kupno mieszkania

06.03.07, 11:55
jak bog da i partia pozwoli, to niebawem bede szukac nowego, wiekszego M.
mam na oku rozpoczeta inwestycje ( termin odbioru marzec 2008r), 74 metry,
385 ( metr wychodzi jakies 5 tys. chyba...)tysiecy, do tego miejsce postojowe
ok 12 tysiecy.cena chyba ok? nie?
dostalam meilem rozklad mieszkania, no i powiedzcie mi prosze czy to sensowne
wielkosci... ja sobie tego nie wyobrazam, nawet na mapceuncertain
przedpokój - 11,93 m2
salon - 21,27 m2
kuchnia - 7,18 m2
sypialnie - 10,78 m2 i 14,92 m2
łazienka - 5,58 m2
wc - 1,68 m2
balkon 12m
mam do wyboru parter( ale tego chyba nie bede chciala), I,II i II pietro,
blok z winda.
w jakiej walucie decydowac sie na kredyt? oczywiscie potrzebuje czesc
pieniedzy z kredytu, bo pewna sumke bede miala w gotowce.
hmmmmm a moze budowac dom? mamy na oku pod olsztynem ladna dzialke 1000
metrow, ale cena niezla... ponad 100 tysiecy.... do tego budowa... to pewnie
wiecej wyniesie niz kupno mieszkania, prawda?
    • mamba30 Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:02
      hmmm... z kredytem nie doradzę, ale z metrażem powiem tak.
      Ja mam salon 25 m. jest ok, Twój mógłby być trochę większy
      przedpokój mam chyba ok. 14 - za duzy mogłyby być większe sypialnie
      kuchnia 13,5 - na początku wydawała się za duża, ale jest ok. dużo czasu w niej
      spędzam i cieszę się z przestrzeni
      sypialnie - ok. 9,5 i 11,2 - za małe
      łazienka chyba z 7 m. może 7,5 - nieustawna, wszystko zależy jak leży, duża
      przestrzeń nie do wykorzystania, przestrzeń dla przestrzeni
      wz, chyba 1,5 wystarczająco
      kaciapa graciarnia też kole 1,5 m.
      balkon 5,5 - mój 1 w życiu więc się cieszę nawet z takiego. Twoje 12 m. to ho
      ho smile)
      Mieszkam na III p. i też sobie chwalę, nie za nisko i nie za wysoko, jak winda
      padnie, to nie dostanę kolki na schodach smile)) cena atrakcyjna, ale ja patrzę z
      perspektywy wawy.
      • maretina Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:06
        myslicie, ze mozna z developerem negocjowac "sciany"?smile tzn wielkosc
        pomieszczen? korytarz moge miec mniejszy, wole wieksza lazienke lub pokoj.
        kibelek wolalbym miec razem z lazienka.
        • mmagi Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:07
          chyba mozna o ile nie jest to nośnasmile
          • aasiula1 Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:55
            a jak nośna to co? też się da tylko trudniej, bo podciąg trza by zrobić
        • mamba30 Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:09
          nie zawsze się da ze względów technicznych, ale zapytać sie nie zawadzi big_grin U
          mnie nie było raczej takiej mozliwości przez wzgląd na rozkład budynku.
        • six_a Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:27
          można, można, pewnie, że można
          ale wtedy nie tylko ściany, ale i elektryka.
          przedpokój sobie zmniejsz, moim zdaniem za duży.
          A jak plany rodzinne, bo 74 metry to w ogóle nie za dużo, a większe powinno być
          tańsze za metr. Jak już się wkopywać w kredyt na 20-30 lat, to lepiej z
          przyszłościowym metrażem.

          kredyt - najlepiej udać się do doradcy: open finance, expander, co tam masz.
          Wtedy w jednym miejscu oglądasz wszystkie oferty kredytowe, a doradca z reguły
          (bo trafiają się kretyni), mówi Ci, która propozycja najlepsza. Wszystko
          załatwiasz w jednym miejscu, ja nawet do banku nie musiałam chodzić, tylko
          umowę też tam podpisywałam.
          • maretina Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:31
            chcialam ciut wiekszy metraz, ale jest te 74 metry a potem kolejne to juz 130
            metrow.bez sensu... tyle to za duzo na rodzine trzyosobowa.
            optymalnie chcialabym miec jakies 80-85 metrow.po co mi wiecej sprzatania?big_grin
      • mmagi Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:06
        jassne,qrwa wieksze wiekszetongue_outPPPPPPPPPPP
        • mamba30 Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:11
          czego się ciotka plujesz? smile))

          PS. zajebisty był ten chlebek, co mi go wczoraj dałaś, mniam. Gadaj jak
          ciasto???
          • mmagi Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:12
            oki,dziele sie z Kotemsmile
            • mamba30 Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:12
              Kotu daj waleriany tongue_out
              • maretina Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:14
                kot jaroslawa naboj dostalsmile
                • mamba30 Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:33
                  czytałam, biedny kotowiu smile))
    • reniatoja Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:14
      Maretina, to już nie wyjeżdzacie z Polski? Ja bym wolała wybudowac dom, wydaje
      mi sie, że cena bedzie porównywalna do tego mieszkania.
      • maretina Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:15
        ja sie stawiam, maz chce wyjechac.
        a utrzymanie domu? porownywalne z mieszkaniem?
        • reniatoja Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:23
          Myslę, ze tak. Nowoczesne domy nie są takie kosztowne w utrzymaniu. A masz swój
          ogród(ek), na 1000 metrów, to sobie nawet brzezinkę lub jodełki możesz
          nasadzić, albo krzaczki z malinami i agrestem, albo mały sadzik. Kolezanka
          niedawno zaczęła budować dom, nieduży, 125 pow. mieszkalnej (ale i tak większy
          niż mieszkanie 74) i przewiduje że w 300 tys się zmieści łacznie z
          wykończeniem, bez umeblowania i sprzetów agd. Naprawdę dobrze się zastanów. I
          nie daj się przekabacić mężowi - zostańcie w Polsce. Ja żyję nadzieją, że
          mojego przekonam i wrócimy kiedyś.
          • maretina Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:28
            powiem tak... za 300 tysiecy dzialka, budowa domu z wykonczeniem? nie wierze...
            sama dzialka to ponad sto tysiecy zlotych a ogrodzic? nie postawie sobie
            zwyklej siatki, bo mnie szlak trafi... a porzadne ogrodzenie to kilkadziesiat
            tysiecy.to juz jest ok 150 tysiecy, a za 150 duzo sie nie zbuduje.
            moja mama rok temu ocieplala nowy dom, dom nie jest duzy( 120 metrow pow.
            mieszkalnej) i zaplacila ponad 20 tysiecy... do tego elewacja itd... masakra.
            jakim cudem kolezance udalo sie tak tanio?
            • reniatoja Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:34
              nie, ona działkę juz miała. Poza tym jej sie jeszcze nie udało, to kosztorys,
              budowa dopiero sie zaczęła, dopiero fundamenty stoją. Też mi się to wydaje
              mało, ale niedawno też gadałam z facetem, który juz wykończył dom - w okolicach
              Gdańska - i twierdzi, że budowa nie przekroczyła 300 tys. Ale działka to osobno
              oczywiście. Musiałabyś pogadac z jakąś firmą, kimś kto jest w temacie, żeby ci
              konkretnie powiedział z jakimi kosztami musiałabyś sie liczyć. Ogrodzenie całej
              tak dużej działki porządnym ogrodzeniem to oczywiście bedzie mega koszt. Moja
              przyjaciółka też ma wielką działkę, ale ogrodziła ją w następujacy sposób:
              cześc frontowa na której stoi dom, przy drodze - ogrodziła ładnym ogrodzeniem,
              drogim. Pozostałą cześc działki (akurat ona ma taką podłużną długa na prawie
              500 metrów a wąską na 30 działkę) ogrodziła zwykłąsiatką, wchodzi sie na tę
              część przez furtkę w tylnej części tego ładnego ogrodzenia. Jakby chciała całą
              działkę ogrodzić porządnym drogim ogrodzeniem to by zapłaciła drugie tyle co za
              dom.
        • mmagi zdecydowanie tańsze:-)) 06.03.07, 12:26

    • pink.freud Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:34
      Wszystkie wielkości sa sensowne.. ale zależy dla kogo i do czegowink
      -przedpokój sprawdź czy ustawny, ile szaf Ci wejdzie i czy Ci nie zablokuja przejścia. Min. szerokość, żeby było wygodnie przechodzić to 1.2 m.
      -salon dla tej wielkości mieszkania 20m mało 25 dużo, zależy też czy jest połączony z kuchnią
      -bardzo mała, jeśli połaczona z salonem ok, jak nie może wciśniesz stolik na 1.5 osobywink
      -sypialnie 11m to akurat dla dziecka w wieku szkolnym, 15m to bardzo dużo, jeśli masz małe dziecko i śpi z Wami w pokoju to optymalna wielkość, jeśli mało przebywacie w sypialni to wystarczy nawet 7m.
      -łazienka, wc małe ale optymalne dla tego mieszkania.
      -balkon zajebisty, jeśli ma min. 2m szerokości.
      • maretina Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:36
        ale skad mam wiedziec, czy korytarz ustawny? mieszkanie wlasnie zaczyna sie
        budowacbig_grin, mam je w planach wirtualnych, trudno mi tak ocenic ustawnosc, nie
        mam takiej wyobrazniuncertain
        www.polnord-dom.com.pl/oferta.php?d=252&o=19,m, to podobne mieszkanie,
        inny jest tylko balkon. moj ma byc wiekszy.
        widzisz cos na tym planie?
        • six_a Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:53
          no fajne, też będą dwa balkony?
          ja bym od razu wychrzaniła z kuchni tę małą ściankę - odgranicznik od salonu.
          a pewnie i też tę na lewo od wejścia, wtedy salon będzie gigant, przynajmniej
          optycznie, możesz też ścieśnić kuchnię, tzn. pchnąć ją w stronę okna, jeśli nie
          potrzebujesz aż tylu blatów, szafek czy czego tam.

          w przedpokojach nie ustawia się teraz aż tylu szaf co kiedyś, wystarczy miejsce
          na wieszak, buty, jakieś lustro, może komoda ew. szafa na wierzchnie okrycia
          Szafy ubraniowe, a w zasadzie garderoby wpycha się do sypialni, bo w sumie tam
          się człowiek ubiera.

          balkon - pink ma rację, lepsze są balkony takie w stronę kwadratu, a nie długie
          kiszki - metrów niby dużo, ale kompletnie bez sensu.
          • maretina Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:57
            balkon bedzie kwadratowy i jeden, to jest troszke inne mieszkanie ( inny blok),
            moje bedzie mialo rozklad taki sam, ale balkon inny. acha, do tego bede
            wlascicielka 75 metrow trawy przed bl;okiem, po chuj? no ale dobra... niech
            bedzie
            • six_a Re: kupno mieszkania 06.03.07, 13:44
              a to parter ma być?
              pomidory posadzisz smile
              • maretina Re: kupno mieszkania 06.03.07, 13:45
                six_a napisała:

                > a to parter ma być?
                > pomidory posadzisz smile
                >
                parter moglby byc, ale nie chce parteru a do kazdego mieszkania wliczony jest
                taki chujowy ogrodek;D moze unia da mi doplaty?big_grin
          • pink.freud Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:58
            Szafy daje się wszędzie gdzie się da a i tak jest ich za małowink))
            • maretina Re: kupno mieszkania 06.03.07, 13:01
              dokladnie, a ja tak nie lubie tych szaf!
            • six_a Re: kupno mieszkania 06.03.07, 13:41
              tylko wtedy, jeśli ktoś lubi kolekcjonować graty.
              ale mogłabym mieć pawlacz.
        • pink.freud Re: kupno mieszkania 06.03.07, 12:53
          Mieszkanie jest bardzo dobrze zaprojektowane, szczególnie jeśli porównać z chłamem dostępnym na rynku. Jest prawidłowo podzielone na część dzienną, dostępną dla gości i część prywatną. Cały podział i wszystkie wielkości są sensowne i dobrze wykorzystują powierzchnie.. pod warunkiem, że wieksza sypialnia będzie wykorzystywana, jeśli nie lepiej byłoby jej kosztem powiększyć salon.
          W korytarzu masz przewidziane miejsca na szafy, jest wygodny i ustawny.
          Balkony, dobrze, że są ale szału nie mawink Są przeciętnej wielkości.
          Mieszkanie jest dobrze ustawione względem stron świata (jak na blok).
    • sjena1 Re: kupno mieszkania 06.03.07, 13:18
      droga ta działka fakt, moze z 5 minut drogi dalej będą już tańsze?
    • niedzwiedzica_sousie Re: kupno mieszkania 06.03.07, 13:21
      ja ci powiem tak: miałam podobny wybór i zdecydowałam budować dom. i nie
      żałowałam tego ani przez sekundę. domek 150 m2, wyszedł mi 300.000, więc
      przeliczając na metr - bez porównania (ziemi nie liczę)
      a do tego jaka przestrzeń! salon ponad 40m2, kominek, ogródek, nikt ci nie
      tupie nad głową, spokój, widok na las, jest gdzie wyjść z dzieckiem na spacer,
      garaż na 2 samochody.
      kredyt mam w mbanku, we frankach, prześledziłam bardzo szczegółowo wszystkie
      oferty, mam paru dobrych znajomych, którzy siedzą w kredytach i wszyscy
      polecają w dalszym ciągu franki.
      • pink.freud Re: kupno mieszkania 06.03.07, 13:35
        A w jakim mieście i w jakiej technologii?
        • niedzwiedzica_sousie Re: kupno mieszkania 06.03.07, 13:36
          2 km od Poznania, technologia tradycyjna, co chciałbyś konkretnie wiedzieć?
          • pink.freud Re: kupno mieszkania 06.03.07, 13:42
            2000 za metr to niedużo, dlatego pytam. To cena za drewniane badziewiewink
            • niedzwiedzica_sousie Re: kupno mieszkania 06.03.07, 13:44
              drewnianą mam tylko więźbę smile
        • maretina Re: kupno mieszkania 06.03.07, 13:44
          olszyn, technologia? yyyyy nie wiem, z cegly na pewnobig_grin
      • maretina Re: kupno mieszkania 06.03.07, 13:43
        zatem musialbym wzias kredyt ok 500 tysiecy na dom, to mieszkanie wychodzi mi
        taniej.
        110-130 tysiecy dzialka, ok 30-40 tysiecy ogrodzenie,300 budowa...a urzadzenie?
        z pensji na meble nie zaoszczedze. no i koszt utrztymania domu.... jak walnie
        dach albo jak przyjdzie do wymiany okien to pojde na zebry chybabig_grin. musialabym
        tez miec drugie auto, bo jedno przy mieszkaniu na wsi to za malo. meza ciagle w
        domu nie ma a ja bylabym uwiazana. nie wyobrazam sobie tez chwili, kiedy kajtek
        zacznie szkole, wtedy bylabym taksowkarzem, w miescie bedzie dreptal sam (
        oczywiscie nie od poczatku, ale po pewnym czasie tak). z miejscem do spacerow w
        olsztynie nie mam klopotow, bo tu jest 10 jezior i masa zieleni, a poza tym pod
        olsztynem mamy duzy dom letniskowy. nad samym jeziorem, zatem jest gdzie uciec.
        gdybym chciala to od wiosny do konca lata moge tam mieszkac i wracac na zime do
        miastasmile

        decydujac sie na dom poza miastem musze sobie doliczyc stanie w korku przy
        wjedzie do miasta i godzine snu mniej. teraz konczac prace o 15.30 jestem na 16
        w mieszkaniu- jak ide pieszo. mieszkajac w domu tracilabym na dojazdy ok 1.5-2
        godzin w dwie strony.
        ech.... domy sa dla bogaczy.czyli nie dla mnie.
        wizja domu kusi, ale rozsadek niestety podpowiada czarne wizje z tym zwiazane.
        • niedzwiedzica_sousie Re: kupno mieszkania 06.03.07, 13:48
          wiesz, wszystko zależy. możesz kupić mniejszą działkę i ogrodzenie wyniesie
          mniej. koszt utrzymania domu: teraz zapłaciłam za najgorszy okres w roku:
          grudzień i styczeń: 620 zł za gaz, 225 z prąd i 150 za wodę, za 2 miesiące.
          latem jest luźniej. podatek od gruntu 200 na rok i to wszystko. a w mieszkaniu
          masz czynsz, fundusz remontowy, płacisz za ogrzewanie klatki itd.
          no, samochody trzeba mieć dwa, fakt.
          ja mam do pracy 15 minut, wszystko zależy z której strony miasta mieszkasz i
          pracujesz, ja mam fuksa, bo z tej samej. ale nigdy nie wiesz, gdzie będziesz
          pracować za parę lat, może kupisz to mieszkanie, a dostaniesz super pracę na
          drugim końcu olsztyna, tuż przy działce, której nie kupiłaś he he
          • maretina Re: kupno mieszkania 06.03.07, 13:59
            ale zima ciepla byla, to nie trzeba bylo mocno grzacsmilehmmmm a moze masz racje i
            teraz zimy juz beda cieple?smile
            moja kolezanka rok temu w 120 metrowym mieszkaniu wydawala ponad tysiac co
            miesiac podczas najwiekszych mrozow.wiesz ile place za 41 metrow? zima czynsz:
            220, latem 120, w tym mam juz zaliczke za wode na trzy osoby, wywoz smieci,
            sprzataczke blokowa i pana, ktory dba o zielen na terenie osiedlasmile, za gaz
            miesiecznie place 17 zl, za prad 50-60smile
            nie place czynszu w doslownym tego slowa znaczeniu, placimy za to co zostanie
            wykorzystane w bloku w czesciach wspolnych, 4 bloki maja jedna sprzataczke i
            jednego pana do zieleni, zatem koszty sie rozkladaja na 4 bloki.
            w wiekszym mieszkaniu na pewno zaplace wiecej, bo do ogrzania jest wieksza
            powierchnia.
            • niedzwiedzica_sousie Re: kupno mieszkania 06.03.07, 14:19
              no to faktycznie płacisz malutko.
              ale zeszłej zimy, jak było -30, to największy rachunek zapłaciłam 930 zł. ale
              to kwestia dobrze ocieplonego domu. acha, i trzeba doliczyć ok. 500 zł/sezon za
              drewno do kominka - wieczorami ogrzewamy salon kominkiem.
              • maretina Re: kupno mieszkania 06.03.07, 14:24
                podobno najtansze jest ogrzewanie kominkowe, masz takie?
                • niedzwiedzica_sousie Re: kupno mieszkania 06.03.07, 14:25
                  mam kominek z rozprowadzeniem ciepła na cały dom. ale powiem ci, że nie używam,
                  bo w tym kominku trzeba by było strasznie grzać, a nam się nie chce. łatwiej
                  odkręcić kaloryfer w pomieszczeniach u góry a na dole siedzieć przy pyrkającym
                  kominku.
                  • maretina Re: kupno mieszkania 06.03.07, 14:32
                    bardzo fajna perspektywasmile
                    niedziwiedzico, mam pytanie, jak jest zbyt intymne, to nie odpowiadaj...jakim
                    budzetem domowym dysponujesz na miesiac? tak w przyblizeniu.jakis przedzial
                    podaj jak mozesz. ciekawa jestem ile trzeba miec, zeby bez stresu zyc i
                    utrzymac dom takiej wielkosci.
                    • niedzwiedzica_sousie Re: kupno mieszkania 06.03.07, 14:33
                      odpowiem na priva
                      • maretina Re: kupno mieszkania 06.03.07, 14:38
                        dzieki wielkie.
                        • niedzwiedzica_sousie Re: kupno mieszkania 06.03.07, 14:39
                          tylko nie nasyłaj na mnie skarbówki he he he
        • mmagi dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 06.03.07, 14:20
          mysliszsmile)))
          • maretina Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 06.03.07, 14:23
            mloda jestem, sadze, ze okna wymienia sie co jakies 10 -20 lat?smile
            nawet drewniane. z dachem moze polecialam, ale np. odrestauroanie elewacji,
            moze zepsuc sie jakas pompa, jakis piec, terma czy huk wie co, co jakis czas
            odmalowac plot,itdsmile
            teraz troche wyolbrzymiam, ale sadze, ze koszty zycia w domu przewyzszaja te z
            mieszkania w kamienicy, bloku.
            • niedzwiedzica_sousie Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 06.03.07, 14:24
              no pewnie, że przy domu zawsze jest i więcej roboty i kosztów. ogród też
              kosztuje. ale za to ile swobody, komfortu i przyjemności!
              • mmagi Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 06.03.07, 14:27
                noi nie wiem ale moja kolezanka jak usłyszała jakioe mam opłaty w zasranym
                bloku to jęknełasmile
                • niedzwiedzica_sousie Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 06.03.07, 14:28
                  moja koleżanka kupiła sobie apartament za chore pieniądze i jeszcze płaci
                  czynsz 1300 miesięcznie...
                  • mmagi Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 06.03.07, 14:31
                    no ale co to na do mojej wypowiedzi,moja panismile)))?
                    • niedzwiedzica_sousie Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 06.03.07, 14:32
                      no że niektórzy dużo płacą za mieszkanie....
                      buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu ona mnie krytykuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • mmagi Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 06.03.07, 14:33
                        ale ja płace 500zł i ona na takie kase wywaliła gały,ze taaaak duuuuzo,ona
                        takich opłat miesiecznie w domku (starym) nie masmile))

                        nie rycz mi tusmile
                        • niedzwiedzica_sousie Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 06.03.07, 14:40
                          nie wierzę, że w starym domu nie ma takich opłat!
                          • mmagi Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 07.03.07, 12:59
                            no nie ma,tylko śmieci,woda jesli nie ma swojej i gazsmile))
                            zima ewentualnie ogrzewaniesmile
                            • niedzwiedzica_sousie Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 07.03.07, 13:26
                              no właśnie ogrzewanie, moja teściowa ma stary dom, mniejsza powierzchnia od
                              mojego (ok. 130m) i płaci 1600 za gaz na 2 miesiące!
                              • mmagi Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 07.03.07, 13:40
                                okropnie duzo,moj kumpel ma jakis piec na olej czy cós i płaci groszesmile
                                • niedzwiedzica_sousie Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 07.03.07, 13:47
                                  w jej przypadku to kwestia starego pieca, starej instalacji z grubymi rurami,
                                  starych nieszczelnych okien itd.
              • maretina Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 06.03.07, 14:29
                masz racje, w 100% ale o przyjemnosci mozna mowic tylko wtedy, kiedy Cie na nia
                stac. nie chce kazdej zlotowki cale zycie pakowac w dom. potrzebuje troche kasy
                dla siebie. musze odkladac cos na emeryture, bo patrzac na to co sie dzieje w
                systemie zus dam sie pociac, ze wielkie nic zobacze na stare lata. glosno mowi
                sie o tym, ze juz za kilka lat nie bedzie z czego emerytom dac. boje sie tych
                czasow.
                • mmagi Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 06.03.07, 14:32
                  ale dlaczego zakładasz ze bedziesz pakowała?przez pare lat zanim nie urzadzisz
                  napewno ale potemsmile?
                  • maretina Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 06.03.07, 14:38
                    mamy dom letniskowy nad jeziorem ( czesciowo drewniany a czesciowo murowany),
                    nie jest stary, ma z 10-12 lat. wiemy ile to kosztuje. co roku jest na co wydac
                    kase, jak w tym roku pomalujemy plot to za rok bedzie trzeba odnowic elewacje,
                    konserwacje elementow drewnianych, powoli trzeba myslec o wymianie okien itd...
                    co roku kilka tysiecy oprocz oplat stalych
                    koszt ubezpieczenia... w ubezpieczeniu mieszkania zero problemow i mniejsze
                    kwoty, dom jest drozsza nieruchomoscia, wieksze skladki, wieksze wymagania.
                • niedzwiedzica_sousie Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 06.03.07, 14:33
                  tys prowda.
                  no i studia dla naszych dzieciorów.
                  na ten przykład syn mojej siostry jest wybitnie utalentowany muzycznie i
                  wyjeżdża na studia do stanów a to kosztuuuuuujeeeeeeee
            • mmagi Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 06.03.07, 14:26
              moi znajomi którzy maja domki maja nizsze opłaty mies niz jabig_grin
          • niedzwiedzica_sousie Re: dach,wymiana okien:)? to juz chyba za wnuki 06.03.07, 14:24
            no właśnie! zapomniałam to napisać. dach ubezpieczony, a okna?? wymiana co 15
            lat może albo i nie
    • edka-schizofredka male troche, a jak sie rozmnozysz to co? 06.03.07, 14:39
      nie lepiej dom zaczac stawiac?
      • niedzwiedzica_sousie Re: male troche, a jak sie rozmnozysz to co? 06.03.07, 14:40
        wiesz, zawsze można jeszcze potraktować to mieszkanie jako etap przejściowy,
        potem się sprzeda i wybuduje smile
        • maretina Re: male troche, a jak sie rozmnozysz to co? 06.03.07, 14:51
          moze 74 metry to nie jest duzo, ale na litosc boska zobaczcie jakie sa ceny na
          rynku mieszkansmile
          skad na to wszystko brac?wink
          • niedzwiedzica_sousie Re: male troche, a jak sie rozmnozysz to co? 06.03.07, 14:55
            kurde, nie wiem, my ciągle dziękujemy bogu, że się w odpowiednim momencie
            wybudowaliśmy!!!
          • edka-schizofredka Re: male troche, a jak sie rozmnozysz to co? 06.03.07, 15:09
            Dlatego pytam o dom, zawsze co swoje to swoje, zadne debile nad glowa ani pod
            nie beda latac.
            • maretina Re: male troche, a jak sie rozmnozysz to co? 06.03.07, 15:11
              mieszkanie tez swoje, a co do domu... moja kolezanka jest sasiadka tesciow
              giertycha... wierz mi, ze ma gorzej niz niejeden mieszkaniec blokowiska z
              debilem nad soba i pod spobabig_grin
              • niedzwiedzica_sousie Re: male troche, a jak sie rozmnozysz to co? 06.03.07, 15:16
                a to pech smile
                • maretina Re: male troche, a jak sie rozmnozysz to co? 06.03.07, 15:23
                  na dodatek minister ma wsiowych borowikow. kiepsko podrywali mi kolezanke
                  pytajac czy na jej posesji moga rozbic namiot....big_grin
              • edka-schizofredka to niehumanitarne :DDD... 06.03.07, 15:17

    • niedzwiedzica_sousie jeszcze jeden argument 06.03.07, 14:41
      moim zdaniem w tej chwili są strasznie wysokie ceny mieszkań i one w
      najbliższych 3 latach nieco spadną. są nakręcone koniunkturą a nie
      odzwierciedlają prawdziwej wartości. ja bym ten bum przeczekała, bo bałabym się
      stracić. a domy pójdą w górę!
      • maretina Re: jeszcze jeden argument 06.03.07, 15:01
        nie strace, bo teraz sprzedalabym obecne mieszkanie tez drozej, a za trz lata
        pewnie kupie taniej, ale tez taniej sprzedam. jeden pies, a pza tym nie dam
        rady zyc dalej na 40 metrach we trzy osoby. to jest kawalerka.
        • niedzwiedzica_sousie Re: jeszcze jeden argument 06.03.07, 15:09
          no to rozumiem
    • aguszak Re: kupno mieszkania 07.03.07, 13:40
      boszszsz... spędza mi sen z powiek sama myśl o tym, że w tym roku zaczynamy
      poszukiwania kredytu na miarę możliwości, a przede wszystkim mieszkania w
      cenowo w granicach rozsądku, a jednocześnie takiego, które pomieści naszą
      trójkę, a może i w przyszłości jeszcze jednego małego członka rodziny...
      Po wstępnej wirtualnej orientacji już wiem, że mieszkanie może być tylko do 50
      m2, na obrzeżach (Białołęka, Tarchomin), a nawet pod Warszawą (Marki, Ząbki,
      Zielonka), a i tak kredyt spłacać będziemy prawie do końca dni swoich, kosztem
      poważnego obciążenia budżetu domowego.
      Tak więc, wspierajmy się w tych chwilach trudnych decyzji życiowych, to może
      trochę raźniej będzie...?
      • mmagi Re: kupno mieszkania 07.03.07, 13:42
        chcesz 3 piękne pokoje z piękna kuchnią na Tarchominie?75m2
        gotowe do wprowadzki?
        • aguszak Re: kupno mieszkania 07.03.07, 13:43
          ile z metra? i tak już od zaraz?
          • mmagi Re: kupno mieszkania 07.03.07, 14:01
            pewnie na jesieni,moj brat bedzie sprzedawał,mieszkanie ładne,czyste,na
            zamknietym osiedlu,od razu mozna zamieszkac,reszta ewentualnie na @ albo na
            gg,masz?

            kuchnia robiona w ub roku,ładnasmile))
            • aguszak Re: kupno mieszkania 07.03.07, 14:08
              gg mam w domu smile
              przyślij mi swój nr gg na gazetową małpę, to się odezwę wieczorkiem, oki? smile
              • mmagi masz @:) 07.03.07, 15:19

                • aguszak Mmagi! Odpisałam @ n/txt 08.03.07, 09:12

    • kryzysowa_narzeczona75 Re: kupno mieszkania 07.03.07, 16:52
      Jako swieza po tych wszystkich przejsciach, to sie wypowiem:
      Metraz masz calkiem oki, ale zapewne poki co kupujesz dziure w ziemi i niewiele
      (o ile w ogole) cos tam postawili. Porzadny deweloper, daje tobie projekt
      (deweloperski) i termin na ewentualne zmiany, typu: poprzestawianie scian
      (oczywiscie nie nosnych), dzieki czemu powiekszych czy pomniejszysz niektore
      pomieszczenia. Tak na oko, wydaje mi sie, ze przedpokoj mozna by bylo troche
      zmniejszyc kosztem innego pomieszczenia, ale tez zalezy co zamierzasz miec w tym
      przedpokoju. Musisz zdecydowac, czy kuchnia otwarta, zamknieta, czy wc polaczone
      z lazienka czy tez nie. My pozmienialismy sporo scian w swoim mieszkaniu. Zwroc
      tez uwage na gniazdka elektryczne. Zazwyczaj jest ich za malo (szczegolnie jak
      nie lubisz biegac z przedluzaczami) i warto w projekcie elektrycznym tez
      zaznaczyc gdzie chce sie miec dodatkowe, albo ewentualnie zlikwidowane. Tak samo
      wszelkie przylacza wody i gazu itp. Czy bedziesz miala zmywarke i gdzie? Czy
      pralka podlaczona, tak jak w projekcie, czy jednak inaczej. Generalnie musisz
      miec juz pomysl na rozmieszczenie niektorych sprzetow w domu.
      Po prostu bierzesz trzy projekty, masz bezsenne noce i kreslisz, rysujesz,
      zmieniasz i sie klocisz z malzonkiem smile))
      Co do budowy domu... Pewnie zawsze jest lepiej mieszkac w domu i to moje
      marzenie, ale...
      My jeszcze czulismy sie za malo przygotowani do kupna domu. I chyba dobrze
      zrobilismy, bo czlek uczy sie na bledach. Jak nigdy nie kupowaliscie nowego
      mieszkania, to uwierz, jest to mimo przyjemnosci z wiekszego metrazu, kupe
      planowania, biegania, nerwow itp.
      Na dzien dzisiejszy ciesze sie, ze jednak zdecydowalismy sie na mieszkanie. Mamy
      juz pojecie co i jak, z czym sie je i mamy swiadomosc, co dobrego i zlego mozna
      sie spodziewac po fachowcach roznej masci. I z ta wiedza latwiej (na pewno)
      bedzie nam budowac w przyszlosci dom.
      Co do kredytu - my wygodnie poszlismy do expandera, zeby znalezli nam najlepsza
      oferte. Zero stresu, biegania co chwila z papierami i o wiele lepsze
      oprocentowanie kredytu. Gdzie jest myk? Bo jestm, tylko o tym nie mowia. Za
      uruchomienie kredytu placi sie wiecej niz gdybys poszla z ulicy do banku, np. w
      banku placisz 1000 zl za uruchomienie, a w expanderze 5000zl. Wydaje sie spora
      roznica, aczkolwiek jak sama pojdziesz do banku zalatwiac kredyt nigdy nie
      dostaniesz tak dobrego oprocentowania, np. bank zaproponuje tobie oproc. 3,3, a
      expander w tym samym banku zalatwi tobie oprocentowanie 2,7 (maja podpisane
      umowy, stad takie promocje). Wiec w sumie przeplacenie 4000 na uruchomieniu
      kredytu pozwoli tobie oszczedzic o wiele grubsze tysiace. Najwazniejsze, zeby
      zaczac od jak najnizszego oprocentowania, bo jak np. wezmiesz we frankach
      szwajcarskich, to co kwartal, badz co pol roku, wzrasta (nam jeszcze nigdy nie
      zmalal) libor i co kwartal (jak my) placi sie wiecej, wiec w sumie warto
      wywalczyc sobie na dzien dobry najnizsze.
      Poki co ciagle oplaca sie wziac we frankach, aczkolwiek za 2-3 lata
      korzystniejsze moga byc zlotowki. Warunki umowy z bankiem: wybierzcie taki,
      ktory gwarantuje, ze zmiana waluty kredytu nie bedzie obciazona zadna prowizja.
      Ze wczesniejsza splata kredytu nie bedzie ekstra platna(zazwyczaj banki
      zastrzegaja sobvie wylacznosc na ok. 3 lata bez mozliwosci calkowitej splaty
      kredytu, czyli np. przejscia do innego banku, bo tam lepsze oprocentowanie).

      No i wazna rzecz... Jesli zakladacie budzet na wykonczenie mieszkania iles tam,
      to dodajcie do tego jeszcze dodatkowo ok. 30%. Nie znam nikogo, kto zmiescil by
      sie w zaplanowanym budzecie.

      Poza tym... kupujecie mieszkanei czy dom. Ponoc jeszcze w tym roku ceny moga
      rosnac, a ta wydaje sie [przyzwoita.

      No to po kredyt smile)))
      • sjena1 Re: kupno mieszkania 07.03.07, 17:04
        mam całkiem inną opinię na temat open finance, expander etc warunków jakie
        można uzyskać z nimi i bez nich i w ogóle smileale każdy ma inne doświadczenia,
        jakby co polecam forum muratora ewentualnie forum gazety
        • kryzysowa_narzeczona75 Re: kupno mieszkania 07.03.07, 20:03
          no ja mam dobra. Domowy analityk przeliczyl wszystko. Zreszta po wybraniu
          najlepszej oferty w expanderze poszlismy do dokladnie tego samego banku poznac
          ich oferte "z ulicy" i wyszlo nam, ze teoretycznie splacajac kredyt przez 30 lat
          zyskamy na proponowanym nam przez expandera oprocentowaniu ok. 20 tys zlotych.
      • six_a Re: kupno mieszkania 08.03.07, 09:44
        kryzysowa, cześć smile
        co to jest za opłata za uruchomienie kredytu???
        ja we wrześniu załatwiałam w ekspanderze i żadnej opłaty nie było, tylko
        prowizja banku za przyznanie, o to chodzi? z tego co pamiętam jakieś 3000 w tym
        zdaje się ubezpieczenie i nie było mowy o tym, że to jest jakaś inna opłata niż
        gdyby sie załatwiało w banku?
        ale niektóre banki nawet tej prowizji nie mają, za to mogą mieć wyższe
        oprocentowanie albo opłaty za wcześniejsze spłaty, więc zwykle gdzieś tam to
        sobie odrabiają.
        słyszałam natomiast, że zdecydowanie należy unikać banków, które życzą sobie
        podpisania weksla in blanco.
        opłaty za przewalutowanie raczej są, albo są jakoś tak są podzielone, czyli np.
        przewalutowanie na złotówki jest bez prowizji, ale gdyby się chciało potem
        wrócić na walutę obcą, to już z prowizją.
        • kryzysowa_narzeczona75 Re: kupno mieszkania 08.03.07, 11:06
          Hejka smile
          no moze i za uruchomienie. Juz nie pamietam. A sprawdzilas, czy sie roznilo, bo
          ja tak? W ekspanderze wybralismy dogodny dla nas bank BPH i niby ta pierwsza
          oplata wynosila 5 tys., a jak poszlam do banku BPH niby klient z ulicy, zeby mi
          kredyt przyznali, to mieli promocje i u nich ta oplata wynosila 1 tys. No fakt,
          w samym banku oprocentowanie bylo o wiele wyzsze, wiec wolelismy stracic te 4
          tys. i udawac, ze expander nie ma z nas zadnej kasy. Oczywiscie, ze ma. Ze niby
          banki im tylko placa za klienta??? Ooooo, to byloby za piekne smile
          My z kolei nie mamy oplaty za przewalutowanie i chyba nawet bez wiekszych
          ograniczen, ale wcisneli nam lojalke na 3 lata
          • six_a Re: kupno mieszkania 08.03.07, 11:16
            tak sprawdzałam, tak samo jak Ty, hehe, no też nie wierzyłam, że oferta z
            expanderem może aż tak się różnić.
            hmm, no u mnie nie było to aż tak jawne. tzn. w por. do oferty bankowej, w
            żadnym punkcie nie było zauważalnie większej opłaty za coś tam, więc oczywiście
            wiem, że ekspander dostał prowizję, tylko nie mogę tak ewidentnie stwierdzić, w
            którym momencie to zostało akurat z nas zdarte - w moim przypadku mieli kasę i
            od banku i od funduszu inwestycyjnego, więc może nie ja za to płaciłam, hehe.
            ja mam ge bank, taką ofertę łączoną: niższy procent kredytu w zamian za
            regulane oszczędzanie w funduszu inw., którego nie mogę tknąć przez ileś tam
            lat (200 miesięcznie idzie właśnie na to), mam nadzieję, że będzie z tego
            przynajmniej trochę kasy na spłatę kredytu później. oprócz konta składek
            obowiązkowych, jest tam też takie normalne, gdzie można sobie wpłacać i
            wypłacać w razie potrzeby.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja