hatige
17.08.07, 14:42
Malenstwo ma 5 cm, serduszko bije. Ale co sie strachu nazarlam to
moje. Wczoraj moja ginka miala urlop i mnie nie przyjeli, dzis w
koncu wyladowalam u zastepczego lekarza.
Powital mnie wredny stary dziad, ktoremu powiedzialam o moich
obawach, a on na to: dobrze, sprawdzimy, ob es noch lebt!!!!(czy
dziecko jeszcze zyje). No myslalam ze zawalu dostane. Nigdy wiecej
juz sie tam nie pojawie.
Nawet zdjecia z usg dowcipnego nie dal, bo powiedzial, ze je
potrzebuje. Jeszcze tydzien z hakiem i wraca moja ginka - jakos
wytrzymamy.
Poki co zakodowalam ALLES IN ORDNUNG i nie mysle inaczej.