ale się wkopalam

12.09.07, 15:56
moja dzieciaki pisały dziś notatkę na temat swoich kontaktów z rówieśnikami i
rodzicami.i jedna dziewczynka mnie pyta czy koniecznie trzeba o rodzicach.to
ja jej mówię że tak.dalej się dopytuje czy trzeba to ja bardziej stanowczo że
tak.a koleś który siedział za nią zaczepia mniei po cichu mi mówi że ona nie
ma rodziców...hm...jest w rodzinie zastępczej.chcialam to odkręcić ale
dziewczynka już sie zdąrzyła rozkleić...oj...musialam się nastrać żeby poprawi
ejj nastroj.a na przerwie obstapili ja wszyscy i pocieszali.no przynajmniej
klasa sie wykazala..dobre z nich dziecki..
    • mmagi ech smutne:/ 12.09.07, 16:08
      dziwie sie ze nie jestes poinfrmowana o tym fakcie,uwazam ze
      nauczyciel powinien wiedziec takie rzeczy,szczególnie ze jakby nie
      jest to tajemnica bo dzieci wiedziałysmile

      dzis nauczycielka zatrzymała moją sasiadke by wypytac o wypadek jaki
      miała jej starsza córcia,co jak,jakie badania,jak wyniki i jak
      obecnie sie mała czuje,uwazam ze nauczyciel-wychowawca powinien
      wiedziec takie rzeczysmile

      mam nadzieje ze wytłumaczyłas jej ze teraz nowi opiekunowie sa jej
      rodzona,jej rodzicamismile
      • aasiula1 Re: ech smutne:/ 12.09.07, 16:20
        no własnie dziwi mnie, że szkoła, nauczyciele nie wiedzą takich,
        właściwie podstawowych spraw o dzieciach
      • elderlane Re: ech smutne:/ 12.09.07, 16:21
        no ja wiedzialam ze jest jakas dziewczynka z rodziny zastepczej.ale to nie jest
        moja klasa.ja jestem wychowawca innej.a tu po prostu nie skojarzyłam.polowa
        uczniów się dopytywala czy trzeba pisac bo o ni nie wiedza co..i nie skojarzylam
        ze ona a kurat nie ma o kim pisac.zaczelam jej tlumaczyc ze jej opiwekunowie sa
        jej rodzicami ale bylo jeszcze gorzej wiec stanel na tym ze napisze o
        rowiesnikach..no strasznie mi sie glupio zrobiło.teraz juz bede pamietac i sie
        pilnowac zeby przy innej okazji glupstwa nie palnac..a w tej szkole ejstem
        pierwszy rok i nie hjest latwo od razu zapamietac 50 dziciakow ktore ucze i
        jeszcze historii ich rodzin..przekazuje sie takie informacje jak najbardziej ale
        trzeba czasu zeby to przyswoic.
    • dr.verte Re: ale się wkopalam 12.09.07, 16:18

      powinnas zostac ukarana za swoja niekompetencje
      • elderlane Re: ale się wkopalam 12.09.07, 16:22
        dr.verte napisał:

        >
        > powinnas zostac ukarana za swoja niekompetencje
        no wiesz ,tak wlasciwie ja nie musze wiedziec takich rzeczy.ona nie jest moja
        wychowanka...wyszlo jak wyszlo ale strasznie przykro mi było..
    • alpepe Re: ale się wkopalam 12.09.07, 17:25
      no, wkopałaś się, ja zawsze w szkole podstawowej, gimnazjum i liceum, jak coś
      miałam przekazać o rodzicach, to zawsze mówiłam: rodzice lub opiekunowie i
      pewnie tak samo bym i w tym przypadku powiedziała, bo wiem, że wiele dzieci się
      wychowuje w niepełnych rodzinach, a w szkołach, w których uczyłam były tez
      dzieci wychowywane w rodzinach zastępczych, choćby i przez dziaków, bo rodzice
      nie mieli praw rodzicielskich...
    • vandikia Re: ale się wkopalam 12.09.07, 19:48
      jak to mówil Fisher.. było minelo
      przykra sytuacja, ale jej nie rozdrapuj, moim zdaniem nie powinnas
      dziewczynki traktowac teraz jakos szczegolnie - a przynajmniej nie
      tak, zeby to odczula, tylko normalnie i wtedy sprawa najszybciej
      zostanie zapomniana.
      no i.. to nie Twoja wina, czasem tak wychodzi
      • dr.verte Re: ale się wkopalam 12.09.07, 20:02
        vandikia napisała:

        > jak to mówil Fisher.. było minelo
        > przykra sytuacja, ale jej nie rozdrapuj, moim zdaniem nie powinnas
        > dziewczynki traktowac teraz jakos szczegolnie - a przynajmniej nie
        > tak, zeby to odczula, tylko normalnie i wtedy sprawa najszybciej
        > zostanie zapomniana.
        > no i.. to nie Twoja wina, czasem tak wychodzi


        taa i jeszcze nagrode powinna dostac za stres przebyty
        • vandikia Re: ale się wkopalam 12.09.07, 20:17
          bez brawury
          nikt z nas nie jest jasnowidzem i nigdy nie wiesz czy palniesz cos
          przy kims czy nie
          • reniatoja Re: ale się wkopalam 12.09.07, 21:34
            No cóż, prawda jest taka, że nie trzeba nawet być poinformowanym
            przez szkołę o sytuacji konkretnego dziecka, zeby miec odrobine
            wyobraźni i pomyśleć, że nie każde dziecko ma rodziców. Wpadka,
            każdemu się zdarza, ale nie ma co się usprawiedliwiać, ze początek
            roku, że to, ze tamto. Ani też grzmic o zwolniniu dyscyplinarnym.
            Było minęło, swiat sie nie zawalił, wnioski na pewno wyciągnięte.
            • elderlane Re: ale się wkopalam 12.09.07, 22:41
              w tym przypadku akurat tak ale czasemejst tak i to niekoniecznie w
              szkole..gdziekolwiek że nie pomyśli się o pewnym aspekcie sytuacji a tu masz
              babo placek..kogoś uraziliśmy..no bywa..nie usprawiedliwiam się a o sytuacji
              usłyszalam zupełnie przy okazji innego dziecka.po prostu chciałam sie
              "wygadać"..dzieki za "wysłuchanie"smile
    • lena_zet elderlane 13.09.07, 10:58
      skad masz tego psa i czy on jest na łańcuchu?
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,831892,2,14.html
      • elderlane Re: elderlane 13.09.07, 20:59
        to jest pies moich rodzicow.jest na lancuchu.mamy chate na wsi.nie moze biegac
        luzem bo atakuje ludzi.sdzczeka a nawet rzuca sie do gryzienia.rodzice znalezli
        go kiedys na cmentarzusmile ktos wyrzucil dwa psy z samochodu.i my sie jednym
        zajelismysmile brata blizniaka tez ktos przygarnal.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja