wielkie rozczarowanie

10.11.06, 22:49
kolezanka opowiedziała mi jak to sie rozczarowała na swoim mężu, który
piardnął w samochodzie
zażądała zeby się zatrzymal , bo waliło jak z murzyńskiej chaty podczas obiadu
koleż sie zatrzymał ( mutant smile i pół godziny prosił , żeby "mu wybaczyła "
no wysmiałem ją i jego bardziej
co za czasy
    • kiniamum Re: wielkie rozczarowanie 10.11.06, 23:26
      pewnie panienka kupuje papier toaletowy z zamknietymi oczami, hi hi... albo
      wysyla sasiadkebig_grin
    • mmagi ona swoje pewnie łyka;)))))))))))))))))))))))))a s 11.11.06, 10:52
      woja droga czym go karmismile?
    • kobieta_na_pasach tez sie ostatnio rozczarowalam 11.11.06, 12:15
      bąki to pol biedy. w pewntym wieku wystepuja dolegliwosci gastryczne i to
      dortyczy obu plci. ale ostatnio moj maz stanal naprzeciwko mnie i zaczal czyscic
      zeby nitka dentystyczna. chyba nawet w tym czasie cos jadlam.dostal opiernicz i
      sie obrazil. ale po pol godzinie przyszedl i przeprosil. wkurza mnie jeszcze ,
      kiedy lazi w gaciach po mieszkaniu.
    • pierozek_monika Re: wielkie rozczarowanie 11.11.06, 12:32
      a to cham!
      • kobieta_na_pasach Re: wielkie rozczarowanie 11.11.06, 12:34
        pierozek_monika napisała:

        > a to cham!

        bez przesady. sa dwa rodzaje bakow - kontrolowane i niekontrolowanesmile)
        co innego grzebanie w zebach, ta czynnosc ewidentnie podlega kontroli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja