Inteligentni inaczej truja...

22.05.07, 05:53
nawiazujac do watku łondy o serze na jej samochodzie i osobnikach ledwo co
myslacych...%$&*&%^$%#^*&*****^&&^% - tu mial bys stek bluzgow smile
CZy wiecie co moj "wiecznie pozyczajacy sasiad" wczoraj zrobil? Otoz chcial
sobie podgrillowac dwie kielbaski czy licho wie jakie mieso. Walnal swojego
grilla pod nasz plot, czyli trzy kroki od naszych drzwi balkonowych, nalal
pieprzonej ropo-benzyno-smrodo podpalki do grilla i zadowolony, ze mu nie
zasmierdza chaty czekal na pieprzone kielbaski z grilla. Efekt: w naszym calym
mieszkaniu capilo ropo-benzyno-smrodo podpalka, ja zaczelam rzygac jak kot
(wow, chyba jestem w ciazy - moj pierwszy rzyg), a moj sasiad zza plota, kiedy
juz po zwroceniu uwagi, laskawie grilla przestawil, stwierdzil, ze w ramach
rekompensaty moze nam odpalic dwa kawalki miecha.
Splakalam sie jak norka (juz wiem, co to znaczy, ze hormony wala na dekiel,
teraz to juz bankowosmile), rzucilam pod nosem wiele zwrotow uwazanych ogolnie za
obrazliwe, wypilam pol litra mleka (niby odtoksycznia) i glodna, nieszczesliwa
poszlam spac (moj caly trud wczorajszego wpierniczania poszedl na marne).
A jeszcze prosilam palantow w sobote, jak robili grilla, zeby starali sie go
przestawiac w inne miejsce, bo jakos dziwnie wrazliwa na zapachy jestem i do
chalupy mi wszystko leci...
Wiecie co... Chyba dzieki nim zaczniemy myslec o jakims domku i sie stad
wyprowadzimy. Przyznaje... wkurwiaja mnie ostatnio na maksa uncertain
    • kryzysowa_narzeczona75 hm... w mojej historii wystepuje duzo zwierzat :) 22.05.07, 06:09

    • six_a Re: Inteligentni inaczej truja... 22.05.07, 08:55
      mi to się kiedyś coś obiło o uszy, że nie można grilla stawiać na balkonach
      tudzież w zabudowie sąsiedzkiej. może jest stosowny paragraf?

      a wogle to trujesz! wink)))
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Inteligentni inaczej truja... 22.05.07, 09:14
        ale jestem inteligentna tak samo jak ty, a nie inaczej tongue_out smile)
    • marta.uparta Re: Inteligentni inaczej truja... 22.05.07, 09:14
      to on nie jest taki zły człowiek. Inny na zwróconą uwagę obrzuciłby Cię
      bluzgami, a ten sie zmitygował i chciał naprawić błąd kiełbaską. Dusza, nie
      człowieksmile
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Inteligentni inaczej truja... 22.05.07, 09:22
        musi byc mily, bo od kogo bedzie pozyczal wegiel do grilla, he? smile Ale amsz
        racje... chcial sie podzielic zarciem. Dzisiaj pojde i mu podziekuje - na
        krwisto tongue_out smile))
        • alpepe Re: Inteligentni inaczej truja... 22.05.07, 09:34
          no i wyszło, czyja to wina, nie pożyczyłas mu odpowiedniej podpałki i węgla do
          grilla. Twoja wina!
    • vandikia korzystając z toksycznego watku 22.05.07, 09:38
      obsmaruje moich sasiadow i to po calosci

      z prawej w wielkim domu mieszkaja 2 babki - matka po 90tce i corka po 70tce z
      wielkim, czarnym, gryzacym ludzi kundlem - staruszka wyprowadza go na spacer
      sobie, chociaz sama ledwo sie na nogach trzyma, bez smyczy (zrozumiale) ale i
      bez kaganca! pies gryzie bez ostrzezenia sad((( sasiadke 2 razy ciachnal i to
      ostro. no i w sobote jak moj pies sie wyrwal na wolnosc, to wlasnie polecial
      prosto do tego czarnego i przed oczami stanal mi dramat: psy sie pogryza i
      staruche tez (przypomina mi ona troche taka stara lichwiarke ze zbrodni i kary)
      no nic, skonczylo sie na awanturze psiej tylko. okna tych babek wychodza
      centralnie na moje podworeczko i one gluche sa, szczegolnie ta starsza i jak
      sluchaja tv - a sluchaja na okraglo, to nie dosc ze wszystko slysze to ja na
      takiej glosnosci tego nie slucham.. familiady, złotopolscy, wszelkie
      seriale..co tylko chcecie, czasem mam ochote pojsc i poprosic zeby sciszyly, bo
      za glosno w ogole nawet na "ogladanie" jak dla mnie big_grinDD na to nic nie poradze,
      familiada idzie w kosmos i siega chyba gwiazd, są stare, no trudno, przeciez im
      nie zabronie ogladac tv, a ze gluche to musza glosno.. no nie mam pretensji,
      tylko strasznie wqrwiajace to jest

      ok a 2 sasiad
      to tak mieszka rodzinka: on i ona po 60tce, synowie po 30stce w tym jeden
      zonaty, dzieciaty i gruby hyhyhy i rudy bleeeeeeeee no w kazdym razie wszyscy
      piekni i udani. i tak senior rodu chodzi przygarbiony z psem bulterierem bez
      smyczy i bez kaganca, zglosilam to nawet na straz miejska ale nic nie zrobili,
      ma swoje wielkie podworko, ale tam psa nie pusci, bo sie pies odleje na
      kwiatki, a jak juz z nim wychodzi, to nie pojdzie na pola, tylko podgania go
      takim kijkiem - ustawia go obok naszej furtki i sasiadow furtki i tam pies SRA.
      a jak sasiadka nowe drzewka wsadzila, to senior szału dostal, wychodzil z psem
      co kwadrans i go kijkiem ustawiam pod te drzewka. moze przypomne korzystajac z
      okazji yhyhyhyhyhy jego najlepsze numery.. w zime wracam z pracy, patrze..stoi
      na koncu uliczki (rzadko kiedy nie stoi) i rozsypuje z kubla popiol i patrzy
      spode lba..rozsypuje łopatka.. zblizam sie...zblizam sie..zblizam sie.. on kuka
      spode lba kuka kuka i gdy jestem tak ze 2 metry od niego hyc bierze kocioł w
      łapy i obsypuje mnie popiołem big_grinDDDD zabic kretyna to malo
      wszystko wie, wszystko widzi, plociuch, staruch i jeszcze jak sie opalam to
      stanie za ogrodzeniem i sie gapi.

      wybudował wielki dom - o l b r zy mi i pietrowy.. i brzydki - serio serio.. a
      vis a vis jego domu jet dzika dzialka, tzn rosla se tam kiedys trawka, - to
      jest obok mojego domu - stykaja sie te dzialki i on tam zaczal znosic złom,
      szkło, śmiecie, drewno itd itd.. byly interwencje zanim tam zamieszkalam, ale w
      urzedach i sm twierdzili, ze skoro wlasciciel nie wnosi to oni nic nie moga, a
      wlascicielem jest taki zwariowany gosc, ktory mial od lat mase ziemi w tamtych
      okolicach i mu zwisa co kto jego uzywa. no i urosla sterta na maxa.. juz w
      zeszlym roku mielismy podpalic albo co, ale co lepsze ..z ostatniej
      chwili.............
      od 2 tygodni wystraszona koteczka brzybiega i miauczy zalosnie i pies jakis
      taki wytrzebiony...
      okazalo sie, ze sa tam uwaga uwaga.... SZCZURY ta dam...... dzwonie na sanepid
      dzis, a niech powiedza, ze nie przyjada to ide to dzis spalic wszystko
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      podobno szczury juz byly, a teraz sie wylegly mlode, zabije kurdem, zamorduje i
      nie wiem co jeszcze zrobie, oni sobie z tego nic ne robia, a szczury sa po 1.
      obrzydliwe, smierdzace , boje sie wychodzic o zmierzchu na dwor teraz i
      najwazniejsze przenoszą choroby i gryzą zwierzeta.
      basta, podaje imie i nazwisko i tak nie mialam nigdy z nimi dobrych stosunkow,
      wiec leje a to co sobie pomysla.. bo wiecie oni nie pomysla, ze to sluszne, ale
      ze ja to po złości robie...



      to sie wygadalam big_grinDDDD
      • vandikia tak sie rozpisalam 22.05.07, 09:39
        ze zapomnialam dodac, ze ten ser zółty na szybie to byl pikus kryzysowa i ze
        serdecznie Ci wspolczuje smile))
      • vandikia co do rudego sasiada:DDDDDDDDDDDDDDDD 22.05.07, 09:46
        to oni wszyscy mowia do siebie krzykiem, nie rozmawiaja, tylko dra japy no i
        tak wyjda na to swoje podworko i dra sie "ZROB OBIAD" " NIE CHCE MI SIE" " A JA
        CHCE JESC" " NO KURWA" itd itd, do dzieci też rykiem to i one rykiem, wiec jest
        taki synek z 5letni, jak zaczyna drzec jape, to mozna sie okocic - no ale ma
        przyklad z domu.. wczoraj wyszla sasiadka, stanela przed drzwiami i drze sie w
        kosmos : ŁO JEZU ŁO JEZU JAK MI SIE NIE CHCE TEGO OBIADU ROBIC, ŁO JEZU ŁO JEZU
        PRZY GARACH STAC ŁO JEZU TE KOTLETY BEDE MUSIALA SMAZYC" .. ja to mam ten
        relaks przed domkiem, mowie wam, jarmark grecki to pikus przy tym czego
        wysluchuje na codzien.
        zapraszam serdecznie na grilla big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDD
        • vandikia dobra, ide z tego watku 22.05.07, 09:47
          bo za duzo energii z rana zużywam smile)))))))))))))))
          i poki co mam pół wqrw, a w sumie niezły dzis nastroj, a czuje ze sie
          rozpedzam, wiec ide ochlonac gdzies smile))
          • raduch Re: dobra, ide z tego watku 22.05.07, 10:24
            Łomatkoboskoróżnorako! Przeczytałem 2 razy. big_grinDD
            Że Tobie się jeszcze chce obok takiego pierdolnika kwiatuszki uprawiać...
            Szacunek. smile
            • vandikia Re: dobra, ide z tego watku 22.05.07, 10:34
              no niby odgrodzone jest płotem dośc wysokim, ale wychodzisz przed płot i masz
              bajzel.. no a szczury to wiadomo.. płot dla nich to nie przeszkoda..
              chyba foty porobie i Wam pokaze, bo moze niezbyt obrazowo jest big_grinDD
              • marta.uparta i przy okazji ... 22.05.07, 11:12
                podeślij zdjęcie rudego spaślakasmile))
              • kryzysowa_narzeczona75 Re: dobra, ide z tego watku 22.05.07, 11:15
                generalnie łonda, to na takich sasiadow jest jedna rada - lutnac im smile
    • marta.uparta no to ja opowiem o moich sąsiadach... 22.05.07, 10:16
      w przeciweństwie do koleżanek mieszkam w socjalistycznym budownictwie z
      wielkiej płyty, wobec tego problem ogródków zupełnie odpada.
      Sąsiadów na piętrze mam w 3 mieszkaniach. Sąsiad obok nas ściąga nam różne
      fajne filmy z netu i jest elektrykiem w stoczni, więc nieraz nam pomógł w
      trudnej sytuacji. Druga sąsiadka na piętrze jest bardzo miła, i jak Michał był
      mały to czasem się nim zajęła, bo wychowywała wnuka w wieku mojego synka, więc
      chłopaki czasem się razem bawiły. Jej mąz zawsze dorabia gratis klucze
      wszystkim lokatorom na piętrze do zsypu i do drzwi wejściowych, bo ma takie
      urządzenie w domu i zaden to dla niego problem. Trzecich sąsiadów widujemy tak
      rzadko, że czasem zastanawiamy się czy jeszcze żyją, ale średnio raz na kilka
      miesiący spotykamy się przed windą. Sąsiadka nad nami jest niesamowicie
      sympatyczną kobietą, nigdy nas nie zalała. Natomiast sąsiadka pod nami jest też
      bardzo sympatyczna kobietą, co się okazało, gdy ją zalaliśmy, kompletnie nie
      miała pretensji.
      Takich mam sąsiadówsmile
      • vandikia to jest watek o tych złych sąsiadach, sio stad :PP 22.05.07, 10:17
    • kryzysowa_narzeczona75 aaaa, to ja innych sasiadow poobgaduje :) 22.05.07, 11:14
      ci z I pietra, wynajmuja mieszkanie i: on... chodzi tak glosno, ze jestem pewna
      iz; ma platfusa i przytepiony sluch (spostrzezenia sprzed ciazy, wiec nie to,
      zebym sie czepiala tongue_out), wyrzucaja z balkonu gole lalki barbie z kluczem na
      plecach do skrzydel, ale nie ma skrzydel, no i zdarzylo sie mu rzucic zapalonego
      kiepa na nasz taras 10 cm od prania. Za chodzenie i gole barbie ochrzanu nie
      dostal, za kiepa zgarnal smile
      Ci z II pietra idealni sasiedzi. Tylko raz im spadla donica balkonowa, ale bez
      zawartosci, wiec... wybaczylam.
      Poza tym reszta sasiadow, oprocz jeszcze takich jednych z klatki obok jest
      calkiem oki. Plus taki, ze wszyscy jestesmy w podobnym wieku.
      Aaaaa, z ostatniej chwili... sasiad pozyczacz dostal od mojego maly, kulturalny
      opier... Jak nie poskutkuje, to chyba go wyzwe na podworko i na gole klaty
      bedziemy sie trzaskac. Nie ma teraz ze mna szans smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja