c.eastwood
31.08.07, 20:03
już miał zdechnać ale jakimś cudem się odblokował, zaczął sikać
jeśc, pić i dzis już ma zdjęte szwy

Nawet bawilismy się w "atak wsciekłego kleszcza" ale mnie pogryzł
Wciąż się stresuje z powodu braku fiuyka i kołnierza na karku
Ale gryzac mnie wrócił w wielkim stylu