300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście

20.01.07, 13:26
jest prawie niemożliwe zrobienie sobie małej elektrowni przydomowej. Mają
rację nasze gównojeby biurokratyczne że tak skomplikowali prawo, bo co by to
było gdyby ludzie robili sobie takie rzeczy!!
Jak mówił pan poseł mojemu koledze gdy prosił o interwencje bo gmina nie miała
wogóle telefonów: a po co chłopom telefony? A niby gdzie będą dzwonić i po co?
    • raduch Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 20.01.07, 14:29
      Dla ścisłości - zrobienie jest możliwe i praktycznie nieobwarowane jakimiś
      strasznymi przepisami. Kłopot jest z podłączeniem jej do swojej własnej(!!!)
      domowej instalacji.
      Oczywiście jeśli chcesz to robić oficjalnie, powiadamiając swego dystrybutora
      energii.
      • widokzmarsa Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 20.01.07, 14:45
        jasn, zrobić można łatwo ale legalnie się podłączyć już nie. Jest to dosyć
        zagadkowe i mało zrozumiałe dla normalnych ludzi. Ja czekam aż coś wymyślą żeby
        zostały zniesione monopole telefoniczne czy energetyczne. Powoli już do tego
        świat dochodzi.
        • raduch Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 20.01.07, 17:25
          To zupełnie nie o to chodzi. Istnieje spore ryzyko, że napięcie z takiego
          prywatnego generatora zasili linię, która nie powinna być pod napięciem i
          zabije montera czy przypadkową osobę. Dlatego dystrybutorzy chcą o wszystkich
          generatorach wiedzieć. I dobrze by nadzór sprawowały osby o odpowiednich
          kwalifikacjach. Proste?
          • pink.freud Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 21.01.07, 01:30
            Mógłbyś przybliżyć swoją teorię?
            Jaka linia połączona z odbiorcą jest bez napięcia?
            Co robią przypadkowe osoby na słupach?
            I pytanie naprowadzające.
            Po jakim czasie dotykania się do przewodów bez sprawdzenia wcześniej czy jest w nim napięcie populacja monterów osiągnie minimum nie gwarantujące dalszej reprodukcji?wink
            • raduch Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 21.01.07, 09:46
              A chociażby zerwana linia, leżąca na ziemi. Nie truj.
              • pink.freud Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 21.01.07, 11:32
                Hehe.. usprawiedliwiasz biurokrację monopoli używając zresztą typowych argumentów dla urzędasa. Obywatelu nie trujcie urząd wie lepiejwink))
                • raduch Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 21.01.07, 11:39
                  Nie. Polska jest czarną plamą na mapie Europy. Przypadków śmiertelnego
                  porażenia prądem mamy kilkakrotnie więcej niż Europa, łącznie z europejską
                  częścią Sojuza. Dlaczego? Ano przez to nasze "my ze szwagrem zrobim lepij".
                  Obecnie uregulowania prawne nakazują dystrybutorom podłączenie do sieci każdego
                  generatora. Nie mogą odmówić, ale warunki techniczne muszą być spełnione. Wykaż
                  się, że nie jesteś amatorem, a całą rzecz doprowadzisz do szczęśliwego finału.
                  A w ogóle coście się tak uparli na współpracę z publiczną siecią?
                  Jeśli generator pracuje autonomicznie, dosłownie nikt nie może właścicielowi
                  narzucać jakichkolwiek wymogów. Wolnoć Tomku. Wystarczy pójsć do marketu dla
                  majsterkowiczów, tam jest cała gama agregatów prądotwórczych. Nawet małolat
                  może sobie kupić. smile
                  • pink.freud Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 21.01.07, 11:47
                    Nie podałeś żadnego konkretnego argumentu poza tym, że prunda należy się bojać a kasę powinna kosić elektrowniasmile))))))))
                    Własne generatory podłacza się po to do sieci, ponieważ tylko wtedy są opłacalne gdy państwo płaci za dostarczony prąd, który nie wykorzystuje dostawca. Ekologiczne żródła energii wiatrowe czy słoneczne dostarczają prad okresowo, są mało wydajne i bez pomocy państwa nieopłacalne. Monopole to wykorzystują i żeruja na mnie i na szwagrzesmile))
                    • raduch Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 21.01.07, 12:29
                      > Nie podałeś żadnego konkretnego argumentu poza tym, że prunda należy się
                      bojać
                      > a kasę powinna kosić elektrowniasmile))))))))

                      Poczytałbyś branżowych pism. Gdybyś wiedział w jakich okolicznościach giną
                      energetycy przez działalność amatorów, nie dawałbyś uśmichu na końcu zdania.

                      > Własne generatory podłacza się po to do sieci, ponieważ tylko wtedy są
                      opłacaln
                      > e gdy państwo płaci za dostarczony prąd, który nie wykorzystuje dostawca.

                      Oo? A co się dzieje z nadwyżką? Czy aby bilans nie musi wyjśc na zero?

                      Ekolo
                      > giczne żródła energii wiatrowe czy słoneczne dostarczają prad okresowo, są
                      mało
                      > wydajne i bez pomocy państwa nieopłacalne.

                      Tak.

                      >Monopole to wykorzystują i żeruja n
                      > a mnie i na szwagrzesmile))

                      Nie! Na odwrót.smile
                      Dystrybutorzy mają obowiązek zakupu określonej ilości energii ze źródeł
                      odnawialnych. Wykorzystują to wytwórcy "ekologiczni". Zawierają spóły dbające o
                      to by rynek należał do nich i narzucają mocno zawyżone ceny. Dostawca ma to w
                      dupie, bo płacimy ostatecznie my - klienci.

                      • pink.freud Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 21.01.07, 13:58
                        smile))))))
                        To już, któryś z kolei post w którym ustawiasz się w pozycji niepodważalnego ałtorytetu przedstawiając tylko zabawne argumenty. Możliwe, że Polska przoduje w liczbie spadających ze słupów nabobomblowanych monterów czy łapiących się dla rozrywki przewodów pod napięciem, ale jak to się ma do utrudnień biurokratycznych przy podłaćzaniu własnego generatora?
                        Podaj mi jakikolwiek przypadek, że zginał monter nie z powodu własnej głupoty czy nieostrożności. Każdą linię z zasady trzeba traktować jak pod napięciem i wpierw ją sprawdzić i odciąć zasilanie zanim się ją weźmie do łapki. Jeśli monterzy są leniwi i pracują pod prądem to robią to na własne ryzyko.
                        Elektrownia to jeszcze większe bydło niż gazownia. Wykorzystuje monopol i czas załatwienia klienta liczy sobie latami, w odróżnieniu od gazmajstrów, którzy do odmierzania upływu czasu posługują się tylko porami rokusmile
                        Zakup i amortyzacja słonecznych i wiatrowych żródeł prądu jest niopłacalna w stosunku do tradycyjnych. Żeby promować ekologię państwo zobowiązuje się odbierać prąd i płacić za niego zawyżoną cenę. Jest to nie na rękę monopolistom, którzy tracą przez to cześć rynku a ponieważ są pośrednikami więc maksymalnie utrudniają życie dostawcom. Ponieważ "spółom" nic nie mogą zrobić skupia się to na drobnych dostawcach.
                        Tępienie elektrowni wodnych, które w odróżnieniu od innych ekologicznych są rentowne to zwykła granda.
                        • raduch Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 21.01.07, 21:44
                          Uporządkujemy? Wrzucasz do jednego wora "elektrownia" wytwórców, operatora
                          systemu i dystrybutorów. W ten sposób jest Ci łatwiej, rozumiem, ale tak nie
                          jest.
                          Dystrybutorzy są zobowiązani kupić od wytwórców 7,5% w rozliczeniu rocznym
                          energii ze źródeł odnawialnych liczonej brutto. Piszesz o jakichś
                          utrudnieniach. Jakie to utrudnienia?
                          Ustawa nakazuje zakupić od "ekologicznych" określoną ilość znacznie droższej
                          energii i nikt kto potrafi liczyć nie kupi więcej, bo mu się tak chce, dla
                          idei.
                          I teraz tak - właściciel sieci, nieważne jakiej bo to obowiązuje na każdym
                          poziomie, nie może odmówić podłączenia do niej wytwórcy, np właścicielowi
                          elektrowni wodnej. Ale tu 2 wymogi: po pierwsze jego obiekt musi spełniać
                          wymagania techniczne, po drugie wytwórca musi sobie sam znaleźć na swą energię
                          odbiorcę. Entuzjaści "zielonej energii" zapominają o tym drugim warunku.
                          Tymczasem energia nie jest dobrem publicznym jak za komuny. Jest towarem.
                          Chcesz by był odpowiedniej jakości i za godziwą cenę? To nie gódź się na
                          traktowanie systemu jak naczynia do którego każdy może wlać i każdy z niego
                          czerpie ile potrzebuje. Nikt nie może być anonimowy, bo wtedy guzik nie
                          odpowiedzialność. Obecnie około 30% obrotu energią jest na zasadach
                          powiedzmy "rynkowych". Chcesz konkurencji, czy większej interwencji państwa?
                          Owo tępienie, jak to nazywasz, elektrowni wodnych niedługo się skończy. Inna
                          rzecz, że one jako najbardziej przewidywalne, są akurat dość dobrze widziane
                          przez zawodową energetykę.
                          Z roku na rok udział energii ze źródeł odnawialnych w bilansie ma wzrastać.
                          Znajdą się na nią chętni. Teraz się to zwyczajnie dystrybutorom nie opłaca. Bo
                          to nie państwo się zobowiązuje. Ono nakazuje dystrybutorom. A my bulimy.
          • widokzmarsa Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 21.01.07, 11:36
            mi chodzi o jedno. Mam rzeczkę na posiadłości- stawiam generator i mam prąd. Ale
            tak się nie da.
            Przed wojną było od cholery lokalnych elektrowni i jakoś to było możliwe.
            • raduch Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 21.01.07, 11:41
              Da się! No problem. Niech to pracuje autonomicznie, a wtedy pełna dowolność.
              Jak pisałem Pinkowi. Ostre wymogi są tylko jeśli ma współpracować z siecią.
              • widokzmarsa Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 21.01.07, 12:01
                no to ja słyszałem że jest bardzo trudno dostać zgodę na prywatne elektrownie bo
                nie dają zgody. Ale ja często się mylęsmile
                • raduch Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 21.01.07, 12:31
                  Przykład? smile Janusz Rewiński kupił sobie ranczo. Długo walczył o podciągnięcie
                  linii i nic nie wskórał. Kupił sobie własny generator i powiedział "bez łaski".
                  • grubaska20 Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 21.01.07, 12:51
                    mam znajomych, którzy mają prąd właśnie z młyna na rzece, a także takich,
                    którzy na dachu mają generator energii słonecznej (ni w ząb nie kumam na czym
                    to polega, ale tak jesttongue_out)
    • smiki73 Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 20.01.07, 14:30
      My też po wichurze nie mieliśmy prądu, więc dzwoniam gdzie się dalo aby
      naprawiali bo żyć się nie da (mamy wszystko elektryczne i herbatke i ciepelko
      itd)a pani mi mówi że nie rozumie dlaczego się denerwuje(8 godzina bez ) i mam
      pretensje, przecież jak prądu nie mam to za niego nie place...
      • raduch Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 20.01.07, 14:37
        A ja byłem kiedyś na szkolnej praktyce w dyspozytorni. Rozszalała się burza.
        Pan dyspozytor, człek normalnie grzeczny i kulturalny, warknął "młody, spi...j
        do kąta i się nie odzywaj". Przez 4 godziny we dwóch odebrali 3 tysiące
        telefonów. suspicious
        Teraz to jest trochę inaczej zorganizowane, ale wierz mi, że bez Twego telefonu
        oni wiedzieli o awarii. smile
      • widokzmarsa Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 20.01.07, 14:46
        napisz skargę, jak wyrzucą kurew z pracy to następni nauczą się odzywać do
        poszkodowanych ludzi.
        Aż się wierzyć nie chce
        • smiki73 Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 20.01.07, 15:13
          Kochani, mnie tylko strasznie ubawilo to że nie place jak nie mam... Wiem że
          oni wiedzą i że wszyscy wydzwaniają, ale ja mam male dziecko i chcialam się
          dowiedzieć jakie są prognozy.Jeśli mialo to trwać dlugo (a już wtedy minelo 8
          godzin), to spadam do mamy-wiadomowink . Chcialam informacji a nie możliwości
          wyżycia.
    • dziewice Re: 300 tysięcy ludzi bez prądu, na szczęście 21.01.07, 12:17
      nie znam sie na tym za bardzo, ale potrzebowalbys jeszcze jakies wieksze
      pomieszczenie na upsownie tak aby nie odczuc przerwy przy wlaczaniu agregatu
      no i troche zabawy jest w utrzymaniem takiego badziewia, osobiscie uwzam
      ze przydalyby Ci sie dwa i musisz miec obczajone stacje paliw ktore w razie
      dluzszej przerwy beda mialy zasilanie. no i musisz robic systematyczne
      testy.

      ciekawe, moze kiedys beda powstawaly juz takie bardziej samowystarczalne
      plemiona wink

      a tak z innej strony to kiedys nie bylo pradu i ludzie zyli wody biezacej
      cieplej takze nie bylo i takze zyli, tv, internetu i setek innych pierdol

      a teraz 10 minut nie ma dostepu do poczty i cala firma stop - bo poczta nie
      dziala
Inne wątki na temat:
Pełna wersja