Jak u Davida Copperfielda.

15.09.07, 17:36
Dzień dzisiejszy, godzina 10.00 - mam okrągłą sumkę.
Dzień dzisiejszy, godzina 15.30 - nie mam okrągłej sumki.

Kurcze, czy jak się ma czterdzieściparę lat można jeszcze nauczyć
się gospodarować pieniędzmi?
Ale z drugiej strony synowie pojechało do domu w dalekim kraju z
bagażnikiem wypchanym do granic możliwości.
Sobie kupiłam zaś .... 2 pary butów, 3 spódnice, 1 spodnie, 2 bluzki
i 2 paski.
Nie dość, że kasy kupę wydałam, to jeszcze miejsce w szafie jakoś
tak mi się skurczyło.
Widziałam też jeszcze piękny wisior - muszla ze srebrem, ale
wykazałam silną wolę. Nie kupiłam. Ale teraz jestem zła. Chyba jutro
po niego pojadę.
    • dr.verte Re: Jak u Davida Copperfielda. 15.09.07, 17:42

      a teraz zaspiewam:

      to standardowa spiewka jaka slysze od roznych ludzi,bardzo czesto
      brzmi zawsze tak samo lub podobnie


      Ledwo trzy dni temu wyciagnalem 500 zlotych
      Juz nic nie MA!
      Tu rachunek,tam rachunek
      Tu stowa,tam stowa,tu 5 dych
      No ja juz nie wiem ile by trzeba zarabiac
      Zeby jakos normalnie zyc w tym kraju(kurvva)
      • veeto1 Re: Jak u Davida Copperfielda. 15.09.07, 17:48
        Żebyś wiedział. W tym i zeszłym miesiącu miałam sporo więcej kasy
        niż normalnie i mogłam żyć jak normalny człowiek. Szkoda, że ekstra
        kasa nie trafia mi się systematycznie co miesiąc. Inny komfort
        życia, inny humor i mniejsza gimnastyka - wystarczy do pierwszego,
        czy nie.
        Kurcze, czy i kiedy w Polsce zaczniemy wszyscy zarabiać normalnie?
        • elderlane Re: Jak u Davida Copperfielda. 15.09.07, 21:44
          a ja to bym sobie na zakupki poszla ale problem jaki mnie nurtuje to ten że w
          tych sklepach jest wszystko czyli nic.na jedno kopyto.nic co by mi się
          podobało.i tak zawsze.to gdzie ja mam te zakupy robić???
Pełna wersja