tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi

07.09.07, 21:32
dzisiaj pożegnaliśmy słońce nasze Orsinę.Miała raka wątroby, który wygrał z
jej życiem.Wodobrzusze powaliło ją z nóg, załatwiła się pod siebie, nie
chciała już jedzonka, które zawsze tak bardzo kochała.
Bardzo, bardzo nam źle, byliśmy przygotowani na rozstanie-tak myśleliśmy, ale
myliliśmy się.Kochaliśmy tego psa jak dziecko, wiecie, że tak było.Byliście ze
mną kiedy ją adoptowaliśmy, jesteście kiedy odchodzi.
Kocham cię Orsiu, do zobaczenia po drugiej stronie tego pieprzonego życia....
    • baba_krk Re: tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi 07.09.07, 22:01
      Kochana nie wiem co Ci napisać, bo wiem, że nie uda mi się Cię
      pocieszyć. Strasznie mi przykro, bądź dzielna i trzymaj się chociaż
      wyobrażam sobie jak Ci musi być źle crying((((((((((
    • aasiula1 Re: tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi 07.09.07, 22:13
      lenuś trzymaj się słońce! Staraj się myśleć, ze dla niej to lepiej,
      że tutaj cierpiała. Teraz już nie cierpi. Trzymaj się tej myśli
      kurczowo, to jakoś przebrniesz.
    • sztuk6mistrz Re: tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi 07.09.07, 22:15
      Chciałem napisać epitafium. Ale myślę, że jest to Twoją w tej chwili domeną.
      Płaczem sie nie zanoszę lecz życzę Tobie cierpliwości i wypełnienia powstałej
      pustki. Pochowałem w swoim życiu wiele osób i mam przeświadczenie, że płaczemy
      wtedy kiedy jeszcze nie wiemy, że TAM też trafimy.
    • to-wlasnie-ja Re: tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi 07.09.07, 22:18
      Lena wiem, jak boli, gdy pies odchodzi. Prawie rok temu my pozegnalismy naszego. Blyskawiczna ciezka choroba serca i podobnie jak u Was dolaczylo sie wodobrzusze i nie chcial juz kompletnie nic jesc. Nie mial sily nawet wstac , nie mogl wyjsc na dwor.
      Przytulam Lenka...
      • iskierka40 Re: tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi 07.09.07, 22:42
        współczuje
        ja w 2 dzień świąt Bożego Narodzenia musiałam uśpić swojego
        pieska,naszą kochaną suniesadbyła z nami 14 lat
    • aguszak Re: tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi 07.09.07, 23:34
      jak strasznie mi przykro... przytulam...
    • alpepe Re: tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi 08.09.07, 08:35
      bardzo mi przykro Lenka, nie bucz już, Orsie jest lepiej tam, gdzie
      jest teraz, nie cierpi.
    • dr.verte Re: tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi 08.09.07, 19:13
      przykro mi,wiem co to znaczy
    • annajustyna Re: tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi 08.09.07, 19:53
      Czy to ten przecudny piesek z wizytowki Twojego malzonka? sad(((
      • lena_zet annajustyna 10.09.07, 21:48
        tak, to nasza Orsia.Adoptowaliśmy ją w październiku 2005 roku.
    • vandikia Re: tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi 08.09.07, 20:09
      głask głask
    • raduch Re: tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi 08.09.07, 21:06
      Ojej. sad
    • grogreg Re: tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi 08.09.07, 21:59
      Pomysl, ze miala dobre zycie.
      Pelnie zarcia i pieszczot.
    • mmagi :(( 09.09.07, 20:36

    • niedzwiedzica_sousie Re: tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi 10.09.07, 09:02
      bardzo mi przykro. najważniejsze, że była z wami szczęśliwa!
    • dzikoozka Re: tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi 10.09.07, 09:24
      Nie smuć sie Lenka. Samo zycie ....Ludzie cierpią, zwierzaki
      cierpią, sama robisz najwiecej, żeby cierpienia było jak najmniej.
    • mamba30 Re: tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi 10.09.07, 09:32
      Bardzo mi przykro Lenka, zwłaszcza, że tyle razy rozmawiałyśmy o
      Orsi i wiem, ile dla Ciebie znaczyła. Teraz już nie cierpi, ostatni
      czas w swoim psim zyciu przeżyła godnie i szczęśliwie dzięki Tobie.
      Teraz sobie biega za Tęczowym Mostem, zapewne z moimi psiskami i
      kociskami, które ode mnie odeszły.

      Przytulam mocno.
    • lena_zet dziękuję za ciepłe słowa 10.09.07, 21:39
      tak mi zimno, już nie ogrzewa mnie nocą, nie żebra o jedzonko, nie chodzi za mną
      krok w krok.
      Słońce moje, na zawsze pozostaniesz w moim sercu, na zawsze, nigdy nie zapomnę
      twoich oczu, w których odbijała się nasza miłość....
      img49.imageshack.us/img49/6030/imgp1652512x384sp2.jpg
      • browanx Re: dziękuję za ciepłe słowa 10.09.07, 21:45
        przykro misad((((
        pomyślałem teraz o swoim. co będzie jak... ehh
        • lena_zet bronek 10.09.07, 21:55
          straszne to, nie wiem, ale my od 23 czerwca wiedzieliśmy, że ten czas wkrótce
          nadejdzie,miała zaatakowaną całą wątrobę, śledzionę, trzustkę, nerkę.Na koniec
          guzy były wyczuwalne pod powłokami brzusznymi, na szyjce.Najgorzej, że człowiek
          nie wie czy pies już bardzo cierpi czy cierpi średnio, bo one przecież nie mówią....
    • lena_zet Wam też współczuję strat 10.09.07, 21:52
      kurwa, wstyd się przyznać, ale tęsknię za nią tak samo jak za dziadkiem
      moim....Teraz wiem, że naszych mniejszych przyjaciół kocha się prawie na równi z
      bliskimi osobami, ech sad
      to wkleję jeszcze Orsię na łóżeczku...tak bardzo je kochała, spała na nim z
      nami, od dzikich wybryków Orsi łóżko pękło....
      img127.imageshack.us/img127/4151/imgp1408512x384rr7.jpg
      tak sobie sypiałam z tatusiem:
      img213.imageshack.us/img213/9867/imgp1328512x384zt6.jpg
    • pszczolaasia Re: tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi 10.09.07, 22:31
      wspolczuje Lena...
    • reniatoja Re: tak bardzo smutny piątek, nie mamy już Orsi 11.09.07, 21:40
      Bardzo mi przykro Lena sad Dobrze, ze na koniec zycia miala takich
      wspaniaych opiekunòw, przynajmniej przez te dwa lata pozyla otoczona
      miloscia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja