kryzysowa_narzeczona75
16.08.07, 13:16
wiem, ze nie na czasie, ale skoro plytka sama do mnie przyszla, to obejzalam
sobie 'Samotnosc w sieci'. Co za chala! Zrywu intelektualnego zero (mimo, ze
od pierwszych do ostatnich minut i aktorzy i rezyser starali sie sprawiac
takie wrazenie).
Nieszczesliwa, zmanierowana lasia-alkoholiczka (ale z tych kulturnych, bo
upija sie tylko czerwonym winem), ktora nawet przezywszy orgazm ma depreche.
DO tego nie potrafiaca jezdzic przepisowo autem (dwa razy wyprzedzala na
przejsciu dla pieszych). Opierdzielajaca sie w pracy, w ktorej nie wiadomo do
konca co w ogole robi, oprocz pieszczenia komputera. Bywalczyni kafejek
internetowych, gdzie serwuja wino i samotnosc, aby mozna bylo sie pomacac
samemu w trakcie przesylania 'zlotych mysli' by czat.
I on-ni to genetyk, ni filozof. Meski, ale wrazliwy. Roni lzy przytulacjac sie
do niemieckiego dworcowego kloszarda, ktory (jako, ze to juz kulturny zachod)
upija sie butelka piwa, a nie jakims winem a'la siara. Meski - bo potrafi
zaparkowac auto w bialy dzien, w centrum Paryza (jak on to zrobil, no jak???).
Boze, boze. Dzisiaj znowu nie bede mogla zasnac. Mozg mi sie zlasowal totalnie