kryzysowa_narzeczona75
11.10.07, 11:08
Pojechalam na glodzie kawowym i kaloriowym na badania. Grzecznie usiadlam w
poczekalni i czekalam na swoja kolej. Przychodzi jakas cipcia, wymachujac
ksiazeczka ciazowa (na oko, to jeszcze jej brzuch a ciazowego jeszcze nie
miala) i mowi, ze ona musi wejsc bez kolejki, bo jest w ciazy. No wiec jej
pogratulowalam, po czym nie wpuszczajac jej przed siebie grzecznie weszlam (bo
byla juz moja kolej), ta laduje sie za mna i mowi, ze przeciez uprzedzala
mnie, ze ona bez kolejki, bo jest w ciazy. Na co juz nie wytrzymalam i
stwierdzilam, ze jesli nie zauwazyla to ja rowniez. I co uslyszalam? Ze jestem
chamka, po czym wyszla trzaskajac drzwiami. To skoro ja jestem chamka, to kim
ona jest??

))