nikotynowa spowiedź- zapraszam!!

06.09.07, 17:42
od jakiegoś czasu popalałam sobie z przyczjki jak gówniarz (nie
wiedzieć z resztą po co i dlaczego..)jakoś pod koniec maja
powiedziałam dość i postanowiłam zaniechać tego niecnego procederu.
no i tak upływał czas z dala od tytoniowego dymu, az w ostatnim
tygodniu sierpnia umówiłam się z koleżanką emigrantką, z która nie
widziałam się dokładnie 5lat! z głupoty zakupiłam paczuszkę.
naturalnie mąż mój wyczuł smroda przez miętę, odebrał mi to, co
zostało, policzył co do sztuki i połozył w kuchni w szafce- qrde
flak!!! a mi się jakoś teraz zebrało i przeżywam kuszenie, na miarę
tego biblijnego.. tylko dziecię mnie ratuje od szponów zła, bo nie
śpi, więc bez niego do ogrodu nie wyjdę, a przy nim nigdy nie
paliłam i zmieniać tego nie chcę.. życie jest ciężkie!! hehe
    • istna Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 17:49
      Bez sensu, bez sensu, bez sensu. Już ci się udało odstawić i wracasz do palenia?
      Niedobra grubaska, be!
      • grubaska20 Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 18:10
        dobra jam!!! serce mam gołębie!! tylkom głupia jakaś.. hehehtongue_out
        • szwagier_z_niemodlina Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 18:13
          grubaska20 napisała:

          > dobra jam!!! serce mam gołębie!!

          A pluca bedziesz miala smocze smile)
          • grubaska20 Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 18:19
            hehe, "zęby wilcze, a zgryz jakiś taki zajęczy"smile zgaduj zgadula z
            czego to?smile
            • szwagier_z_niemodlina Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 18:20
              Poddaje sie. Nawet nie udaje ze nie pomyslalem o Googlu smile
              • grubaska20 Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 18:24
                heh, "nic śmiesznego"smile jakoś tak zapadło mi w pamięcismile
              • istna Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 18:24
                szwagier_z_niemodlina napisał:

                > Nawet nie udaje ze nie pomyslalem o Googlu smile
                To masz chyba wersję demosuspicious
                • szwagier_z_niemodlina Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 18:29
                  Ale nie uzylem go smile
                  • istna Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 18:30
                    A to pszepszam, nie załapałam. Za dużo przeczeń w jednym zdaniu, jak dla mojej
                    ślicznej małej główki.
    • veeto1 Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 18:16
      No i po co Ci to? Kiedyś paliłam paczkę dziennie. Od 8 lat ani
      jednego. Nie powiem, parę razy chciało mi się sięgnąć po fajkę, ale
      przezwyciężyłam się. I jestem z siebie dumna. Ty też bądź.
      • grubaska20 Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 18:22
        wstyd się przyznać, kiedyś też paliłam ok.paki dziennieuncertain potem
        rzuciłam, potem ciąża, karmienie, potem jeszcze trochę przykładnego
        życia..a potem to już głupota zwyciężyłauncertain
        ale już mi przeszłosmile ale normalnie chyba zaleję woda te cholerne
        papierochy- posiadanie narzędzia zwiększa prawdopodobieństwo jego
        użyciatongue_out
        • veeto1 :-))) n/t 06.09.07, 18:43


    • baba_krk Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 18:27
      no ja niestety palę jeszcze więcej niż paliłam, za miesiąc spróbuję
      ograniczyć... zobaczymy co się stanie
      • grubaska20 Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 18:34
        mój kolega kiedyś powtarzał- rzucałem palenie siedem razy, za każdym
        mi się udawało! heh, zawsze ryczałam z tego ze smiechu heh
        • baba_krk Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 22:53
          rzucałam raz w życiu, jakieś 5 czy 7 lat temu... jak widać
          nieskutecznie tongue_outPP
          • grubaska20 Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 22:55
            ajajaj, to ileś ty miała lat niesforna dziewucho, jak żeś wpadała w
            szpony nałogu hmmm???? hehwink
            • baba_krk Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 23:09
              najgorszy wiek czyli początki liceum... i tak już jakoś poleciało ;/
              • grubaska20 Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 23:15
                ULALA..
                • baba_krk Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 23:21
                  aż mi się głupio zrobiło
                  • grubaska20 Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 23:33
                    zupełnie nieotrzebnie hehwink no co ty waćpanna, przecież ja cię nie
                    oceniam!!!smile tylko zdziwionam jam. zaczęłam jarac w okolicach matury
                    i wydawało mi się, że to jakoś makabra wcześniesmile
                    • baba_krk Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 23:41
                      no wcześnie zaczęłam... taki lajf
                      teraz doszedł mi jeszcze kolejny nałóg - kawa z baileysem tongue_outPP
                      • grubaska20 Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 07.09.07, 00:01
                        oł bejbe, to spróbuj sheridana, baileysa można włożyć między
                        bobofruty! hehwink
                        fws.pl/produkt.php?fws=e5bebe317d1413eb343fd6798c4354f5&pid=733
      • veeto1 Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 18:44
        Aha, za miesiąc. A za który miesiąc, że tak się zapytam?
        • baba_krk Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 22:55
          typuję październik wink)
    • pszczolaasia Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 18:37
      o jak ja Cie rozumiem....ostatni raz pojaralam sobie wwtedy jak sie spotkalismywink
      • grubaska20 Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 06.09.07, 22:45
        no no nosmile to gratuluję!smile
      • pietrek666 To ja w takim razie... 07.09.07, 01:04
        idę do kuchni na dyma ;P
    • mmagi wstydzcie sie palaczki:P 07.09.07, 09:51

    • marta.uparta Re: nikotynowa spowiedź- zapraszam!! 08.09.07, 00:48
      najgorzej w paleniu to wpasc w nałóg. Bo fajeczka sama w sobie, do
      kieliszka, na imprezie jest całkiem w porządku. Ale żeby dawała
      satysfakcję, przyjemnosc i szumek w głowie nie można być
      nałogowcem.
      Ale kiedyś obserwowałam u siebie, jak wygląda wciąganie w szpony
      nałogu. Na jakiś wakacjach paliłam codziennie jednego papieroska
      wieczorem przez jakieś dwa tygodnie (na wyjeździe ze znajomymi), i
      po tym czasie, już po powrocie do domu jeszcze przez kilka dni
      kontynuowałam ten proceder i niestety, gdy wreszcie któregoś
      wieczoru nie zapaliłam, poczułam, że mi tego brakuje. Chyba przez
      trzy godziny chodził mi ten dymek po głowie, ale przezwyciężyłam
      pokusę.
      Na szczescie od czasu jak mój maż rzucił palenie, nei ma w domu
      papierosów i nie ma pokus. Teraz (oczywiście przed ciążą) paliłam
      tylko na imprezach i wyłaącznie cudzesy i nie częściej niż jeden na
      dwa-trzy miesiące. Zresztą coraz mniej naszych znajomych pali i
      dobrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja