mamba30
09.08.07, 14:30
Ja mam pecha na maxa. W mordę, co za debilkaaaaaaaaaaaaaaaa.
Wypatrzyła ja sobie dzisiaj nowy domek dla rybioków, zadzwoniła ja
sobie dzisiaj 2 razy i potwierdziła o co mi szło i że za godzinę
będę po to, pojechała ja sobie qrwa prawie 30 km na koniec świata w
korkach i co???? I gówienko, tego akwarium nie ma na stanie od 2
dni, dzisiaj jadą po dostawę, a ta łajza rozłożyła ręce i
powiedziała "no ja nie wiedziałam". Powinnam ją złapać za te blond
czupiradło i sprowadzić do parteru.
Fuck, fuck, fuck......
Mówię do szefa, że powinien nauczyć pracownika kompetencji, a on na
to, że "ona jest odporna na wiedzę", to po chooj tam pracuje w
pinezkę.
Szef powiedział, że mi je dzisiaj przywiezie, jak dostawa dojedzie,
ale to będzie 23-24 godzina. Ciekawam, czy w ogóle przywiezie.
A tu dla chętnych krajobraz po burzy, znaczy zdjęcia zrobione wtedy,
kiedy pierdzielnęło mi to wszystko z regału, podstępnie uszkadzając
akwarium, któtre to dzisiaj pierdolło. O!!!!!
img119.imageshack.us/my.php?image=p7270002ey2.jpg
img119.imageshack.us/my.php?image=p7270003mb8.jpg