aasiula1
14.09.07, 11:29
mój mąż uważa, ze jest świetnym tatusiem, jak zrobi dziecku
przyjemność i da loda, lizaka itp. Ja natomiast wogóle nie daje
lizaków, sporadycznie lody. Nie to, ze jestem przeciwna słodyczom,
jestem przeciwna sztuczności i słodyczom, które głownie zawierają
cukier i barwniki. Wiadomo, ze nie uniknie się tego całkowicie, ale
np ja Julce daje takie batoniki ze zlepionych płatków kukurydzianych
(jest wile rodzajów) a jeszcze chętniej batony ze zlepinych zboz,
płatków i suszonych owoców, czekoladę tylko gorzką (Julka uwielbia)
a Zuzi najchętniej suszone owoce.
www.edziecko.pl/jedzenie/1,79379,4479018.html?as=2&ias=2&startsz=x
no i wychodzi na moje