Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinista...

26.11.07, 09:31
Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinista gdybym napisal ze kobiety nie
nadaja sie np do noszenia cegiel i kopania rowow?
    • falafala Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 09:41
      zalezy w jakim sensie i co mialbys na mysli wink
      • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 09:53
        Np w sensie ze szukalbym ludzi do pracy i odmawial kobietom bo one do takiej
        pracy sie nie nadaja. I zadne placze i zadne krzyki nie przekonalyby mnie ze
        biale jest biale wink tzn ze w zwiazku z tym iz jest rownosc to mam zatrudnic tyle
        samo kobiet co mezczyzn.
        • falafala Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 10:00
          szczerze watpie czy do takiej pracy znalazlbys odpowiednia ilosc chetnych kobiet
          by po rowno zatrudniac smile) "PO rowno" jest gwaltem na rozumie, a tak na
          marginesie jak jakas chcalaby koniecznie robic tak prace to bylbys naiwny jej
          nie przyjac, hobbysci - zapalency zawsze sa lepsi od wyrobnikow.
        • pszczolaasia kiedys na innym forumie jeden z moich netowych 28.11.07, 12:58
          znajomych wkleil taki tekst:

          "cele nowopowolanej Partii Mezczyzn.

          Oto nasz program: żądamy równouprawnienia. Mężczyźni są wszędzie dyskryminowani.
          1. Źądamy delegalizacji Partii Kobiet i uznania tej organizacji za zbrodniczą.
          Propagowanie feminizmu - obok komunizmu i faszyzmu - winno być konstytucyjnie
          zakazane na terenie Rzeczypospolitej Polskiej.
          2. Źądamy wprowadzenia obowiązkowej służby wojskowej dla kobiet. Równocześnie
          nie zgadzamy się, aby pełniły w armii rolę sanitariuszek i służb pomocniczych.
          Chcemy 50% kobiet jako czołgistek, działonowych, spadochroniarzy i komandosów!
          3. Źądamy ustawowych gwarancji, że we wszystkich miejscach pracy przestrzegane
          będą proporcje 50% na 50% w zatrudnieniu kobiet i mężczyzn. Mówimy dziś męskie
          “nie” dominacji kobiet w przedszkolach. 50% stanowisk przedszkolanek musi być
          ustawowo zagwarantowanych dla mężczyzn!
          4. Źądamy, aby 50% stanowisk pracy w charakterze krawcowych i szwaczek było
          ustawowo zagwarantowane dla mężczyzn!
          5. Źądamy, aby 50% stanowisk fryzjerów było zarezerwowane dla mężczyzn.
          6. Źądamy przymusowego wysłania kobiet do pracy w charakterze górników
          przodkowych. 50% muszą stanowić kobiety. 7. Źądamy, aby sądy rodzinne w 50%
          przypadków orzekały, że w razie rozwodu to ojciec, a nie matka dostaje prawo do
          opieki nad dziećmi.
          8. Źądamy równouprawnienia mężczyzn w erotyce i usługach domów publicznych.
          Ustawodawca powinien zagwarantować, że 50% striptizerek i prostytutek będą
          stanowili mężczyźni. Domagamy się, aby specjalne państwowe komisje dokonywały
          inspekcji tego typu przybytków i sprawdzały parytety w zatrudnieniu.
          9. Źądamy ustanowienia Urzędu do Walki z Dyskryminacją Mężczyzn, który powinien
          mieć swoje oddziały we wszystkich powiatach.
          10. Źądamy ustawowego zrównania długości życia kobiet i mężczyzn. Odpowiednie
          ustawodawstwo winno zagwarantować nam - mężczyznom - życie równie długie jak
          kobietom, a jeśli nie będzie to możliwe, żądamy przymusowej eutanazji dla
          zrzędliwych kobiet, a szczególnie dla działaczek Partii Kobiet.

          oobiscie bardzo mi sie podobabig_grin zwlaszcza punkt 8. po prostu ...majstersztyk i
          10 tez niczego sobiebig_grinDD
          a teraz ide robic mojemu Szowiniscie gołąbki na obiadek. potem skoncze czytacwink)
          • sebcioo Re: kiedys na innym forumie jeden z moich netowyc 28.11.07, 13:03
            Hehe dobre.

            Dodam 11 punkt - zadamy by 50% golabkow bylo robione przez mezczyzn.
            • pszczolaasia Re: kiedys na innym forumie jeden z moich netowyc 28.11.07, 15:42
              moj maluje mi dzisiaj pokoj wiec mu wybacze te 50%;-D ide czytac dalejwink)
    • mmagi Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 09:57
      o matko a Tobie coooo?jakies przemyślenia z poniedziałkusurprised)?
      • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 10:15
        A tak mnie to na mysl naszlo. Srana przeczytalem gdzies glosy w dyskusji o tym
        jak kobiety maja zle.
        Jedna z wypowiedzi byla ze facet ktory uwaza ze kobiety nie nadaja sie do
        kopania rowow to postepowy gentelman, a facet ktory mowi ze kobiety nie nadaja
        sie na prezesow spolek to szowinista.

        Inny pisal/pytal czemu kobiety nie protestuja przeciwko jawnej nierownosci jaka
        jest bardzo maly procent mezczyzn jako np przedszkolanki lub pielegniarze.
        • falafala sebcioo a gdyby sie ladnie usmiechnela? ;-) 26.11.07, 10:17
          f4.sfd.pl/sb.asp?w=550&p=1/images2007/20070131200526.jpg
          albo tak
          f4.sfd.pl/sb.asp?w=550&p=1/images2007/20070131200702.jpg
          • sebcioo Re: sebcioo a gdyby sie ladnie usmiechnela? ;-) 26.11.07, 10:29
            Niestety ale nic widze na tych linkach sad tzn te linki mi sie nie otwieraja.
            pewnie przez gloopie ograniczenia w moim necie.
            • falafala Re: sebcioo a gdyby sie ladnie usmiechnela? ;-) 26.11.07, 12:06
              to moze tu
              tak skromnie wink
              www.worldfitnessfederation.de/nabba/frame1/Bilder%20NABBA%20WM%2005%20web/WP-6.jpg
              • sebcioo Re: sebcioo a gdyby sie ladnie usmiechnela? ;-) 26.11.07, 13:05
                Generalnie bardzo pozytywnie. Zmienilbym jedynie pare szczegolow wink
                1. wywalilbym ten idiotyczny top od bikini
                2. zamiast jakiejs paskudnej faciaty najchetniej widzialbym tam swoja glowe big_grin
              • pszczolaasia Re: sebcioo a gdyby sie ladnie usmiechnela? ;-) 28.11.07, 15:44
                to to to...jest kobieta??? kopara mi opadla tak bardzo ze mozna mi wszystkie
                plomby policzyc...
    • krysica Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 10:18
      Jestem kobietą i nie nadaje sie do noszenia cegieł, kopania rowów
      ewentualnie sypania żwiru do betoniarki....belek stropowych wiązac
      też nie będe bo jestem kobieta pracująca ale tej roboty sie nie
      chwyce
      • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 10:30
        Bardzo slusznie smile tak trzymaj i nie puszczaj wink
        • krysica Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 10:46
          Nie puszczesmile
    • dzikoozka Ja to sie nawet 26.11.07, 11:34
      do mycia naczyń nie nadaje
      hahahahahahahaha big_grinDDDD
      • falafala Re: Ja to sie nawet 26.11.07, 11:43
        od tego sa zmywarki wink
    • six_a Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 11:44
      a dlaczego masz ambicje określania, do czego inni się nadają albo
      nie nadają?
      fajnie by było, jakbyś zgłosił się do jakiejś firmy, a ta by Ci
      powiedziała, że no sorry ale mimo kwalifikacji, świadectw,
      rekomendacji i postury byka, cegiełek pan u nas nosić nie będzie.
      Dlaczego?
      BO NIE!
      • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 12:06
        Tak po prawdzie to nie rozumiem twoje oburzenie. Uwazasz ze myly sie i ze
        kobiety nadaja sie np do noszenia cegiel i robienia szalunkow?
        • falafala Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 12:16
          sebcioo a po prawdzie uwazasz,ze statystyczny mezczyzna nadaje sie do robienia
          szalunkow? Czy w ogole ktokolwiek nieuczony potrafi to robic? Osobiscie nie znam
          takiego, wszyscy znajomi nawet kranu przykrecic nie potrafia wink
          • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 12:35
            Wiesz, niby ja budowlaniec ale akurat szalunkow nigdy nie probowalem robic wink
            Mimo to uwazam ze statystyczny mezczyzna gdyby sprobowal raz czy dwa to za
            kolejnym razem zrobilby juz jako taki szalunek. Co do kobiet to watpie. Kran
            zadna trudnosc wink

            Po prostu uwazam ze kobiety w czym innym sa dobre/lepsze niz mezczyzni i nie
            rozumiem dlaczego nie chca tego zaakceptowac.
            • falafala Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 12:43
              Owszem opierajac sie na statystykach kobiety czesciej robia inne rzeczy niz
              mezczyzni wiec sa lepsze w tym, a nie w innym, ale nie mozna oceniac w ten
              sposob jednostek, niezaleznie od plci. Kazdy probujac pare razy wykonalby
              szalunek, to nic skomplikowanego, tak jak kazdy polozylby kafelki, czy
              zaopiekowal sie dzieckiem, choc nie kazdy dobrze i tu akurat plec nie bedzie
              grala roli. Nie mow ze wymiana kranu to nic skomplikowanego, ja musialam meza
              tego nauczyc, bo nie wiedzial jak to sie robi. W noszeniu cegiel jest bardziej
              meskie, bo statystyczny mezczyzna jest silniejszy od statystycznej kobiety.
              PS. I jak ci sie podoba ta pani z 51cm w bicepsie? Udalo ci sie otworzyc, To
              jest kobieta gdybys mial watpliwosci (no w sensie genetycznym przynajmniej wink)
              Ale dowodzi, ze rozne sa zboczenia i nawet kobieta moze byc silniejsza i wieksza
              od 90% mezczyzn
            • raduch Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 12:44
              No wiesz, równolegle z nami studiowała na budownictwie taka naprawdę
              postawna dziewucha, zresztą urodę miała taką z grubsza ciosaną.
              Złośliwi mawiali, że to najlepiej zbudowany facet na roku. smile
              • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 12:58
                Tylko ze mowa byla o statystycznym facecie badz kobiecie, nie o wyjatkach smile
                • six_a Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 13:01
                  statystyczny facet nie jest opiekunką do dzieci, a statystyczna
                  kobieta nie pracuje na budowie, czyli o co Ci w sumie chodzi?smile
                  • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 13:06
                    > statystyczny facet nie jest opiekunką do dzieci, a statystyczna
                    > kobieta nie pracuje na budowie, czyli o co Ci w sumie chodzi?smile
                    Chodzi mnie o to dlaczego tak jest?
                    • six_a Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 13:12
                      a jak ma być, skoro w większości domów rodzice mówią: córciu, zostaw
                      matematykę, Ty się do tego nie nadajesz, pomóż mamusi naczynia
                      zmywać. Synuś, literatura to coś dla bab, zajmij się młotkiem i
                      wiertarką, bardziej ci się w życiu przyda, a najlepiej to rób tak,
                      żeby rodzice byli z ciebie zadowoleni.

                      tradycja i nawyk czyszczą wszelkie zamiłowania i predyspozycje z
                      siłą wodospaduwink
                      • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 13:19
                        Hahaha dobre, pojecia nie mialem ze takie domy istnieja. Bo skoro o nich piszesz
                        to wierze ze je znasz.

                        W moim domu bylo mowione: synus, wywal mlotek, wez ksiazki i pomoz siostrze w
                        matematyce/fizyce/chemii. Oraz: corus teraz brat ci bedzie dawal korepetycje.
                        Jakos nigdzie nie widzialem sily wodospadu wink
                        • six_a Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 13:28
                          nie zapędzałabym się z tą wiarą aż tak daleko.
                          widzisz, jakby siostra dawała Tobie korepetycje, to byłoby coś, a
                          jak Ty jej dawałeś, to było baaaaardzo tradycyjnie.
                          zresztą, hmm, Twoje przekonania i ten wątek jakby o tym świadczą,
                          prawdaż?
                          smile
                          • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 13:40
                            > widzisz, jakby siostra dawała Tobie korepetycje, to byłoby coś, a
                            > jak Ty jej dawałeś, to było baaaaardzo tradycyjnie.
                            Czyli ze o czym to swiadczy? ze to taka tradycja? ze tradycyjnie kobiety gorzej
                            pojmuja przedmioty scisle? a dlaczego tak sie dzieje?

                            > zresztą, hmm, Twoje przekonania i ten wątek jakby o tym świadczą,
                            > prawdaż?
                            Prawdaz, ale o czym niby one swiadcza? ze jestem tradycyjny? Wiesz, po twoich
                            wypowiedziach moge powiedziec o tobie ze tez one o czyms swiadcza wink
                            • falafala Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 14:04
                              He he, trzech kupli co nie zdali w pierwszym roku na elektornice poszlo na matme
                              na uniwerek a tam... same kobiety smile
                              PS.
                              Tradycja klamie, badania pokazuja ze statystyczna kobieta nie rozni sie od
                              satatystycznego mezczyzny w umiejetnosciach matematycznych. Roznica jest tylko w
                              niewielkim odsetku wybitnie uzdolnionych matematycznie jednostek. Ale konia kuja
                              a zaba noge podstawia
                              • sebcioo ZNALAZLEM !!! 26.11.07, 14:09
                                Oto watek ktory mnie natchnal wink
                                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80281,4677051.html
                                a to komentarze:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=72112778&a=72112778
                                Komentarz o studiach matematycznych:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=72112778&a=72477159
                                • falafala Re: ZNALAZLEM !!! 26.11.07, 14:32
                                  Artykol miesza kilka problemow, wysokie stanowiska w firmach technicznych (jak i
                                  innych zreszta)nie sa w ogole obsadzane przez osoby z uzdolnieniami
                                  technicznymi, ale najczesciejz ukladow. Tak tak uklady istnieja pod kazda
                                  szerokoscia geograficzna. Generalnie jezeli chodzi o naukowe srodowisko,
                                  niestety zachodzenie w ciaze przez kobiety nie jest uwzgledniane, co wlasnie
                                  jest dyskryminacja, bo ciaza i wychowanie dziecka wyrzuca poza kariere kazda
                                  nawet najbardziej uzdolniona kobiete. Wiec czesc rezygnuje z tej "przyjemnosci"
                                  dla kariery. U mezczyzn nie ma problemu, rodzina czy praca, kobiety ciagle go
                                  maja, bo system nie uwzglednia kobiet.
                                  Nie chodzi o to co mowia statystyki i dlaczego, ale o to by kazdy traktowany byl
                                  rozneo niezaleznie od zawartosci majtek, a ty juz chcesz "przyjmowac do pracy"
                                  zgodnie z polcia niezaleznie od predyspozycji. Statystyka ci owie ze na twoje
                                  ogloszenie odpowie 100 mezczyzn i jedna kobieta, ale dlaczego ty ja od razu
                                  wykluczasz?, na to sie buntuja kobiety.
                                  Ja tez jestem po studiach technicznych, gdzie bylam jedna na roku (taka jedna
                                  srednia przecietny student) i wiesz spotkalam sie wlasnie z takim podejsciem, my
                                  pania nie zatrudnimy, bo pani jest pania i zatrudniaja chlopaczka co
                                  przeleserowal przez cale studia sciagajac od kogo sie da i nie reprezentujacego
                                  swoja wiedza nic szczegolnego, ale najwazniejsze ze sie goli rano winkNie wierze,
                                  ze chcialbys byc traktowany po wygladze zewnetrznym gdy starasz sie o prace
                                  ktora lubisz i chcesz wykonywac.
                                  • sebcioo Re: ZNALAZLEM !!! 26.11.07, 14:56
                                    > na to sie buntuja kobiety.
                                    Tylko dlaczego buntuja sie tam gdzie im jest wygodniej? A nie w calej rozciaglosci?

                                    Kazdy z nas na kazdym kroku jest oceniany po wygladzie zewnetrznym. Obojetnie
                                    czy tego chcemy, czy nie chcemy, czy mowimy ze tak nie oceniamy, czy w ogole to
                                    olewamy. Nie mow ze ty nie oceniasz ludzi po wygladzie bo powiem ze klamiesz.
                                    Najlepszy przyklad to np co myslisz o facecie ktory chce sie umowic lub
                                    przychodzi na randke. Czy aby na pewno olewasz jego wyglad?
                                    • falafala Re: ZNALAZLEM !!! 26.11.07, 15:10
                                      co znaczy gdzie im wygodniej? Dlaczego powtarzasz jakies okragle nic nieznaczace
                                      teksty. Czy mezczyzni nie mieli praw wyboraczych, czy mezczyznom nie wolno bylo
                                      pracowac, czy mezczyznom nie wolno bylo studiowac. Wszystko to bylo nie tak
                                      dawno w Europie na ttyle niedawno,ze wciaz w spoleczenstwie pokutuje silne
                                      stereotypy z tym zwiazane.
                                      E... nie mieszaj randki z praca, moge sobie oceniac po wygladze ludzi, ktorych
                                      nie znam, ale jak poznam to oceniam w/g tego jakim sa czlowiekiem. I wiesz gdyby
                                      tak wszyscy oceniali po wygladzie to wiekszosc ludzi nie mialaby szans na
                                      znalezienie partnera, no nie?
                                      • sebcioo Re: ZNALAZLEM !!! 26.11.07, 15:31
                                        1. Nie slyszalem zeby jacys mezczyzni protestowali gdzies ze sa jakies zawody
                                        gdzie nie moga pracowac.

                                        2. na randce mozna oceniac po wygladzie a przy przyjmowaniu do pracy nie?

                                        3. co z ludzmi ktorzy nie maja partnerow?
                                        • falafala Re: ZNALAZLEM !!! 26.11.07, 16:32
                                          1.gdzie sa zawody w ktorych mezczyznom nie wolno pracowac? Ale tak, mezczyzni
                                          tez protestuja gdy cos im nie pasuje w roznych sprawach.
                                          2.czy dla ciebie to to samo? Ja widze bardzo wiele roznic. Nie mieszam erotyki z
                                          zawodem
                                          3.nie chca nie maja, ich wolna wola, niekoniecznie dlatego ze wygladaja tak a
                                          nie inaczej
                                          • sebcioo Re: ZNALAZLEM !!! 26.11.07, 17:17
                                            1. przypominam ze tematem bylo nie protestowanie w ogole a protestowanie w
                                            szczegole. Ja jedynie zwracam uwage ze kobiety sa nader niekonsekwentne w
                                            protestowaniu gdyz domagaja sie jedynie cieplych posadek na ktorych byloby im
                                            dobrze a nie domagaja sie dostepu do WSZYSTKICH zawodow (bo wtedy byloby im
                                            "niedobrze" wink )

                                            2. na randce chodzi o erotyke? dobre. A nie o ocene osoby, jej zdolnosci i
                                            predyspozycji? W celu albo razem bycia ze soba, albo zwyklego bzykanka albo ...
                                            zatrudnienia pracownika. Nie widze w tym zadnej roznicy, roznia sie jedynie
                                            kryteria wedlug jakich sie ocenia, mechanizm jest ten sam.

                                            > 3.nie chca nie maja, ich wolna wola,
                                            Tego to nawet nie sposob mi skomentowac. Ty po prostu pojecia nie masz o tym o
                                            czym piszesz.
                                            • falafala Re: ZNALAZLEM !!! 26.11.07, 19:04
                                              Sebcioo szukasz dziury w calym i czepiesz sie szczegolow. Wolno ci, byc
                                              zaczepnym, ale jak bedziesz czul sie dyskryminowany to tez zaprotestujesz.
                                              1. kobiety domagaja sie rownego traktowania genralnie, a nie dostepu do
                                              konkretnego zawodu, rownego znaczy ze jezeli ktos chce pracowac w jakims
                                              zawodzie to ma do tego prawo zgodnie ze swoimi umiejetnosciami a nie z plcia.
                                              Czego tu nie rozumiesz, ze bawisz sie w szczegoly, jak ktos nie chce gdzies
                                              pracowac to nie musi, jak chce ma do tego prawo Proste?.
                                              2. Bardzo ciekawe co piszesz... czlowiek jest stworzeniem intymnym i erotycznym,
                                              randka ma podloze erotyczne, a nie jest spotkaniem w interesach
                                              3. rowniez ciekawe, nie rozumiesz pojecia wolnego wyboru, jak sie przyjzysz
                                              osobom samotnym to stwierdzisz ze ich samotnosc jest czescia wyboru ich drogi
                                              zyciowej. Nie musisz komentowac wink
                                              • sebcioo Re: ZNALAZLEM !!! 27.11.07, 17:07
                                                1. czy ty nie zauwazasz ze kobiety nie chca rownego traktowania w ogole tylko
                                                chca wybranych przez siebie cieplych i spokojnych posadek?

                                                2. ciekawe co powiedz o teorii wedlug ktorej o wszystkich decyzjach zyciowych
                                                decyduje matematyka i rachunek zyskow i strat. np o malzenstwie, dzieciach,
                                                rodzinie itp itd Czy tez bedziesz wyjezdzala z erotyka. Tak dla wiadomosci to ta
                                                teoria kilkanasie lat temu zostala nagrodzona Noblem.

                                                3. ciekawi mnie jakie masz pojecie o osobach samotnych i kiedy ostatnio bylas sama?
                            • six_a Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 14:36
                              >a dlaczego tak sie dzieje?
                              już Ci to wyjaśniłam wcześniej, kobiety nie uczą się gorzej, po
                              prostu nie doceniasz efektu wczesnodziecięcego prania mózgu,
                              wtłaczania w określone role i zachowania od małego i tyle.

                              >ze jestem tradycyjny?
                              łagodnie rzecz ujmujesz.

                              >Wiesz, po twoich wypowiedziach moge powiedziec o tobie ze tez one o
                              czyms swiadcza.
                              ale ja nie mówiłam, że Twoje o CZYMŚ świadczą, mówiłam, o czym
                              konkretnie świadczą.
                              a że moje świadczą, to jest oczywiste, tylko że Ty nie piszesz, o
                              czym, a nawet gdybyś napisał, nie byłby to dla mnie powód do
                              świętego oburzenia.
                              • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 14:52
                                > już Ci to wyjaśniłam wcześniej, kobiety nie uczą się gorzej, po
                                > prostu nie doceniasz efektu wczesnodziecięcego prania mózgu,
                                > wtłaczania w określone role i zachowania od małego i tyle.
                                Czyli twierdzisz ze np mojej siostrze wyprano mozg jak byla mala i dlatego
                                pozniej gorzej jej szlo pojmowanie przedmiotow scislych?

                                > >ze jestem tradycyjny?
                                > łagodnie rzecz ujmujesz.
                                Lagodnie moge powiedziec ze ty tez jestes tradycyjna wink.

                                > a że moje świadczą, to jest oczywiste, tylko że Ty nie piszesz, o
                                > czym, a nawet gdybyś napisał, nie byłby to dla mnie powód do
                                > świętego oburzenia.
                                1. wcale sie nie oburzylem smile
                                2. ty napisalas jedynie ze moje wypowiedzi swiadcza ze jestem "tradycyjny"
                                • six_a Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 15:00
                                  a co ja? psychoterapeutka? nie znam Twojej sytuacji rodzinnej.
                                  przyglądaj się jej samwink
        • six_a Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 12:40
          nie jestem oburzona, tylko pytam.

          aaaa no widzisz, ja nie uważam, że ktoś się Z ZASADY nadaje albo nie
          nadaje, jeśli kobieta ma warunki, to może i dom stawiać, jeśli
          mężczyzna ma zgrabne palce, to i obrusy będzie wyszywać. a Twoje
          uprzedzenia, że nie zatrudnisz kobiety, łysego albo matki dzieciom,
          to już zupełnie inna sprawa.

          poza tym, zdarzyło mi się przy stawianiu fundamentów kamulce nosić,
          i to nie w swoim własnym domu, to myślę, że można, a specjalnych
          jakichś predyspozycji gabarytowych do tego nie mam.
          • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 13:01
            > a Twoje
            > uprzedzenia, że nie zatrudnisz kobiety, łysego albo matki dzieciom,
            > to już zupełnie inna sprawa.
            Tu nie chodzi o moje uprzedzenia, chodzi o zdolnosci statystycznego ludzia. I o
            to co ty, wy, wszyscy inni o nich sadzicie.

            > poza tym, zdarzyło mi się przy stawianiu fundamentów kamulce nosić,
            > i to nie w swoim własnym domu, to myślę, że można, a specjalnych
            > jakichś predyspozycji gabarytowych do tego nie mam.
            Zuch kobieta smile
            • six_a Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 13:07
              a ilu już w życiu spotkałeś statystycznych ludzi?
              bo ja ani jednego, same qrde indywidua, jeden z takimi, inny z
              innymi predyspozycjami.
              • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 13:12
                Ile ile ludzi spotkalem, sumuje ich i dziele przez ta liczbe wink
                Czyli ze np na budownictwie na 180 ludzia bylo 20 kobiet. A na pedagogii
                cokolwiek odwrotnie.
                • six_a Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 13:17
                  hmm, czyli jak w Twojej okolicy, załóżmy, średnia mies. zarobków
                  wynosi 20.000 PLN, to znaczy, że Ty, jako jedyny mieszkający tam
                  biedak, też jesteś bogaty?
                  • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 13:21
                    Wydaje mi sie ze cokolwiek odbiegamy od tematu i zaczynamy dywagacje na temat
                    "statystyka - odpowiednio spreparowane klamstwo".
                    • six_a Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 13:35
                      eee tam, nic nie rozumiesz.
                      statystyki są dobre do analiz, a nie jako pomoc w dokonywaniu
                      wyborów życiowych lub też pręgierz/ołtarzyk do oceniania życia
                      innych ludzi.
                      • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 13:42
                        Alez ja nie oceniam zycia innych ludzi !!
                        • six_a Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 14:28
                          jak nie, jak tak.
                          i jeszcze kurtuazyjnie dopytujesz, czy w zamian ktoś Ciebie chce
                          ocenić jako szowinistę?
                          smile
    • marta.uparta Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 12:20
      ja to bym nazwała Cie pieniaczem, bo normalnie lubisz mącić takie
      piękne poniedziałkowe południe.
      • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 12:37
        Pieniacz krzyczy a ja sie grzecznie zapytalem smile
    • rozczochrany_jelonek Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 16:53
      tak , jesteś szowinistą, okropnym wink kobiety nadają się do wszystkiego , a
      najlepiej to wiesz do czego wink)
      • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 17:18
        > kobiety nadają się do wszystkiego , a najlepiej to wiesz do czego
        O przepraszam, nigdzie nic takiego nie napisalem ani nie sugerowalem smile
        • kocia_noga Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 17:29
          twoje zainteresowanie tematem nie wynika z czystego dążenia do
          głębszego poznania, dlatego temat ci się rozjeżdża i mętnieje.Ty
          chcesz wpływac na rzeczywistość, dlatego pochwaliłes krysicę.Chcesz
          wpływac na kobiety żeby robiły to,co według ciebie
          mogą/powinny/lubią.
          Jelonek ci przybasował w tej samej tonacji.
          • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 17:53
            Kobieto, co ty pilas?

            > Chcesz wpływac na kobiety żeby robiły to,co według ciebie
            > mogą/powinny/lubią.
            mega-rotfl
            • kocia_noga Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 17:56
              Nic, twoje posty wystarczą.
              W jakim celu chwaliłes Krysicę?
              Co ci by dało, gdyby wszystkie kobiety przestały interesować się
              zawodami, które ty uważasz za męskie?
              • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 18:26
                kocia_noga napisała:

                > Nic, twoje posty wystarczą.
                > W jakim celu chwaliłes Krysicę?
                > Co ci by dało, gdyby wszystkie kobiety przestały interesować się
                > zawodami, które ty uważasz za męskie?
                Wiesz co? tak czytam co napisalas i az glupieje. Jestem pelen szacunku dla
                kobiet. Ale to co ty wypisujesz i wymyslasz po prostu mnie przerasta. Na tym
                zakoncze komentowanie twoich wpisow.
                • kocia_noga Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 18:45
                  sebcioo napisał:

                  > > W jakim celu chwaliłes Krysicę?
                  > > Co ci by dało, gdyby wszystkie kobiety przestały interesować się
                  > > zawodami, które ty uważasz za męskie?
                  > Wiesz co? tak czytam co napisalas i az glupieje. Jestem pelen
                  szacunku dla
                  > kobiet. Ale to co ty wypisujesz i wymyslasz po prostu mnie
                  przerasta. Na tym
                  > zakoncze komentowanie twoich wpisow.

                  No widzisz, ciężko jest być seksistą i szanowac kobiety jednocześnie.
                  • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 27.11.07, 17:12
                    kocia_noga napisała:

                    > > > W jakim celu chwaliłes Krysicę?
                    Ty to CBŚ? Jak nie zrozumialas wtedy to teraz tez nie pojmiesz.

                    > > > Co ci by dało, gdyby wszystkie kobiety przestały interesować się
                    > > > zawodami, które ty uważasz za męskie?
                    Moze najpierw skonczy wymyslac banialuki bo nie mam zamiaru tlumaczyc sie z tego
                    co se ubzduralas w glowie.

                    > No widzisz, ciężko jest być seksistą i szanowac kobiety jednocześnie.
                    Ciezko prowadzic dialog gdy jest sie zamknietym w swoich schematach i w
                    szufladkowaniu innych ludzi - co nie?
                    • kocia_noga Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 27.11.07, 21:03
                      Trafiony-zatopiony.
                      • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 28.11.07, 09:10
                        Coz za elokwentna odpowiedz. Tylko na to cie stac?
            • rozczochrany_jelonek Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 18:05
              > Kobieto, co ty pilas?

              melisy na pewno jeszcze dzisiaj nie piła wink)
          • rozczochrany_jelonek Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 18:02
            ciekawe smile od kiedy wpływanie na rzeczywistość jest zdrożne ? smile
            • kocia_noga Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 18:14
              rozczochrany_jelonek napisał:

              > ciekawe smile od kiedy wpływanie na rzeczywistość jest zdrożne ? smile
              >
              >
              A jak to się odnosi do mojego postu?
              Nijak.
              A kolega Sebcioo zapytowuje się, czy może być nazwany seksistą,
              ponieważ uważa,że kobiety nie nadają się do etgo czy owego.
              Może być, oczywiście.
              I z racji tego,że uważa pewną grupę ludzi wyodrębnioną na postawie
              płci za nienadającą się do czegoś en bloc i z racji tego,ze usiłuje
              wpływać chwaląc i doradzając "tak trzymaj".
              Seksizm swój próbuje jednak uzasadniać rozumowo jednoczesnie się go
              wypierając, bo tak zrozumiałam jego pytanie, jako retoryczne.W
              gruncie rzeczy ani Sebcioo ani ty nie uważacie się za seksistów, bo
              to może nieładnie brzmi, czy z jakichś innych powodów.
              Spytałam Sebcia i ty też możesz udzielić odpowiedzi : co z tego
              macie, czy co z tego wam pzryjdzie, jeśli cała grupa ludzi zaniecha
              uprawiania pewnych zawodów?
              • rozczochrany_jelonek Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 19:36
                przecież napisałem że jest szowinistą , więc w jakim celu mi to tłumaczysz ? smile
                no a jeżeli chwali daną postawę drugiego człowieka to chyba ma do tego prawo ..
                każdy ma jakieś oczekiwania względem drugiej osoby.

                > Spytałam Sebcia i ty też możesz udzielić odpowiedzi : co z tego
                > macie, czy co z tego wam pzryjdzie, jeśli cała grupa ludzi zaniecha
                > uprawiania pewnych zawodów?

                chodzi o kobiety które przestaną nosić cegły ? takich chyba nie ma, więc to
                raczej niemożliwe aby zrezygnowały z tej pracy smile
                • kocia_noga Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 20:11
                  To nieważne, czy są czy ich nie ma.Dlaczego według was kobiety
                  mają z góry z takiego zawodu rezygnować?
                  Dlaczego chcecie,żeby istniał sztywny podział zawodów ze wzgledu na
                  płeć? Co wam, osobiście to załatwia,ze się w przekonywania
                  angażujecie?
                  Jestem ciekawa odpowiedzi.Szczerych i sensownych.Kolega Sebcioo
                  wymiękł, ale może ty poskrobiesz się po glowie i coś wymyslisz.
                  • rozczochrany_jelonek Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 21:00
                    dobrze , widzę że trzeba będzie poważnie.

                    Kocia_nogo , nie twierdzę że kobiety mają zrezygnować z jakiegoś zawodu, dla
                    mnie możecie być nawet szambonurkami, jeżeli praca sprawia człowiekowi
                    przyjemność i chcecie to robić to mi nic do tego
                    czy ja kiedyś twierdziłem inaczej ? nie ...
                    wydaje mi się że bardzo dużo rzeczy sobie dopowiadasz...
                    • kocia_noga Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 21:20
                      rozczochrany_jelonek napisał:

                      > dobrze , widzę że trzeba będzie poważnie.
                      >
                      > Kocia_nogo , nie twierdzę że kobiety mają zrezygnować z jakiegoś
                      zawodu, dla
                      > mnie możecie być nawet szambonurkami, jeżeli praca sprawia
                      człowiekowi
                      > przyjemność i chcecie to robić to mi nic do tego
                      > czy ja kiedyś twierdziłem inaczej ? nie ...

                      Ok.Czyli nie uważasz tak samo jak Sebcioo.

                      > wydaje mi się że bardzo dużo rzeczy sobie dopowiadasz...

                      Wydawało mi sie,że w tej kwestii trzymasz z Sebciem z powodu takiego
                      samego poglądu na tę sprawę.
                      >
                      • rozczochrany_jelonek Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 26.11.07, 21:28
                        dobrze , że się rozumiemy smile
                  • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 27.11.07, 17:19
                    kocia_noga napisała:

                    > To nieważne, czy są czy ich nie ma.Dlaczego według was kobiety
                    > mają z góry z takiego zawodu rezygnować?
                    Czyli uwazasz ze obecnie kobiety wykonuja te same zawody co mezczyzni?

                    > Dlaczego chcecie,żeby istniał sztywny podział zawodów ze wzgledu na
                    > płeć?
                    Czy mozesz zacytowac gdzie tak napisalem?

                    > Co wam, osobiście to załatwia,ze się w przekonywania angażujecie?
                    W jakie przekonania? Swoje wymysly nazywasz naszymi przekonaniami?
                    • kocia_noga Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 27.11.07, 21:14
                      sebcioo napisał:

                      > kocia_noga napisała:
                      >
                      > > To nieważne, czy są czy ich nie ma.Dlaczego według was kobiety
                      > > mają z góry z takiego zawodu rezygnować?
                      > Czyli uwazasz ze obecnie kobiety wykonuja te same zawody co
                      mezczyzni?


                      Słowo "czyli" oznacza wynikanie.
                      Z twojego poboznego życzenia,zeby kobiety zaprzestały pracowac w
                      niektórych zawodach, które uważasz za męskie nic nie wynika oprócz
                      tego,że ty coś chcesz od kobiet.
                      A co do zapytania, to owszem, uważam,a właściwie zauważam,że nie ma
                      zawodu, w którym nie pracowałyby kobiety, jeśli oczywiście nie jest
                      to zabronione jakimiś przepisami.Nie sa księżmi katolickimi (jesli
                      uznać to za zawód) oraz górnikami dołowymi, bo prawo nie
                      pozwala.Niegdyś prawo pozwalało i w kopalniach na przodkach, w
                      wąskich wyrobiskach pracowały głównie kobiety i dzieci.

                      >
                      > > Dlaczego chcecie,żeby istniał sztywny podział zawodów ze wzgledu
                      na
                      > > płeć?
                      > Czy mozesz zacytowac gdzie tak napisalem?

                      Nie bardzo chce mi się przeglądać wątek, kopiować odpowiednie zdania
                      i wklejać.
                      Protestowałes przeciwko wykonywaniu niektórych zawodów pzrez
                      kobiety, a chwaliłeś koleżankę która pragnęła pracowac w "kobiecym"
                      zawodzie - jasne,że masz w głowie podział na męskie i żeńskie zawody
                      i chciałbyś,żeby ten podział obowiązywał.Wyprzesz się?Dlaczego?
                      >

                      > > Co wam, osobiście to załatwia,ze się w przekonywania angażujecie?
                      > W jakie przekonania? Swoje wymysly nazywasz naszymi przekonaniami?


                      W pzrekonywanie nas, kobiet,zebyśmy się broń Bogini nie zajmowały np
                      kopaniem rowów.Co ci do tego? Co ci do tego,że obca osoba nie chce
                      kopać rowów i ją chwalisz?
                      Jeśli pytanie za trudne, odpuszczam.Już używasz słowa "wymysły" co
                      świadczy,że emocje wzięły górę.
                      Moż4e jak ochłoniesz, pomyśl.
                      • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 28.11.07, 09:18
                        kocia_noga napisała:

                        > Słowo "czyli" oznacza wynikanie.
                        > Z twojego poboznego życzenia,zeby kobiety zaprzestały pracowac w
                        > niektórych zawodach,
                        Ponawiam. Zacytuj gdzie nawolywalem kobiety do zaprzestania pracy jako murarze,
                        ciesle, tragarze itp itd.

                        > tego,że ty coś chcesz od kobiet.
                        To jest tylko w twojej glowie.

                        > A co do zapytania, to owszem, uważam,a właściwie zauważam,że nie ma
                        > zawodu, w którym nie pracowałyby kobiety, jeśli oczywiście nie jest
                        > to zabronione jakimiś przepisami.
                        Daj mi jakies przyklady na kobiety noszace cegly albo robiace szalunki. No chyba
                        ze sa to zawody zakazane ustawowo.

                        > uznać to za zawód) oraz górnikami dołowymi, bo prawo nie
                        > pozwala.
                        Jakim prawem nie pozwala? To dlaczego kobiety sie nie buntuja przeciwko temu?
                        Czy dlatego ze wola cieple posadki niz zasuwanie pod ziemia?

                        > Niegdyś prawo pozwalało i w kopalniach na przodkach, w
                        > wąskich wyrobiskach pracowały głównie kobiety i dzieci.
                        Niegdys inkwizycja palila na stosach. I co z tego?

                        > Nie bardzo chce mi się przeglądać wątek, kopiować odpowiednie zdania i wklejać.
                        Tak najlepiej, pieprzyc cos ale nie miec argumentow na poparcie tez.

                        > Protestowałes przeciwko wykonywaniu niektórych zawodów pzrez
                        > kobiety,
                        Przytocz cytat albo skoncz.

                        > a chwaliłeś koleżankę która pragnęła pracowac w "kobiecym"
                        > zawodzie -
                        Przytocz cytat albo skoncz.

                        > jasne,że masz w głowie podział na męskie i żeńskie zawody
                        > i chciałbyś,żeby ten podział obowiązywał.
                        To nawet wiesz co mam w glowie ? fiu fiu

                        > Wyprzesz się?
                        Tak

                        > Dlaczego?
                        Bo to twoj chory wymysl.

                        > W pzrekonywanie nas, kobiet,zebyśmy się broń Bogini nie zajmowały np kopaniem
                        rowów.
                        Rozumiem ze teraz tysiace kobiet kopia rowy? Ze trzeba je przekonywac by tego
                        nie robily?

                        > Co ci do tego? Co ci do tego,że obca osoba nie chce
                        > kopać rowów i ją chwalisz?
                        G... zrozumialas

                        > Jeśli pytanie za trudne, odpuszczam.Już używasz słowa "wymysły" co
                        > świadczy,że emocje wzięły górę.
                        > Moż4e jak ochłoniesz, pomyśl.
                        Hahahah slowo "wymysl" swiadczy ze emocje wziely gore? Kobieto, co ty masz w glowie?
              • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 27.11.07, 17:17
                kocia_noga napisała:

                > A kolega Sebcioo zapytowuje się, czy może być nazwany seksistą,
                > ponieważ uważa,że kobiety nie nadają się do etgo czy owego.
                Jesli fakty swiadcza przeciwko nam - to tym gorzej dla faktow

                > I z racji tego,że uważa pewną grupę ludzi wyodrębnioną na postawie
                > płci za nienadającą się do czegoś en bloc i z racji tego,ze usiłuje
                > wpływać chwaląc i doradzając "tak trzymaj".
                Usiluje wplywac - najchetniej na to by takie osoby jak ty MYSLALY co pisza a nie
                WYMYSLALY bezedur.

                > Seksizm swój próbuje jednak uzasadniać rozumowo jednoczesnie się go
                > wypierając, bo tak zrozumiałam jego pytanie, jako retoryczne.
                Nie dopuszczasz mysli ze moglas NIE ZROZUMIEC mojego pytania?

                > W gruncie rzeczy ani Sebcioo ani ty nie uważacie się za seksistów, bo
                > to może nieładnie brzmi, czy z jakichś innych powodów.
                A ty za kogo sie uwazasz? za seksistke czy sekserke?
                • kocia_noga Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 27.11.07, 21:25
                  sebcioo napisał:

                  > kocia_noga napisała:
                  >
                  > > A kolega Sebcioo zapytowuje się, czy może być nazwany seksistą,
                  > > ponieważ uważa,że kobiety nie nadają się do etgo czy owego.
                  > Jesli fakty swiadcza przeciwko nam - to tym gorzej dla faktow


                  No właśnie.Tryb warunkowy w pierwszym, retorycznym pytaniu, a potem
                  już oznajmiający.Fakty sa jednoznaczne, Sebcioo.


                  > Usiluje wplywac - najchetniej na to by takie osoby jak ty MYSLALY
                  co pisza a ni
                  > e
                  > WYMYSLALY bezedur.

                  To nie jest argument, niestety, tylko wyraz rozbudzonych emocji i
                  próba ataku personalnego.

                  >
                  > > Seksizm swój próbuje jednak uzasadniać rozumowo jednoczesnie
                  się go
                  > > wypierając, bo tak zrozumiałam jego pytanie, jako retoryczne.
                  > Nie dopuszczasz mysli ze moglas NIE ZROZUMIEC mojego pytania?

                  Alez dopuszczam! Twoje pytanie tylko pozornie może być proste i
                  naiwne, może mieć jakies niewidoczne dla mnie drugie dno albo w
                  ogóle może byc za mądre dla mnie, jasne.
                  • sebcioo Re: Czy nazwalybyscie/nazwalibyscie mnie szowinis 28.11.07, 09:22
                    kocia_noga napisała:

                    > No właśnie.Tryb warunkowy w pierwszym, retorycznym pytaniu, a potem
                    > już oznajmiający.Fakty sa jednoznaczne, Sebcioo.
                    Bo to oczywistosc - nie ma to jak sypac frazesami bez odrobiny pomyslunku. Co
                    nie nogo?

                    > To nie jest argument, niestety, tylko wyraz rozbudzonych emocji i
                    > próba ataku personalnego.
                    Drzazge u kogos innego widzec to umiec a belki w swoim oku to nie? Prawda ty
                    przytaczasz tylko rzeczowe argumenty i umiesz je uzasadniac (np stosownymi
                    cytatami) i jestes bardzo konkretna. Widac moze jest to zbyt madre dla mnie.

                    > Alez dopuszczam! Twoje pytanie tylko pozornie może być proste i
                    > naiwne, może mieć jakies niewidoczne dla mnie drugie dno albo w
                    > ogóle może byc za mądre dla mnie, jasne.
                    Jesli tak uwazasz to po co dyskutujesz?
      • six_a Re: hahaha 26.11.07, 20:12
        boki zrywać.

        a powiedziałbyś to prosto w oczy swojej mamie albo dajmy na to
        swojej córce? albo córce przyjaciela, w obecności tegoż przyjaciela?
        trochę wyobraźni pewnie trzeba?
        i jak, nadal śmieszy?
        czy tak sobie?
        • six_a Re: trochę się wątek rozjechał 26.11.07, 20:21
          więc wyjaśniam, że to do jelonka z doliny roztoki, który sugeruje,
          że kobiety to wiadomo do czego,
          a mężczyźni do szpadla (to z sebcia)
          w każdym razie ciekawy obraz świata
          hahaha smile
          • raduch Re: trochę się wątek rozjechał 26.11.07, 21:01
            Ano się rozjechał. Tak mi się przypomniało, gdzieś jest o kobietach
            w nauce, a nie chce mi się grzebać. Czytałem kiedyś rozmowę z
            profesor mikrobiologii, zadali jej to samo pytanie. Wg niej kobiet w
            nauce jest mniej ze względu na predyspozycje właśnie. Gubi je
            skrupulatność i analityczne myślenie, to takie dzielenie włosa na
            czworo. Przykładowo - jak eksperyment nie potwierdzi wcześniejszych
            badań, dziewczyna obwinia siebie i zastanawia się gdzie nie dołożyła
            dość starań. Młodzieniec-naukowiec nic z tych rzeczy, po pierwsze
            przyjrzy się czy aby nie odkrył czegoś nowego. Mężczyźni mają
            większe przekonanie o swej nieomylności i większą skłonność do
            ryzyka.
            Tak mi się zdaje, że to co zrobił Rozczochrany świetnie tę ostatnią
            tezę ilustruje. wink))))
            • six_a Re: trochę się wątek rozjechał 26.11.07, 21:11
              raduś, przepraszam, ale nieco chrzanisz. w nauce nikt nie obwinia
              siebie, robi się następny eksperyment, poza tym rzadko kiedy robi
              się te eksperymenty samemu, nawet jak coś nie wychodzi, wszyscy
              głowią się dalej. skrupulatność może być równie zgubna/przydatna jak
              skłonność do ryzyka.
              • raduch Re: trochę się wątek rozjechał 26.11.07, 21:15
                Zgadza się. Nieco chrzanię. smile
                • rozczochrany_jelonek Re: trochę się wątek rozjechał 26.11.07, 21:30
                  przytakiwanie to bardzo dobra taktyka smile
                  • raduch Re: trochę się wątek rozjechał 26.11.07, 22:14
                    Tak. smile
          • llatarnik Re: trochę się wątek rozjechał 27.11.07, 01:57
            Jako zatwardziały seksista szanuję kobiety i ich wibratory, chociaż uważam, że
            mężczyżni są bardziej wydajni.
        • rozczochrany_jelonek Re: hahaha 26.11.07, 21:03
          nie rozumiem , dlaczego nie miałbym powiedzieć swojej mamie że najlepiej nadaje
          się na dyrektora dużej firmy smile

          myślenie niestereotypowe sprawia trudność ? smile
          • six_a Re: hahaha 26.11.07, 21:07
            a napisałeś to, czy mam czytać w myślach, znaczenia emotikonek też
            nie opanowałeś.
            pała, siadaj!
            smile))
            niestereotypowy się odezwał.
            hahaha
            • rozczochrany_jelonek Re: hahaha 26.11.07, 21:25
              pała ? smile
              tere fere tongue_out dałaś się nabrać smile)
              • six_a Re: hahaha 26.11.07, 21:39
                endeeste
                hahaha, ale chyba nie na rogi?
    • grogreg Powiedz to jej 27.11.07, 14:33
      www.cekol.pl/img/3/85/_original/214_zd._7_pokaz_strong_women.jpg
      • sebcioo Re: Powiedz to jej 27.11.07, 15:06
        Tak samo jak sa mezczyzni zupelnie nie nadajacy sie np do noszenia workow z
        cementem tak samo sa i kobiety ktore do tego nadaja sie jak najbardziej. Walne
        rzecz trywialna - wyjatek potwierdza regule wink
        • grogreg Re: Powiedz to jej 27.11.07, 16:27
          Chodzi mi o powiedzenie to JEJ.
          • sebcioo Re: Powiedz to jej 27.11.07, 16:47
            1. dales tylko jej fotke. Jak mam powiedziec TO jej jak nie wiem gdzie jej
            szukac smile?

            2. akurat ona ma swietne predyspozycje (referencji nie znam) wiec czemu mialbym
            akurat JEJ odmawiac noszenia workow cementu wink?
            • grogreg Re: Powiedz to jej 27.11.07, 18:09
              Zeby byl ten dreszcz napiecia.
              • sebcioo Re: Powiedz to jej 28.11.07, 09:23
                Ty to wiesz co dobre wink
                • grogreg Re: Powiedz to jej 28.11.07, 09:51
                  A zebys wiedzial.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja