alpepe
14.11.06, 11:27
Jak mała miała 3 lata, to żartowaliśmy z mężem, że jest taka smamodzielna, że
za pare lat wyprowadzi się od nas, ale nie przewidziałam, że moje dziecko
dorośnie tak szybko. W piątek mała chciała, by coś jej kupić, to rzuciłam:
może Mikołaj ci przyniesie, a ona na to: przecież Mikołaj nie istnieje, taki
prawdziwy, prawda mamo?
Popatrzyliśmy z mężem po sobie, konsternacja: prawda, córuniu...
Co im tam kładą do głowy w tym przedszkolu?!