alez mam durnych siasiadow!

16.11.06, 10:10
maz napierdziela zone dzien w dzien, a jak ktos chce jej pomoc zaoferowac to
sie zachowuje jak balcerkowa z laternatywy4 jak ja balcerek napieprzal za
golebie i aniolprzyszedl a ta juz za mezem murem stoi! identyczna sytuacja!
jak co do czego to maz cacy ale jak ludzi nie ma to fruwa po scianach na prawo
i lewo! kretynka!
    • ticoqp Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 10:13
      to zaoferuj jemu pomoc w napierdzielaniu - bedzie Ci wdzięcznasmile
      • khaki3 Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 10:14
        no to napewno. psychicznie chorzy ludzie! siebie krzywdza ale to pikus krzywdza
        dzieciaki a to juz u mnie wkurw powoduje.
        • ticoqp Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 10:30
          a wszystki dzieci sa nasze czyli dzikiej i moje (jak wczoraj powiedzała) to nie
          damy ich krzywdzicsmile
    • alpepe Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 10:13
      niektórzy tak lubią, nic nie zrobisz.
    • aasiula1 Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 10:14
      nie mów, że kretynka, tak zachowuje się większość bitych żon. To poważny
      problem psychiczy. Zgłoś to na policję którymś razem, tylko tak możesz jej
      pomóc.
      • khaki3 Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 10:16
        Zgaszamy.nie tylko ja ale inni sasiedzi tez. policja przyjezdza ona zakrwawiona
        czy poobijana i zalana lzami i mowi,ze jest dobrze bo sie wywalila wychodzac z
        wanny czy jeszcze cos wymysli! leje na ta babe jak chce to niech ja katuje maz
        ile wlezie.dzieciarni mi szkoda!
        • aasiula1 Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 10:19
          shit, a może jakiś ośrodek dla kobiet, czy taki do pomocy rodzinie... żeby
          jakiś specjalista z nią porozmawiał. No właśnie, szkoda dzieci. Może jakby jej
          uświadomiono, co to znaczy dla dzieci to by oprzytomniała
          • lajton Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 10:27
            no wlasnie ona do zadnego specjalisty nie pojdzie, te kobiety tak maja. nie
            chca zostac same (?!), sa czesto zastraszone przez mezow. jesli powezmie jakies
            kroki to ten jej zyc nie da. ale nie pomysli baba jedna, ze przezylaby i to (po
            wielu podobnych "wystepach") i do czegos dobrego by to doprowadzilo. jest wiele
            takich przypadkow i wiele podobnych zachowan u kobiet. i z jednej strony je
            rozumiem, a z drugiej wkurwia mnie, ze nie mysla o dzieciach, ktore maja zryta
            psychike.
          • khaki3 Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 10:27
            Z mojej rozmowy z sasasiadami dowiedzialam sie,ze juz kilkanascie razy
            zakladalamu sprawy opobicie ale za kazdym razem wycofywala sie mowiac,ze to nie
            prawda. dziecmi zajmuje sie juz jakas opieka spoleczna czy nie wiemkto tam,ale
            co z tego? skoro nic doslownie NIC nie robia! czasami dzieciaki siedza w deszcz
            na klatce i czekaja az ojciec przestanie trzepac matke. a czasami stoja na
            balkonie i patrza jak jakies nacpane na niebo. zal mi dzieciakow, sasiedzi juz
            teraz probowali cos z tym zrobic. dzieci nie sa dla niej wazne! a,ze sa bogaci,
            na wszystko ich stac, robia z siebie idealna rodzine to kto im te dzieci zabierze?
            • lajton Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 10:30
              khaki3 napisała:

              > Z mojej rozmowy z sasasiadami dowiedzialam sie,ze juz kilkanascie razy
              > zakladalamu sprawy opobicie ale za kazdym razem wycofywala sie mowiac,ze to
              nie
              > prawda. dziecmi zajmuje sie juz jakas opieka spoleczna czy nie wiemkto tam,ale
              > co z tego? skoro nic doslownie NIC nie robia! czasami dzieciaki siedza w
              deszcz
              > na klatce i czekaja az ojciec przestanie trzepac matke. a czasami stoja na
              > balkonie i patrza jak jakies nacpane na niebo. zal mi dzieciakow, sasiedzi juz
              > teraz probowali cos z tym zrobic. dzieci nie sa dla niej wazne! a,ze sa
              bogaci,
              > na wszystko ich stac, robia z siebie idealna rodzine to kto im te dzieci
              zabier
              > ze?

              nikt im tych dzieci nie wezmie, skoro ta kobieta nic z tym nie robi. sasiedzi
              moga sobie gadac, ale zadna policja czy opieka nie odbierze dzieciakow
              rodzinie, ktora udaje idealna. nie maja dowodow, ze tam sie dzieje zle. gdyby
              baba szukala pomocy i opierala sie na zeznaniach sasiadow - mialyby one
              znaczenie. a tak, policja przyjedzie, sprawdzi, odjedzie i dalej sie bujaja.
      • menk.a Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 11:37
        niestety to prawda
        Mój znajomy kiedyś widział pod pzrysłowiową budką z piwem jak rosły facet walił
        swoją kobietę. Ona nawet nie jęknęła, nie broniła się. On nie czekając na nic
        rzucił się na faceta, odciagnął go, przyłożył ze 2 razy w zęby. A na niego
        rzucia sie z kolei ta kobietą: Proszę nie bić mojego męża!!!!!!!! z krzykiem i
        pazurami.
        Przemoc w rodzinie to poważny problem. Oosoba bita ma szalenie niskie poczucie
        wartości, jt uzależniona psychicznie od swojego partnera, dlatego tkwi w
        chorym, patologicznym związku.
    • lajton Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 10:24
      u mnie mam to samo. tylko ze dzieci nie maja. wyzywal ja, chyba nawet lekko
      pobijal, wiec gdy ktoregos dnia wracalismy z Najmilszym do domu i ten znowu
      morde darl, ale juz na klatce, to Najmilszy wpienil sie i poszedl mu wygarnac.
      przez kilka dni idiota stal pod naszym oknem i nas wyzywal, pozniej w nocy
      awanturowal sie to wezwalismy policje. na kilka dni sie wyprowadzil, pozniej
      wprowadzil, byl spokoj i teraz znow to samo. wiedzialam, ze ta idiotka w koncu
      pozwoli mu wrocic i bedzie tak w kolko sie to powtarzalo.
      mam ochote czasami podejsc do niego i ten pysk mu obic, bo sluchac juz nie moge
      tych wyzwisk.
      to nasze wzywanie policji nic nie da, jesli ta jego zona nie zmieni swojego
      postepowania. a naraza i siebie i nasz spokoj.
      • khaki3 Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 10:29
        u nas tak nie bylo. zawsze ktos reagowalna krzyki i bicie. zawszektos wzywal
        policje. dzieciaki maja opiekuna jakiego czy kogostam nie wiem dokladnie.ale on
        jest szanowanym obywatelem, bogaczem, ona jak trzeba to uda swieta zone i
        pochwali meza. i co robic? nic nie zrobisz bo ona udaje,ze jest ok bo to wstyd
        sie przyznac,ze masz ja bije. kiedys mi powiedziala,ze tylko plebs jest bity a
        ona szlachcianka nie bedzie jak plebs. i co wtedy mialam zrobic?
        • lajton Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 10:33
          nic nie zrobisz. im wiecej bedziesz chciala pomoc, tym wiekszego wroga moze
          zaczac widziec w Tobie.
          myslenia tej kobiety nie zmienisz. pobije ja do nieprzytomnosci, a ona dalej
          bedzie spiewala swoje. niestety. pschylogo by sie jej przydal, ale to przeciez
          tez nie dla niej, prawda? przeciez wariatka nie jest!

          u mnie jest o tyle lepiej, ze u tych sasiadow nie ma dzieci. gdyby byly, to juz
          dawno bylby smrod i szum wokol nich. oni sie pobrali juz w kwiecie wieku
          (ok.50) i na starosc odjebalo temu facetowi. ale to od chlania, bo on juz
          trzezwy nigdy nie jest.
          • khaki3 Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 10:37
            no wlasnie kobita durna krzywdzi siebie ale to mnie najmniej interesuje
            dzieciarni mi szkoda, glupia jest i tyle. tylko dlaczego swoja glupota skazuje
            dzieci na cierpienia tego nie zrozumiem nigdy!
            • lajton Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 10:44
              wiesz, w tej jej pustej glowie nawet mysl sie takowa nie pojawi, ze swoim
              zachowaniem i pozwolenstwem na to co sie dzieje - krzywdzi dzieci. widzi tylko
              swoja krzywde, cierpi w milczeniu i siebie tylko uwaza za ofiare, ale to tez
              tak po cichu. a dzieci beda mialy przerypane jako dorosle. z braku poczucia
              bezpieczenstwa, wiecznego leku i strachu o siebie i o matke jako dorosle osoby
              tez beda odczuwaly takowy lek i beda zyly z poczuciem krzywdy.
              ja pierdziele, zachlastalabym taka matke golymi rekoma. i to nie pierwsza taka
              historia o ktorej slysze, badz sie przygladam. szlag!
            • alpepe Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 10:51
              wygląda na to, że jedyne, co dąłoby się zrobić, to zabawić się w partyzantkę i
              wysmarować na klatce schodowej: a takąowaką bije mąż, a ona to lubi.
              Nic nie napisałaś, czy dziecka też są śturchane przez głowię rodziny.
              • khaki3 Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 10:53
                tego akurat nie wiem. mozliwe,ze matka dzieci jakos oslania soba. ale czy tak
                jest to nie wiem. bez roznicy czy sa bite czy nie. cierpia i traca zycie na
                glupocie matki. ale gdyby dzieciarnie bil to urwalabym jebancowi lapy i wsadzila
                goracy pogrzebacz w dupsko!
                • alpepe Re: alez mam durnych siasiadow! 16.11.06, 11:00
                  jeśli by dzieci były bite lub jakoś tak psychicznie maltretowane, to wtedy można
                  by oskarżyć oboje rodziców o maltretowanie i wtedy wycofywanie skargi przez
                  kobietę nie będzie się liczyć, bo tu już wejdzie prokurator z urzędu a nie z
                  powództwa cywilnego. Wtedy można by i opiekę społeczną chwycić za jaja i ew.
                  kuratora.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja