kryzysowa_narzeczona75
23.08.07, 11:36
Mialam duzo watpliwosci, rozterek. Nie bylam pewna czy warto, czy dam rade,
czy sprawe doprowadze do konca. Naprawde miotaly mna sprzeczne uczucia od
samego rana. Wiedzialam, ze jesli podejme sie tego zadania, bede musiala
dzialac szybko, sprawnie i bez emocji.
Podjelam decyzje!!! Nie do konca jestem jeszcze w 100% przekonana, ale wiem,
ze jak juz zaczne, to... bede musiala dokonczyc.
Dziewczyny!!! Chlopaki!!! Decyzja zostala podjeta....
IDE ROZMRAZAC LODOWKE!!!!!!!!!!