kryzysowa_narzeczona75 31.08.07, 10:45 zalapalam mega dola. Chyba pojde go przespac, skoro przepic nie moge. Se porycze do podusi, a wy... moglibyscie sie troche nade mna pouzalac. Takie wspolne "ała" zrobmy )) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kryzysowa_narzeczona75 Re: drodzy moi... 31.08.07, 10:46 i to mial byc watek "na powaznie". Znowu mi nie wyszlo. No dol, dol, dol jak nic Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: drodzy moi... 31.08.07, 10:55 a kopa w dupę chcesz?? bez mazania, leć do wypożyczalni po monty pythona i nie chrzań Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: drodzy moi... 31.08.07, 10:59 bardzo prosze uwzglednic to, ze a) kolo mnie nie ma wypozyczalni, b) do zadnej nie jestem zapisana, c) to nie moj humor ten caly monty, d) ilez kurwa, mozna byc optymistka, e) ponoc mam prawo miec jakies tam burze hormonalne, czy inne wyladowania, f) jakbys byla w ciazy i przejzala zdjecia sprzed roku, na ktorym (teraz tak mysle), bylam zajebista laska, z niezla dupa, bez cyckow i chudymi raczusiami, to tez bys dola zalapala. Moze nie? )) Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 i jeszcze, a co 31.08.07, 11:02 wlasnie uswiadomilam sobie, ze z baby aktywnej, ktora miala pioruny w dupie z turbo doladowaniem, stalam sie stekajaca raszpla, ktora siedzi w domu, smetnie patrzy przez okno i kuzwa podusie mi dac jeszcze i trzy koty. Cholera, chyba mam depresje przedporodowa Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: i jeszcze, a co 31.08.07, 11:05 ło jezu, no rozumiem wszystko, nie dołuj się tylko i nie nakręcaj. brak super figury to stan ewidentnie przejściowy, więc nie masz się czym martwić. skoro wypożyczalni brak to może masz chociaż bibliotekę pod ręką i możesz wypożyczyć sobie chmielewską?? Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: i jeszcze, a co 31.08.07, 11:09 kolo mnie sa zaledwie trzy centra handlowe, gdzie wszystko kupie, ale kultury nie uracze. To juz nie o figure chodzi, bo kiedys do niej wroce, ale o to, ze...dzisiaj dopiero dotarlo do mnie, ze... zramolalam totalnie i brakuje mi tego pioruna w tylku Odpowiedz Link
mmagi Re: i jeszcze, a co 31.08.07, 11:14 no cooo?osiagnełąs juz to co chciałas,pierscionek jest,ciaza jest........................teraz juz tylko laczki i papiloty))))))))))))))))) upss Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: i jeszcze, a co 31.08.07, 11:17 no niby tak, ale to nie malo byc zamiast, ale mialo byc do istniejacej calosci. I tu jest ta subtelna roznica A w ogole to upraszczasz, o! Odpowiedz Link
mmagi Re: i jeszcze, a co 31.08.07, 11:20 no to juz nie upraszczam,dołoze szlafrok badz jakas podomkaDD Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: i jeszcze, a co 31.08.07, 11:20 głupiaś babo, ja latałam do ostatniego dnia, dom budowałam i było mnie wszędzie pełno, i dziecko miałam rozryczane tak, że mało na łeb nie dostałam. bo w ciąży trzeba sie wyciszyć, skupić, odpocząć, refleksyjnie nastawić, przygotować do macierzyństwa itd. Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: i jeszcze, a co 31.08.07, 11:24 a ja sie wyciszylam, skupilam, nastawilam refleksyjnie i kuzwa dzisiaj mi wcale nie jest z tym dobrze. Z mila checia bym... dom wybudowala, latala jak z pieprzem w dupie (skoro pioruna juz nie mam) i zmeczona padala na pysk. Dziecko i tak bede miala rozryczane, bo ma charakterek po mnie Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: i jeszcze, a co 31.08.07, 11:36 bo chlop jest oaza spokoju i wyciszenia, a mala za bardzo dokazuje. To znaczy nie wiem, czy za bardzo, czy w normie, ale chyba do tych spokojnych dzieci nie nalezy. Odpowiedz Link
mmagi Re: i jeszcze, a co 31.08.07, 11:41 dzieciaku przeciez dziecko sie porusza,to nie ma nic do rzeczy ze ktos jest spokojny badz nie,wolała bys zeby sie nie ruszało,to bys dopiero latała do lekarza cała w nerwach Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: i jeszcze, a co 31.08.07, 11:44 ech mmagi, chyba nie sadzisz, ze na powaznie sie przejmuje tym, ze dzieci mi w brzuchu szaleje. Po porstu tak sobie stwierdzam, ze dziecie ma adhd, wiec ma bardziej charakterek po mnie niz po ojcu. Po ojcu bankowo ma nos i juz )) Odpowiedz Link
mmagi Re: i jeszcze, a co 31.08.07, 11:50 wez wypluj to słowo i go nie uzywaj,gupia Ty))))) muzyczkę mu puszczaj Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: i jeszcze, a co 31.08.07, 11:54 ostatnio to bardzo modne, zeby wszystkie zle wychowane dzieci podczepic pod te z adhd Muzyczke dopiero od 32 tc, bo wczesniej nie ma sensu, bo dzwieki teraz slyszy, ale jeszcze nie rozroznia. Dobra, koniec tego dobrego. Biore sie w garsc. Ubieram sie w moje zajebiste, opadajace na dupie dzinsy ciazowe, robie se makijaz a'la walnieta ciezarowa, wsiadam do nowego auta, wlaczam basy i bede robic zimny lokiec. Przeciez teraz mi wszystko wolno ))) Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: drodzy moi... 31.08.07, 11:08 chyba żartujesz, wory będzie przymierzać sie dopiero się zdołuje Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: drodzy moi... 31.08.07, 11:16 obiecalam chlopu, ze razem pojedziemy na zakupy, bo bedziemy wybierac farbe i meble do dzieciecego pokoju. Ale to dopiero jak z pracy wroci. Nie moge jechac sama, bo chlop sie strasznie zaangazowal w to wszystko, wiec... jakos przykro by mu bylo, gdybym sama wszystko wybierala. No wiec siedze w chacie i szukam pomyslu na zycie (ze tak patetycznie strzele) W zasadzie mam niezly wybor - wyprac tapicerke, p[osprzatac chate, ugotowac obiad, wlaczyc tv. Kuzwaaaaaaaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link
mmagi Re: drodzy moi... 31.08.07, 11:19 wstaw obiad i włącz TV,napewno leci jakas brazylja wiec tam dopiero zobaczysz z jakimi problemami borykaja sie ludzie,Twoje to pikuś)))))))))))))))) Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: drodzy moi... 31.08.07, 11:21 spadaj mmagi, spadaj ) Powiem egoistycznie, niech juz bejbik sie urodzi, niech ma juz trzy lata i idzie do przedszkola, bo ja oszaleje, jak bede musiala byc kura domowa. Normalnie oszaleje!!!!!!!!! Odpowiedz Link
mmagi Re: drodzy moi... 31.08.07, 11:25 nie kurą a kobieta wychowujaca dziecko oddaj do żłobka Odpowiedz Link
vandikia Re: drodzy moi... 31.08.07, 11:23 na zramolenie to masz jeszcze min. 15 lat, wiec sie tak nie spiesz pioruny w dupie tez bedziesz miala - bedziesz musiala miec - jak sie urodzi dziecina teraz sobie odpoczywaj, relaksuj sie, poczytaj sobie w necie o jakis technikach oddychania i medytowania pogoda dołuje, ja wczoraj bylam na dole..ale raz pod raz nad, a najlepiej to wlasnie by bylo jakbys sie z godzine kimnela Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: drodzy moi... 31.08.07, 11:39 fakt, pogoda ciulowa, do tego laze przeziebiona juz od tygodnia, stad pewnie mnie wzielo na takie nastroje. Odpowiedz Link
grubaska20 Re: drodzy moi... 31.08.07, 12:02 nie mazać sie żołnierzu!! hehe - to raz tak juz to jest wymyślone przez naturę, że z aktywnych, szalonych, w ciaży zmieniamy się w takie z lekka ciapczące się coś. jeśli sie tak dzieje, to dobrze, znaczy że wszystko działa. cała ta ciąża trwa tyle po to, żebyśmy zdąrzyły przygotować się na to dziecko, a to też oznacza niestety zwolnienie tempa niestety (zobaczysz dopiero jak będzie wyglądało życie z maluchem.. każda najdrobniejsza czynność z maleństwem przy boku, ciągnie się jak flaki z olejem! heh, zobaczysz dopiero ile może trwać rozwieszanie prania, wstawianie naczyń do zmywarki, branie kąpieli na czterdzieści trzy raty itp heh to jest dopiero męka.. ciąża to takie przygotowanie, do zwolnionego obrazu heh. pomyśl sobie co by było, gdyby takiej zwariowanej, rozpędzonej, dawnej tobie, ktoś ot tak po prostu dał dziecko jakiś rok temu.. no zwariowałabyś! - to dwa aktywność fizyczna? ruszyć zad! sprawność i elastyczność kobiety pająka będzie ci juz niedługo potrzebna, kiedy z dzieckiem przy piersi będziesz musiała umieć zrobić dosłownie wszystko. będziesz umiała, bo będziesz musiała, normalna rzecz. szał poporodowy się kończy, życie wraca na normalne tory, a ty zostajesz w domu sama z bezradną , absolutnie spisaną na ciebie istotką, do tego niestety jeszcze zwykle szalenie absorbującą i zaborczą, baaardzo konsekwentnie egzekwującą zaspokajanie jej potrzeb hehe w ciąży najpierw ćwiczyłam sobie w domu sama, potem 3razy w tygodniu w szkole rodzenia i conajmniej raz w tygodniu basen (jeszcze w 33tygodniu ciąży robiłam 16 długości basenu). spróbuj trochę się poruszać. naturalnie ciąża od tego nie przestanie byc widoczna, ale poczujesz się o niebo lepiej!!! przypomnisz sobie, że masz mięśnie, że nie jesteś jedynie jakąś zflaczałą naroślą wokół pecherza płodowego - to trzy ale to tylko moje zdanie, a jak zrobisz, to twój wybór..heh. a teraz wybacz kończę, bo muszę wyciagnąć kawałek buły wepchnięty do ambulansu hehe pyszczysko do góry! Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: drodzy moi... 31.08.07, 12:14 )) Dobre jest to, ze zachodzac w ciaze nie mialam o tym zielonego pojecia. Inaczej bym sie pewnie dluzej zastanawiala Ja przed ciaza bylam nie bardzo do cwiczen fizycznych, wiec teraz tez jakos za nimi nie przepadam. Energie spalalam biegajac (doslownie, bo chodzic nie umialam). Narazie wyjde sobie z domu, a pozniej... pomysle o tym jutro Odpowiedz Link
grubaska20 Re: drodzy moi... 31.08.07, 12:22 heh, jasne wyłaź z domu i zapamiętaj dokładnie jak to jest.. już niedługo najpierw bedzie toczył się wózek, a dopiero potem ty bycie mamą ma wiele upierdliwych, niefajnych stron, ale tych fantastycznych jest zancznie więcej! i każdego dnia przybywa, zobaczysz Odpowiedz Link
mmagi Re: drodzy moi... 31.08.07, 12:35 jak ktos jest slamazara to tak ma,jak nie to i ciaza tego nie zmieni,trzeba sobie umiec czas zorganizowac,ale napewno nie wszystko pod katem dziecka Odpowiedz Link
grubaska20 Re: drodzy moi... 31.08.07, 12:49 heh, wszystko napewno nie. ale chyba nie zaprzeczysz, że dziecko determinuje nasze życie, przynajmniej na początku..? Odpowiedz Link
mmagi Re: drodzy moi... 31.08.07, 12:52 mnie tylko kapiel doprowadzała do rozpaczy bo sie panicznie bałam wziaśc do reki i włozyc do wody,a tam dupkę zamoczyc Odpowiedz Link
grubaska20 Re: drodzy moi... 31.08.07, 12:59 no my jak dostaliśmy jasia do domu, miał prawie miesiąc ani w zofii, ani w instytucie matki i dziecka nie pozwalali mi samej go kąpać- "prosze pani! to jest oddział intensywnej terapii noworodka!!" hmm.. ale u nas kąpanie to od zawsze andżowa działka tak nam wpojono w szkle rodzenia i rzeczywiście kąpniem zajmuję się od wielkiego dzwonu hehh ale pempka, to przyznaję, że się bałam Odpowiedz Link
grubaska20 Re: drodzy moi... 31.08.07, 12:46 a co, nieprawda? samo życie, nikt nie mówił, że będzie lekko heh brać się w garść i do boju polsko! Odpowiedz Link
raduch Re: drodzy moi... 31.08.07, 12:34 Przeeestań. Co to by musiał być za dół żebyś się zmieściła? Odpowiedz Link
mmagi Re: drodzy moi... 31.08.07, 12:38 mysle ześ ja na bank podniósł na duchu)))))))))))))) Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: drodzy moi... 31.08.07, 13:00 naprawde chcialam wyjsc z dola, baaaardzo chcialam, ale okazalo sie, ze chlop wozi moje prawko w starym dowodzie rejestracyjnym, wiec jestem udupiona i nawet farbek nie kupie!!!! I jeszcze raduch mi tu wali, ze nie wiadomo jakie doly se bede musiala kopac. A idzcie wy w pierony. Zrobie wam na zlosc!!!!! Ide gotowac pyszny obiad, chlop przyjdzie z pracy to se zje obiadokolacje przy swiecach, ja sie wypachnie, ubiore w najszersza seks koszuline co wielkie cyce odslania i bedziemy uprawiac dziki seks bez zabezpieczen!! I to trzy razy pod rzad, bo baby w ciazy tak maja, o!!!! I jeszcze wam powiem, ze... gibkosci nie stracilam! Jam ci kobieta guma nawet w ciazy ino brzucha rozciagac za bardzo nie moge. A teraz mozecie zazdroscic mi!! Pocieszyciele z bozej laski )) Odpowiedz Link
raduch Re: drodzy moi... 31.08.07, 13:05 mmagi napisała: > mysle ześ ja na bank podniósł na duchu)))))))))))))) Noconoco? Użalać się miałem. )) Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: drodzy moi... 31.08.07, 13:06 no co ty, uzalac sie, tez cos!. w zasadzie w zakamuflowany, kobiecy sposob, blagalam o to, zeby mnie dobic )) Odpowiedz Link
raduch Re: drodzy moi... 31.08.07, 13:08 Aha. Sęk w tym, że w instrukcji obsługi kobiety najważniejsze napisane między wierszami. Odpowiedz Link
grubaska20 Re: drodzy moi... 31.08.07, 12:43 hehe, wszyscy umierali ze śmiechu, jak w ciąży, na plaży kopałam dół, kładłam ręcznik i wisiałam tak z brzuchem wiszącym w dole, niby leżąc na brzuchu hehe ale jakiż to był komfort! w pozimie, a nie na plecach, czy na boku!!) Odpowiedz Link
krysica Re: drodzy moi... 31.08.07, 13:23 ja ze swojego usiłuje sie wydostać już kilka dni i tak mnie to wkurza, ze stałam sie okropnie agresywna i ide se jjuż tez do domu bo czuje, że jak zostane tu jeszcze chwile to komuś nasadze fiołków pod oczami....wrrrr wejde do domu ...doopne drzwiami ( moze nic mi nałeb nie spadnie a jak spadnie to tez dobrze)...i pojde sie utopić pod prysznic bo wanna sie mi popsuła i nie ma kto jej naprawic ...hwgh Odpowiedz Link
marta.uparta Re: drodzy moi... 31.08.07, 16:25 jesu, dół od dziesiątej rano, współczuję serdecznie. Zjedz se coś dobrego, najlepier wysokokalorycznego ociekającego tłuszczem i bitą śmietaną Odpowiedz Link