a ja nie wiem jak sie zachować

01.04.07, 20:29
Wczoraj dowiedziałam się, ze zmarł pewien mój znajomy. Nie bardzo bliski, ale
dobry w sensie takim,że zawsze sobie tak lubilismy pogadac, z jego żoną
zwłaszcza, uczyłam ich dzieci przez dwla lata, odkąd zaszłam w ciąże, to on
do mnie przywoził te dzieci i zawsze wypił kawę, po lekcji porozmawialismy
sobie - no ale nie była to bliska znajomość, czy przyjzźń. No i nagle na
zawał serce umarł przedwczoraj sad(

I moje pytanie jest: jak się zachować - zadzwonic do żony, złożyć
kondolencje, zaoferować jakąś pomoc (choc watpię, by skorzystała, ma tu
rodzinę i na pewno bliższych znajomych niż ja), czy nie dzwonić, jak
sądzicie? Z jednej strony chciałabym okazać jej współczucie, ze myślę o niej
i żeby po rpsotu wiedziała, ze nie jest mi to obojetne, bo naprawde bardzo
jej współczuję, to szok tak nagle stracić meża, a z drugiej może ona nie ma
ochoty teraz gadac przez telefon z jakimiś tabunami dalszych i bliższych
znajomych - jak sądzicie, co należy zrobić? A tez myśle sobie - może wszyscy
lub wiekszość znajomych tak właśnie myśli jak ja i każdy sie boi zadzwonić i
z kolei moze ona czuje sie tym bardziej zdołowana, no nie wiem
sad((
    • niemoge Re: a ja nie wiem jak sie zachować 01.04.07, 20:32
      powiedz jej to co nam powiedzialaś, będzie najlepiej
    • maretina zadzwonic 01.04.07, 20:32
      ludzie sie boja dzwonic w takich chwilach... a z drugiej strony wyglada to tak,
      jakby caly swiat udawal, ze nic sie nie stalo. nie ma komu poplakac, nie ma z
      kim bliskiej osoby powspominac. nie wiem czy na telefon, wizyte dobry jest
      dzien, w ktorym sie to stalo...ale np. po pogrzebie... tak. ona nie moze byc
      totalnie sama.
      • reniatoja Re: zadzwonic 01.04.07, 20:45
        No ja też myślę, ze trzeba zadzwonić, nie chciałabym tylko, zeby ona pomyślała,
        że sie narzucam, czy rzucam na sensację (tutaj jak umrze jakis Polak to jest
        taka spora sensacja pod polskim kościołem, ludzie gadają tylko o tym), ale
        zadzwonie jutro mimo wszystko. Przepraszam, ale muszę teraz kończyć wiec nie
        będę mogła juz dzisiaj odpisać, ale dzieki za podtrzymanie mnie w przekonaniu,
        ze należy zadzwonić.
    • grogreg Re: a ja nie wiem jak sie zachować 01.04.07, 22:42
      Przejedz sie do niej.
Pełna wersja