skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim

01.09.07, 16:26
dziś mi się zwierzyła taka koleżanka-przyjaciółka, mężata, dzieciata, że 3
razy przespała się z innym facetem.
I to powiedziałam mi to w domu, a na zewnątrz jej facet fugował płytki na
elewacji...
Wolałabym nie wiedzieć, naprawdę. Jestem w szoku.
    • weronka77 Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 16:28
      a powiedziała dlaczego to zrobiła?dla kaprysu,zabawy czy po prostu
      było jej czegoś brak?
      • alpepe Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 16:36
        weronka, a czy to ważne?
        Znam ją 9 lat, właściwie to ich.
        Dziewczyna wzorowa matka, żona, pani domu.
        A z drugiej strony uosobienie cichej wody.
        Nie chodzi mi o ocenienie jej, czy dobrze zrobiła, czy źle, tylko o samą
        świadomość tego.
        • annajustyna Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 16:41
          No, tez by mi bylo ciezko...
    • widokzmarsa Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 17:25
      daj spokój, większość żon zdradza. Czym tu się przejmować
      • annajustyna Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 17:31
        Ja nie zdradzam!
        • widokzmarsa CZekałem na zgodny chór a tu tylko jedna:)) 01.09.07, 17:34
          poza tym wy młode żonki jesteściesmile
          • alpepe Re: CZekałem na zgodny chór a tu tylko jedna:)) 01.09.07, 17:35
            ona ma 30 lat.
            • widokzmarsa Re: CZekałem na zgodny chór a tu tylko jedna:)) 01.09.07, 17:50
              5-7 lat a miłość i pragnienie kończy się.
              • alpepe Re: CZekałem na zgodny chór a tu tylko jedna:)) 01.09.07, 17:54
                wiesz, nie sądziłam, że mi będzie tak źle z tą wiedzą. To jednak musi być
                straszne, dowiedzieć się, że cię partner zdradza, skoro mnie tak dotknęło jej
                wyznanie, a jestem osobą całkiem postronną.
                • annajustyna Re: CZekałem na zgodny chór a tu tylko jedna:)) 01.09.07, 18:45
                  nie 30,a 31, a z moim T. jestesmy ponad 5 latsmile)).
                  • alpepe Re: CZekałem na zgodny chór a tu tylko jedna:)) 01.09.07, 18:49
                    nie pisałam o Tobie. Ona jest z tym facetem od 17 r. ż. zawsze razem.
                    • aasiula1 Re: CZekałem na zgodny chór a tu tylko jedna:)) 01.09.07, 19:20
                      i tu masz odpowiedz, dziwczyna się nie wyszalała. Znam parę takich
                      co po latach chciałay się dowiedzieć jak to jest być z innym facetem
                      • dr.verte Re: CZekałem na zgodny chór a tu tylko jedna:)) 01.09.07, 19:21

                        a ja znam takie co chcialy sie dowiedziec jak to jest z inna babą
                        • aasiula1 Re: CZekałem na zgodny chór a tu tylko jedna:)) 01.09.07, 20:13
                          to akurat nie jest zdrada wink
                          • dr.verte Re: CZekałem na zgodny chór a tu tylko jedna:)) 01.09.07, 20:27
                            aasiula1 napisała:

                            > to akurat nie jest zdrada wink


                            No pewnie,tak jak w "Porno" Koterskiego:


                            -raz to nie zdrada
                            -w delegacji nie zdrada
                            -po francusku to nie zdrada
                            -z przyjacielem nie zdrada
                            -jak bez calowania nie zdrada
                            -jak chlopak w wojsku - nie zdrada
                            -po alkoholu nie zdrada
                            -bez uczuć nie zdrada
                            -bez orgazmu nie zdrada...

                            etc.
                            • aasiula1 Re: CZekałem na zgodny chór a tu tylko jedna:)) 01.09.07, 20:45
                              ja znam tylko to, że z babką to nie zdrada i jak z byłym, to nie
                              zdrada.. i tego się trzymam smile
                              • dr.verte Re: CZekałem na zgodny chór a tu tylko jedna:)) 01.09.07, 21:08
                                aasiula1 napisała:

                                > ja znam tylko to, że z babką to nie zdrada i jak z byłym, to nie
                                > zdrada.. i tego się trzymam smile


                                I slusznie.W życiu trzeba mieć jakieś zasady.
                                • aasiula1 Re: CZekałem na zgodny chór a tu tylko jedna:)) 01.09.07, 21:11
                                  zasady zobowiązują
      • gosiaes Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 17:36
        widokzmarsa napisał:

        > daj spokój, większość żon zdradza. Czym tu się przejmować

        z większością mężów;P
    • dr.verte Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 17:41

      no i jak mu teraz spojrzysz w oczęta?

      a tyle wątków na kobiecie bylo:powiedziec,nie powiedziec o zdradzie
      • alpepe Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 17:53
        wiesz, ja mu nie powiem, gdyby to był romans, to może tak. Widuję się z nią raz
        na rok (literalnie). Sądzę, że ona mu może kiedyś powie. A wtedy będzie bum.
        • dr.verte Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 17:59

          Bedzie bum albo moze gosc powie:tylko trzy??no to jest 35 do 3 dla
          mnie big_grin
          • alpepe Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 18:05
            szczerze mówiąc, nie sądzę. Bardziej sądzę, że to nigdy nie wyjdzie na jaw.
    • kryzysowa_narzeczona75 Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 19:10
      i moze byc tobie ciezko zyc z taka wiedza jeszcze bardziej. Mi kiedys tez pewna
      osoba sie zwierzyla, ze zdradzila meza (wtedy nawet jeszcze nie meza, a
      narzeczonego). Pozniej zauwazylam, ze ilekroc zaczyna ta osoba wyglaszac jakies
      moralizatorskie pierdoly w mojej obecnosci, to sie spinam i zaczynam patrzyc na
      nia z politowaniem. Albo jak pitoli jakie to wazne zyc w zgodzie z Bogiem i jego
      zasadami. Normalnie telepie mna z lekka. Sam fakt, ze zdradzila, mnie nie
      interesuje, bo to jej zycie i jej sumienie, ale hipokryzji nie znosze, nie
      trawie i nie toleruje. I boje, ze pewnego dnia, kobieta sie zapedzi i zacznie
      mnie pouczac w jakiejs zyciowej kwestii, to palne cos, albo najlepiej palne jej.
      • widokzmarsa Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 20:46
        daj szansę ludziom się poprawić i nawrócićsmile. Może ta zdrada pokazała jej jak
        ważna jest wiernosć
        • kryzysowa_narzeczona75 Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 20:51
          moze, moze. Nie przecze, aczkolwiek... nie wierze smile
          • annajustyna Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 23:35
            A mnie kolezanka ostatnio pouczala, ze ojciec Tadeusz to swiety czlowiek i ze
            zyje niemoralnie, bo go nie slucham. A sama m tylko slub cywilny, bo jakby nie
            wyszlo, to po co sakrament lamac. Cha, cha, cha...(a maz Niemeic, wiec uzyskala
            prawo pracy; NPR w ogol nie zna, jeczala mi, czy w ciazy po coitus interruptus
            nie bedzie)...Paranoja normalnie...
    • falafala Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 22:01
      jak sie zdradzilo i nie chce sie zmienac partnera to sie mu nie mowi. Po co taka
      prawda nic dobrego nie robi.
      A jestes pewna, ze mowila prawde, moze chciala zobaczyc jak zareagujesz wink?
      • alpepe Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 22:05
        mówiła prawdę, wiem to. Raczej, jak rozmawiam z ludźmi, to nie próbują mnie
        kłamać, działam jak papierek lakmusowy, co innego w necie, tu króluje ściema.
    • falafala Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 22:09
      moja kolezanka z klasy z lawki zawsze mi opowiadala o swoich sekscesach ze
      szczegolami czekajac az sie zdziwie. W koncu stwierdzilam, ze jak sprobuje ze
      zwierzatkami to wtedy iech mi opowie bo reszte znam smile No i sciemnilam wink, ale
      ona nie byla pewna i najwyrazniej sama tez tworzyla.

      A co kolezance zle z mezem, ze naraza rodzine na rozpad dla jakiegos fiuta?
      • alpepe Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 22:40
        Cicha woda, brzegi rwie, nie wiadomo, z kim i gdzie...
        Nie pytałam, dałam jej się zwierzyć, nie oceniałam, na forum o tym napisałam, bo
        ciężko mi było to przetrawić.
        • miszpat Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 22:51
          Pewnie i jej ciężko, choć można się mylić i w tej, wydawać by się mogło
          oczywistej kwestii. Zastanawia mnie czasem jak wielu ludziom takie osoby sie
          "spowiadają".
          • alpepe Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 22:55
            ją znam, to bardzo skryta dziewczyna, b. taktowna, taka, co przeprasza,że żyje i
            nikomu sie nie zwierza, no za wyjątkiem mnie.
            • miszpat Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 23:00
              "Małe" ludzkie tragedie... sad
              • alpepe Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 23:05
                słyszałam opinię faceta, który stwierdził, że takie kobiety najłatwiej zaciągnąć
                do łóżka, bo nie mają silnego charakteru, że z nimi można zrobić wszystko, co
                się zechce.
                Coś chyba w tym jest.
                • weronka77 Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 23:07
                  no chyba że to ona go zaciągnęławink
                  • annajustyna Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 23:36
                    Camilla szpetna byla, a odciagnela chlopa od Diany...Ach te niepozorne kobity:/.
    • dziewice Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 01.09.07, 23:39
      moze jej sie wizyta 'po cukier' kojarzy z mizianiem? smile
      • morfeusz_1 Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 02.09.07, 11:04
        Spanie z mężem nieswoim jest bez znaczenia,nic się nie stało
        Ciężki grzech popełniłaby gdzyby się z nim kochała smile
        • annajustyna Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 02.09.07, 12:59
          Che, che...Poza tym "nieswoj" oznacza czlowieka zle sie czujacegowink. Z "nie
          swoim", czyli cudzym, to dopiero bylaby tragediasmile)).
          • alpepe Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 02.09.07, 14:59
            nie do końca masz rację. Jeśli jakaś właściwość jest permamentna, czyli nie ma
            ograniczonej ważności, jakbym to nazwała, to jak najbardziej piszemy nie z tąże
            właściwością razem. Ten mąż nigdy nie będzie mojej koleżanki...
            • annajustyna Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 02.09.07, 17:11
              Akurat ta zasada dotyczy imieslowow. A "swoj"b to zaimeksmile)).
              • annajustyna Re: skoro już mowa o spaniu z mężem nieswoim 02.09.07, 17:12
                Zobacz w slowniku ortograficznym, regula jest jednoznaczna (pulapka "nieswoj" i
                "nie swoj" to klasyka w dyktandach w szkolach srednich, 90% ludzi w nia wpada...).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja