grubaska20
06.09.07, 17:42
od jakiegoś czasu popalałam sobie z przyczjki jak gówniarz (nie
wiedzieć z resztą po co i dlaczego..)jakoś pod koniec maja
powiedziałam dość i postanowiłam zaniechać tego niecnego procederu.
no i tak upływał czas z dala od tytoniowego dymu, az w ostatnim
tygodniu sierpnia umówiłam się z koleżanką emigrantką, z która nie
widziałam się dokładnie 5lat! z głupoty zakupiłam paczuszkę.
naturalnie mąż mój wyczuł smroda przez miętę, odebrał mi to, co
zostało, policzył co do sztuki i połozył w kuchni w szafce- qrde
flak!!! a mi się jakoś teraz zebrało i przeżywam kuszenie, na miarę
tego biblijnego.. tylko dziecię mnie ratuje od szponów zła, bo nie
śpi, więc bez niego do ogrodu nie wyjdę, a przy nim nigdy nie
paliłam i zmieniać tego nie chcę.. życie jest ciężkie!! hehe