na pewno nie wie tego Giertych.
(*) (*) (*)