reniatoja
06.09.07, 18:03
Np w Polsce przez półtora miesiaca paliłam chyba codziennie. Bo dużo
wolnego czasu, bo ciagle piwka, znajomi, wszyscy palą, to ja też.
Wczesniej dwa lata ani nie tknęłam paiperosów poza mniej wiecej
czterema fajkami miesięcznie ( w miesiacach - od stycznia 2007 do
czerwca 2007) z przyjaciółką. Obecnie od niedzieli do teraz, czyli
już prawie pięc dób, jestem w Grecji, ciagle jestem w biegu, duzo
sprawa załatwiam, zajęcia non stop i przez ten czas nawet nie
pomyślałam o paleniu - zero towarzystwa, brak czasu na pierdoły.
Jednakowoż post Grubaski spowodował, że mam ochote wyjść na balkon
na dyma, zwłaszcza, ze papierosy meża leza na blecie w kuchni i tak
sobie leżą, nawet ich nie miałam czasu gdzieś uprzątnąć. To ja sie
pytam - to CO ja jestem? Bo już sama nie wiem. I co robic - zapalic
sobie czy nie? Zwłąsxzcza, że piwko piję sobie, a rodzina w nocy
wraca i juz nie bedzie wolnosci.