pytanie dotyczące sikania

23.08.07, 13:02
kwestia ta mnie wyjątkowo zaintrygowała na tegorocznych wakacjach.
Ponieważ przebywaliśmy w różnych miejscach w gronie rozmaitych
zaprzyjaźnionych osób dała się zuważyć niesłychana różnorodność w
podejściu do tego tematu.
Pozwolićie że zacznę od siebie: mianowicie ja sikam w ciągu dnia
jakieś 6 razy. Obowiązkowy sik rano po przebudzeniu, obowiązkowo
wieczorem przed spaniem, pozostałe siki równomiernie rozłozone w
ciągu dnia. Moje dziecko sika jeszcze rzadziej, wyliczył, że
wystarczą mu jakieś cztery siki w ciągu dnia. Potrafi rano się
obudzić i pierwszego sika oddać po jakiś trzech godzinach. Nie wiem,
czy powinnam się niepokoić czy nie.
Problem się wyłonił, gdy objeżdżaliśmy Toskanię z koleżanką i jej
15letnim synem. Młody rowno co godzina marudził, żeby zatrzymac się
w krzakach na sikanie. Gdy wysiadaliśmy w jakiejś miejscowości
zwiedzanie zaczynało się od odnalezienia jakiegoś publicznego kibla.
Jego mama, a nasza droga koleżanka, wcale nie ustępowała synowi w
tych poczynaniach.
Teraz byliśmy na wyjeździe z kolegą, który każdej nocy dwa razy
budził się na sikanie (przy okazji budząc również i nas, bo braliśmy
jeden pokoj). Poszukiwanie kibla w ciągu dnia, było równie istotne,
jak poszukiwanie miejscowych atrakcji turystycznych.
No i teraz nie wiem, czy to może genetycznie jest uwarunkowane, że
niektórzy sikają częściej, inni rzadziej, czy powinnam się
niepokoić, że moje dziecko tak rzadko sika? no sama zgłupiałam,
przyjaciele, pomóżcie.
    • falafala Re: pytanie dotyczące sikania 23.08.07, 13:26
      smile)) a porownywalas ilosc spozytych plynow? Czym tu sie martwic kazdy ma inna
      pojemnoscwink Moja corka tez praktycznie do toalety nie chodzi, niania jej kolegi
      to jak ja zostawilam u niej kiedys to mi ciagle powtarzala, ze moja corka nie
      robila siusiu przez 6 godzin podczas gdy Matkik ze 3 razy, a co tam jest zdrowa
      to OK, no niewink?
    • mmagi Re: pytanie dotyczące sikania 23.08.07, 13:26
      stawiam na uwarunkowania,jak wyjezdzamy z Kotem to zwykle razem cos
      tam jemy czy pijemy i ja mode sikac ze 100 razy a on spokojnie zrobi
      ze 3 i po kłopociesmile))

      po za tym nie zapominja ze ludzie sie poca i to kazdy inaczej,a to
      tez jest ubtyek wody z organizmu tylko nie dołemsmile)))))
      • morfeusz_1 Re: pytanie dotyczące sikania 23.08.07, 13:33
        moim skromnym zdaniem marta w waszym przypadku to zaczynacie mieć
        już problemy z prostatą...

        w drugim przypadku,hm...napisałaś :

        Młody rowno co godzina marudził, żeby zatrzymac się
        w krzakach na sikanie.

        Uważam że młodemu też jakieś ziółka na umiarowienie by się
        przydały...co by mu zwieracze tak szybko nie puszczały he he he...


        Acha..i jeszcze jedno,a zresztą marta,ty już dobrze wiesz co
        chciałem napisać wink
        • marta.uparta Re: pytanie dotyczące sikania 23.08.07, 13:38
          sprecyzuj Morfi, kto ma juz problemy z prostatą: ja czy mój 12letni
          synek?
          Wiem co chciałeś napisac, ale w drugim trymestrze się tego nie
          doczekasz ( w trzecim tym bardziej), he hesmile
          • morfeusz_1 Re: pytanie dotyczące sikania 23.08.07, 21:25
            to może się doczekam w czwartym semestrze he he he
    • raduch Re: pytanie dotyczące sikania 24.08.07, 08:31
      Dzińdzbry smile
      Jestem z tych co częściej, odziedziczone po mamie. Uwaga Mmagi
      całkiem trafna, nawet szczuplejsi ode mnie bardziej się w upały
      pocą. Ale do rzeczy: w czasach jak lekarze chętniej wypisywali
      skierowania powiedziałem o tym pani doktor. Przebadali mnie dość
      gruntownie. Doktórka patrzy w wyniki i pyta standardowo: pali pan?
      tak; za kołnierz pewnie też nie wylewa? no cóż... A ja ani to ani to
      a chciałabym mieć takie wyniki. He he he.
      To indywidualna cecha i tyle. Konkluzja była taka, że problem to
      byłby, gdybym chciał a nie mógł. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja