Macierzynstwo - tacierzynstwo

04.12.07, 11:16
Chcialbym rozwazyc pewna zdecydowanie hipotetyczna sytuacje, tzn co by bylo
gdyby ...
Co by bylo gdyby mezczyzni mogli na rowni z kobietami zachodzic w ciaze,
chodzic z ciaza i pozniej rodzic dzieci. Ile z was drogie panie zgodziloby sie
zrezygnowac calkowicie z ciazy i pozwolic swojemu mezczyznie rodzic wasze
dzieci? Do was nalezaloby jedynie pomoc w splodzeniu ich a pozniej tylko stac
z boku i patrzec jak sie wszystko rozwija i rosnie. Takze patrzec na
glaskanie, calowanie, tulenie niemowlaka itp itd.
Ile z was zgodziloby sie na to?

Wspominalyscie w roznych watkach ze kobiety maja ciezej od mezczyzn bo musza
rodzic dzieci. To teraz wypowiedzcie sie czy chcialybyscie z tego zrezygnowac.
    • falafala Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 12:09
      sebcioo z wielka checia, niech maz urodzi, karmi i przytula, mnie to zupelnie
      odpowiada, a ja sobie pojde z kolezankami na piwo smile
      • kocia_noga Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 12:22
        Jedno dziecko ja, drugie mąż.
        • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 12:37
          Przy dwojgu dzieci OK a gdyby tylko jedno dziecko? Kto mialby je urodzic?
      • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 12:41
        Zrezygnowalabys z tych calusow cialka itp?
        cytat za 40-cha: "obcałuj każdy milimetr Jej ciałka - to najprzyjemniejsze
        pocałunki na świeciesmile))"

        Nie ze w to nie wierze, po prostu nie spotkalem sie z takim pogladem.
        • falafala Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 14:30
          Sebcioo obcalowywanie stopek, pupkiitd. malego dziecka jesr dla mnie obce, tak
          na prawde nie lubie niemowlakow, dra sie robia kupe i ciagle trzeba je nosic,
          nie jestem uczuciowa widocznie sad
          • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 15:00
            Wszystko prawda.

            Ciesze sie ze sa jeszcze normalne kobiety wink
            • falafala Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 05.12.07, 08:52
              to jest chyba kwesta charakteru, czesto mowia, ze jak swoje to inaczej sie
              odbiera, owszem inaczej i to bardzo smile, ale jak pewne zachowania sa dla kogos
              obce, to nie bedzie ich praktykowal nawet na swoich dzieciach
    • maretina Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 12:44
      najpierw nalezaloby sie zorientowac ilu panow przezyloby porod i ilu
      po pierwszych smialkach zdecydowaloby sie na ciazesmile
      widze plus takiej sytuacji, jakby jeden z drugim rodzil w bolach 24
      godziny, wowczas na pewno w calej polsce znieczulenie do porodu
      byloby obowiazkowesmile
      • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 12:47
        Omawiana przeze mnie sytuacja zakladalaby pelna "rownosc" pomiedzy kobieta i
        mezczyznami czyli rowniez jednakowa "przezywalnosc" porodu przez matke/ojca smile

        Kryzysowa chyba nie miala znieczulenia i jakos przezyla wink
    • marzenie_ciapatego przeca zachodza :) 04.12.07, 12:45
      kobita w ciazy a chlop tyje smile czesto tak jest kobita rodzi a chlop
      nadal gruby i trzeba nwego ojca dla dzieciaka szukac big_grin
      • sebcioo Re: przeca zachodza :) 04.12.07, 12:49
        Czesto jest tez tak ze kobieta po porodzie jest tak samo gruba jak przed. Wtedy
        chlop musi se nowej baby szukac ;-p
        • marzenie_ciapatego Re: przeca zachodza :) 04.12.07, 14:22
          i alimanty placic na dzieciaka smile biedne te chlopy som big_grin
          • sebcioo Re: przeca zachodza :) 04.12.07, 15:02
            Alimenty to tylko pieniadze. Straconych nerwow przez dziecko i jego matke nic
            nie zrekompensuje wink
    • maretina Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 12:46
      a poza tym kontakt z dzieckiem nie jest zalezny od tego kto lazil w
      ciazy i kto rodzil. widze to po moim mezu. dlaczego osoba, ktora nie
      rodzi ma stac z boku i patrzec jak dziecko rosnie? dlaczego facet
      nie bedac w ciazy nie moze tulic dziecka? albo ja cos zle
      zrozumialam, albo dziwny jestes.
      • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 12:52
        Jakos inne panie mnie zrozumialy wiec nie wiem jak to jest u ciebie wink.

        Co innego kontakt z dzieckiem jak rosnie a co innego "wariactwo poporodowe" wink
        czyli obcalowywanie stopek, wpatrywanie sie godzinami itp itd. smile
        • maretina Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 13:01
          moj maz obcalowywuje stopki, raczki do dzis. robil to od pierwszego
          dnia zycia syna. to on pierwszy przewijal malego itd.
          • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 13:14
            Czasami facetom tez wali na dekiel wink sam znam pare takich przypadkow smile
            • maretina Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 13:38
              to nie walenie na dekiel. to milosc!smile
              • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 13:54
                Milosc to tez jest walenie na dekiel wink inaczej nie mozna jej wytlumaczyc wink
      • raduch Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 12:55
        O to to. Czasem do dziecka budzącego się w nocy zaleca się posyłanie
        ojca. Z prostego powodu - nie może karmić, he he. Dlatego wątpię,
        czy aż taka ingerencja w prawa natury byłaby dobra. smile
        • maretina Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 13:02
          masz racjesmile
        • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 13:14
          Kiedys slyszalem poglad ze to jednak kobieta powinna wstawac. Nie zeby karmic.
          Dlatego ona bo niby kobiety po porodzie maja hormony powodujace ze nie czuja one
          zmeczenia smile
          • raduch Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 14:14
            plfoto.com/1411649/zdjecie.html
            wink))))
            • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 15:04
              Super fota smile trza umiec robic takie, nie to co ja sad
    • 40_echa Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 13:09
      Po pierwsze -
      myslę, że faceta może by sie i dało namówic na zajście w ciążę i
      urodzenie dziecka, ale tylko jeden raz. Druga ciąża i związane z
      nią "przyjemności" dla facetów byłaby nie do przyjęcia.

      Po drugie -
      nie ma dziecka tylko mężczyzny lub tylko kobiety - dziecko ma dwoje
      rodziców.

      Po trzecie -
      cytuję Twoje słowa: "a pozniej tylko stac
      > z boku i patrzec jak sie wszystko rozwija i rosnie. Takze patrzec
      na
      > glaskanie, calowanie, tulenie niemowlaka itp itd.

      Nie wszyscy ojcowie stoją z boku i patrzą na swoje dzieci, nie
      wszyscy sebciu!

      • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 13:12
        Zle sie wyrazilem na samym poczatku. Powinienem wyraznie napisac ze chodzi mi o
        sytuacje gdy ma byc tylko jedno dziecko. I kto mialby to jedno jedyne urodzic.

        Wiem ze nie wszyscy smile swiadomie i specjalnie generalizowalem.
        • 40_echa Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 13:15

          okejossmile
    • reniatoja Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 13:15
      ja bym to tak sprawiedliwie obdzieliła: mąż - ciąża, rzyganie,
      tycie, rozstępy, poród i wszystkie związane z tym przyjemności
      medyczne, ja - ruchy dziecka w ciązy i całowanie stupek i ciauka smile
      chyba by było sprawiedliwie. Plus ja karmienie, a maż obwisłe
      cycki smile
      • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 13:24
        Hehe dobre smile
        Dodaj jeszcze pociety i pozszywany penis u faceta, tfu tzn krocze.
    • dzikoozka Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 14:14
      Zapewne gdyby to było kwestią wyboru, byłoby bardzo mało dzieci na
      świecie wink
      Ja bym chętnie zrezygnowała z ciąży. Z karmienia nie. Akurat tak sie
      stało, że zanim nie odzyskałam przytomności dziecko dostal maż,
      pierwszy widział i usciskał malego na świecie. Określił to uczucie
      jako niesamowite, wręcz nieziemskie. Zajmował się małym całkiem
      chetnie, kąpał i przewijał. Ale to ja mam za soba nieprzespane noce
      i dwutygodniowy pobyt w szpitalu, jak mały miał zapalenie płuc. Nie
      było to nic miłego. Po ciazy ważyłam parę kilo mniej niż przed. I
      przez ciążę poleciały mi oczy o 1 dioptrię. Dlatego chciałabym mieć
      drugie dziecko, owszem, ale bez ciaży smile)
      • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 14:43
        dzikoozka napisała:

        > Ja bym chętnie zrezygnowała z ciąży. Z karmienia nie.
        Coraz ciekawszych rzeczy sie dowiaduje wink Co jest takie cudnego w karmieniu ze
        nie zrezygnowalabys?
        • dzikoozka Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 15:21
          naskrobalam ci odpowiedz i mi pozarło sad(
          NIektóym kbietom wychodzi karmienie lepiej, innym gorzej. Mi
          wychodziło swietnie, tak jak i moim 3 siorkom (my z wielodzietnych
          rodzin jesteśmy nic tylko dzieci płodzić ;P) To frajda karmic i juz,
          przyjemne uczucie. Ale rozumiem ze facetów moze troche odrzucać
          widok mleka i karmienia.
          • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 05.12.07, 09:18
            > To frajda karmic i juz, przyjemne uczucie.
            Haha frajda, widac nigdy nie karmilas dzieciaka co gryzie zamiast zasysac wink tak
            swoja droga to uzywac dziecko do stymulacji sutkow - wstydzilabys sie ;-p od
            tego jest maz wink

            > Ale rozumiem ze facetów moze troche odrzucać widok mleka i karmienia.
            Widok mleka i karmienia? a gdzie tam, toz chyba widoki przy porodzie sa gorsze a
            zmuszacie facetow do tego ;-p
            • dzikoozka Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 05.12.07, 09:37
              Oczywiście ze nigdy nie karmiłam dzieciaka który gryzie, moj nie
              gryzł. Ale nie sądze, zeby to zależało od dziecka, bardziej chyba od
              metody karmienia? Trudno mi powiedzieć. I nie pierdziel o tej
              stymulacji, w ogóle tego tak nie odbieram.nie chodzi o przyjemnośc
              fizyczną lecz bardziej psychiczną.

              Nikt nie zmusza faceta do udziału w porodzie. chyba ze
              czujesz "przymus moralny"?
              • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 05.12.07, 09:47
                Tez nigdy nie karmilem takiego dziecka, ale slyszalem zale kobiet ktore
                strasznie cierpialy jak musialy karmic.

                Rilaks dzika, ja tylko zartowalem ze stymulacja.

                Roznie mozna odbierac ta "nagonke" na porody rodzinne. Nagonke czyli wolanie
                gdzie tylko sie da, gazety, babskie szmatlawce, rozmowy z kobietami. Osoby i
                argumenty ze wspolny porod jest beee robia z faceta psychola badz szowiniste.
    • kryzysowa_narzeczona75 Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 18:42
      hehehe
      Podobnie jak renia. Bede dobra, podziele sie z facetem. On zachodzi w ciaze i
      przez 9 miesiecy ma wszystkie jej atrakcje, a ja nawet w bolach rodze, karmie itp.
      Co do obcalowywania i gapienia sie... No sebcioo, jest to silniejsze od ciebie.
      Nie wiesz nawet kiedy twoje usta laduja na stopce dziecka, albo orientujesz sie
      nagle, ze gapisz sie na spiace dziecko i blogawo (dla otoczenia kretynsko) sie
      usmiechasz. I ma to w sobie jakis urok. I nie wiem do konca, czy to kwestia
      hormonow. To raczej taka duma z siebie, dziecka, wspolsprawcy.
      No a pozniej te wrzaski, placze, kupki, zupki, pierdutki... nie ma pozniej czasu
      na takie duperele, wiec dlaczego nie skretyniec teraz? smile
      • kocia_noga Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 04.12.07, 19:26
        A jak dziadki gupieją!A babcie! I ani sieją ani orzą.
        • falafala Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 05.12.07, 08:50
          no dziadki i babcie to chyba najbardziej, juz nieraz widzialam i slyszalam, ze
          ktos byl srednim vel nijakim ojcem (matka), a na widok wnukow dostal malpiego
          rozumu.
          • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 05.12.07, 09:20
            Dziadki i babcie to maja ... demencje starcza i dlatego glupieja wink

            Calowanie i glupawe cieszenie sie z dziecka to zdecydowanie hormony wink
            • falafala Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 05.12.07, 12:04
              A nie milosc? Tak po prostu smile
              • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 05.12.07, 12:13
                To to samo, tzn milosc to wlasnie szalejace hormony wink
    • marta.uparta Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 05.12.07, 18:19
      jakieś dziwne to i pokręcone to co piszesz. Jak jest dwoje rodziców,
      niezależnie od tego które z nich jest zapładniaczem, a które odwala
      całą czarną robotę (ciąża + poród), to chyba po przyjściu na świat
      dziecka oboje mogą je tak samo tulić, całować i głaskać. Czyżby wg
      Ciebie tylko ten rodzic, który dziecko urodzi miał do tego prawo?
      Tak wynika z Twojej wypowiedzi.
      I ojciec, i matka mogą (a wręcz powinni) na równi angażowac się w
      rozwój emocjonalny dziecka. Fajnie by było, gdyby np. facet mogł
      karmić dziecko piersiąsmile
      Natomiast jeżeli chodzi o równouprawnienie w rodzeniu dziecka - tak,
      bardzo chętnie oddałabym facetowi część tych atrakcji. Chociaz z
      mojego doświadczenia i innych koleżanek wynika, że dla wielu z nich
      wystarczy obecnosć przy porodzie własnego dziecka - faceci potrafią
      nabrać wtedy odpowiedniego szacunku do tych spraw.
      • reniatoja Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 05.12.07, 22:02
        jakby mój mąż karmił dziecko piersią to bym była zazdrosna. A
        jaszcze jakby miał wiecej mleka ode mnie to bym miała dodatkowego
        fkurva, bo ja nigdy nie wyrabiałam z podażą, zawsze popyt był
        wiekszy niż moje cyce wyrabiały i dlatego dokarmiałam i stopniowo w
        wieku trzech miesięcy lub z Michałkiem 4,5 przechodziłam już tylko
        na butle. Bym sie normalnie wsciekła jakby mój chop miał lepszą
        laktację niż ja wink)
        • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 09:10
          Haha dobre smile a co by bylo gdyby chlop mial w dodatku wieksze piersi niz ty wink?

          Poza tym - gdyby to rodzil facet to dlaczego kobieta mialaby karmic cyca?
      • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 09:14
        > jakieś dziwne to i pokręcone to co piszesz. Jak jest dwoje rodziców,
        > niezależnie od tego które z nich jest zapładniaczem, a które odwala
        > całą czarną robotę (ciąża + poród), to chyba po przyjściu na świat
        > dziecka oboje mogą je tak samo tulić, całować i głaskać. Czyżby wg
        > Ciebie tylko ten rodzic, który dziecko urodzi miał do tego prawo?
        > Tak wynika z Twojej wypowiedzi.
        Prawo prawem a zycie zyciem. Konkretniej chodzi mi o to czy obecnie tulenie,
        calowanie i glaskanie rozklada sie rownomiernie po obu rodzicach? Otoz uwazam ze
        nie. A skoro tak to i w omawianej hipotetycznej sytuacji tez nie widze
        przeslanek by zakladac rowny rozklad w tej materii.

        > I ojciec, i matka mogą (a wręcz powinni) na równi angażowac się w
        > rozwój emocjonalny dziecka. Fajnie by było, gdyby np. facet mogł
        > karmić dziecko piersiąsmile
        Gdyby facet rodzil to i musialby karmic - bo jakim cudem kobieta mialaby?

        > Natomiast jeżeli chodzi o równouprawnienie w rodzeniu dziecka - tak,
        > bardzo chętnie oddałabym facetowi część tych atrakcji. Chociaz z
        > mojego doświadczenia i innych koleżanek wynika, że dla wielu z nich
        > wystarczy obecnosć przy porodzie własnego dziecka - faceci potrafią
        > nabrać wtedy odpowiedniego szacunku do tych spraw.
        Obecnosc faceta przy porodzie uwazam za rzecz ... chora.
        • pszczolaasia Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 09:37
          > Obecnosc faceta przy porodzie uwazam za rzecz ... chora.

          dlaczego?
          • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 09:46
            Strasznie dlugo mozna by o tym pisac.
            Napisze krotko wink Czy na operacje np wyciecia wyrostka robaczkowego zaprasza
            ktos wspolmalzonka? To dlaczego zabierac kogos na porod?
            • pszczolaasia Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 09:49
              nie kupuje tego. poza tym jest zasadncza roznica miedzy operacja wyrostka
              robaczkowego a porodem. no chyba ze mowisz tylko o cesarkach.
              moze jednak "dlugo" napisz co?
              • falafala Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 09:52
                hmmm... no wlasnie co ma porod do operacji, nie widze zadnego zwiazku? Przy moim
                porodzie maz byl i bardzo fajnie sie mi rodzilo w jego towarzystwie, on tez mogl
                isc spac, ale wolal mi potowarzyszyc smile
                • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 10:00
                  > hmmm... no wlasnie co ma porod do operacji, nie widze zadnego zwiazku?
                  I w tym problem.

                  Przypomnial mi sie stary i glupi dowcip - jeden czlek do drugiego:
                  - Wiesz czym sie rozni toaleta od szafy?
                  - Nie
                  - To nie przychodz do mnie do domu
                  wink

                  Skoro nie widzicie podobienstw pomiedzy operacja a porodem to czy na tej
                  podstawie mozecie obalac ten argument?
                  Albo zmuszac facetow do bycia przy porodzie wink?
                  • falafala Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 14:07
                    dobre..
                    A wracajac do tematu, porod to nie jest operacja i nie ma z nia nic wspolnego...
                    ani pod wzgledem fizycznym, ani pod wzgledem medycznym. ulegles propagandzie
                    jakoby porod byl wydarzeniem medycznym, a de facto nim nie jest, w rownym
                    stopniu wydarzeniem medycznym moze byc chodzenie, bo w przypadku zlamania nogi
                    ladujemy na izbie przyjec. Jak o przymuszaniu mowimy, to jedyna przymuszona do
                    uczestniczenia jest rodzaca, reszta jest przy tym dobrowolnie. Porod to dlugi i
                    nudny proces oczekiwania, wiec nie widze przeszkod dla ktorych ten proces nie
                    moze byc umilony towarzystwem bliskiej, osobiscie zaangazowanej osoby takiej jak
                    maz, vel ojciec dziecka. Bycie przy przyjsciu na swiat wlasnego dziecka jest dla
                    wielu mezczyzn bardzo emocjonujacym przezyciem i sa przy nim z wlasnej woli (jak
                    ktos nie chce to nie powinien)
                    • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 14:13
                      > A wracajac do tematu, porod to nie jest operacja i nie ma z nia nic wspolnego...
                      Po mojemu ma wiele wspolnego. Sterylnosc, fachowy personel, brak postronnych
                      osob itp itd

                      > bo w przypadku zlamania nogi ladujemy na izbie przyjec.
                      Hmm no wiesz, gipsowanie nogi "troche" rozni sie od porodu smile

                      > Porod to dlugi i nudny proces oczekiwania, wiec nie widze przeszkod dla
                      ktorych ten proces nie moze byc umilony towarzystwem bliskiej,
                      Czyli facet potrzebny jest tylko dla zabicia czasu wink? Nie lepiej postawic tv?

                      > wielu mezczyzn bardzo emocjonujacym przezyciem i sa przy nim z wlasnej woli
                      (jak ktos nie chce to nie powinien)
                      Przetlumacz to kobietom. Zwlaszcza tym ktore mowia "jak to? nie chcesz byc przy
                      porodzie NASZEGO dziecka?" albo "czego sie boisz? przeciez to nic starsznego.
                      ziutek od ziuty byl z ziuta jak rodzila i byl zadowolony" albo "co z ciebie za
                      maz/ojciec dziecka jak nie chcesz byc przy porodzie" albo "coooo? wolisz isc i
                      pic z kolegami?? no to popamietasz" wink
                      • falafala Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 14:39
                        dobra ja nic o sterylnosci nie wiem, bo rodzilam troche na kiblu, troche pod
                        wlasna kanapa, ale niech ci bedzie. wink

                        Gips nie, ale drutowania otwartego zlamania juz wiecej?

                        Coz, nigdy nie rodziles wiec nie wiesz jak sie czlowiek czuje. nie wiesz co to
                        strach, niepewnosc, samotnosc. Telewizor nie zastapi zywej , bliskiej osoby,
                        ktora mozna potrzymac za reke, poprosic o pomoc, porozmawiac i ktora jako jedyna
                        bedzie potrafila realnie ocenic sytuacje i wlasnie w szpitalu wstawic sie za
                        zona i obronic ja przed glupimi zapedami personelu. Bo wiesz w czasie porodu
                        radzacej ciezko egzekwowac swoja wole, bol i ograniczona ruchliwosc powoduje ze
                        jests troche bezwolny i maz wiedzac jaka byla wola zony w roznych tematach
                        zwiazanych z porodem, moze w jej imieniu wymoc to na poloznej, vel lekarzu.
                        • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 14:59
                          > dobra ja nic o sterylnosci nie wiem, bo rodzilam troche na kiblu, troche pod
                          wlasna kanapa, ale niech ci bedzie. wink
                          smile

                          > Gips nie, ale drutowania otwartego zlamania juz wiecej?
                          Ty do razu o skrajnosci wink

                          > Coz, nigdy nie rodziles wiec nie wiesz jak sie czlowiek czuje. nie wiesz co to
                          > strach, niepewnosc, samotnosc. Telewizor nie zastapi zywej , bliskiej osoby,
                          ktora mozna potrzymac za reke, poprosic o pomoc,
                          > porozmawiac i ktora jako jedyna
                          > bedzie potrafila realnie ocenic sytuacje i wlasnie w szpitalu
                          > wstawic sie za zona i obronic ja przed glupimi zapedami personelu. > Bo wiesz
                          w czasie porodu radzacej ciezko egzekwowac swoja wole,
                          Kobieta na porodowce ma urodzic a nie egzekwowac wole wink Poza tym personel
                          szpitalny wie lepiej co kobiecie jest najlepsze a nie wydzierajaca sie i
                          przerazona kobieta ktorej kazdy patrzy na krocze wink

                          > maz wiedzac jaka byla wola zony w roznych tematach
                          Facet ktore zna wole/zdanie kobiety to bogacz posrod biedakow smile
                          • falafala Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 22:20
                            > Kobieta na porodowce ma urodzic a nie egzekwowac wole wink Poza tym personel
                            > szpitalny wie lepiej co kobiecie jest najlepsze a nie wydzierajaca sie i
                            > przerazona kobieta ktorej kazdy patrzy na krocze wink
                            O taaak, oczywiscie juz to praktykowano przez ostatnie dziesiatki lat, stad
                            okropne opowiesci z porodowek, stad traumatyczne przezycia naszych matek. Nie
                            mow takich rzeczy, kobieta wie najlepiej co chce i jak ma rodzic, personel chce
                            sobie ulatwiac prace. Przy porodzie potrzebna jest tylko polozna do POMOCY
                            rodzacej i kontroli czy nie dzieje sie cos zlego. To wszystko.
                            • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 07.12.07, 09:07
                              > O taaak, oczywiscie juz to praktykowano przez ostatnie dziesiatki
                              > lat, stad okropne opowiesci z porodowek, stad traumatyczne
                              > przezycia naszych matek.
                              Zapytaj o przezycia naszych babek badz prababek. Kiedys kobieta pracowala w polu
                              do samego konca, a jak ja chwytaly skurcze to szla w bruzde i tam rodzila.
                              Nastepnego dnia znowu robila w polu. I jakos wszyscy zyli. A teraz porodow
                              rodzinnych sie zachciewa wink

                              > Nie mow takich rzeczy, kobieta wie najlepiej co chce ...
                              Hehehe wiesz, normalnie w zyciu kobiety pojecia nie maja czego chca a co dopiero
                              mowic gdy sa na porodowce, maja skurcze co minute i strach porodu przed nimi smile

                              > Przy porodzie potrzebna jest tylko polozna do POMOCY
                              > rodzacej i kontroli czy nie dzieje sie cos zlego. To wszystko.
                              To polozna zrobi np cesarke ktorej tak sie domagacie? Albo przyjmie porod
                              posladkowy?
                              • falafala Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 07.12.07, 13:10
                                sebcioo, no co ty, chyba nie wierzysz w opowiesci o pracy w polu do konca i
                                powrotu na nie, po porodzie wink A moze bardziej zwroc uwage na ilosc poronien,
                                smierci przy porodzie i smieci noworodkow w tamtym okresie.

                                Jestem kobieta i wiem co chce rowniez przy porodzie i poki on przebiega
                                fizjologicznie, nie zycze sobie niepotrzebnych interwencji i mam do tego prawo
                                jak kazdy czlowiek.

                                Rozumiem, ze rozmawiamy o porodach fizjologicznych prawidlowych a takich w/g
                                danych jest 70%, nie o naglych przypadkach potrzebujacych interwencji
                                lekarskiej. Hmmm niby cesarka to tez jest porod, ale jednak jest to zabieg
                                operacyjny, a nie naturalne rozwiazanie ciazy.
                                • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 07.12.07, 13:22
                                  > sebcioo, no co ty, chyba nie wierzysz w opowiesci o pracy w polu do > konca i
                                  powrotu na nie, po porodzie wink A moze bardziej zwroc uwage
                                  > na ilosc poronien, smierci przy porodzie i smieci noworodkow w
                                  > tamtym okresie.
                                  Czemu mam nie wierzyc? wierze smile jakos mnie nie rusza ta ilosc smierci. Chocby
                                  np dlatego ze wtedy standardowa ilosc dzieci to bylo np 8 a nie 1 czy 2 jak
                                  teraz wink. wiec jeden w ta czy we wta to zadna roznica. Nawet teraz jest
                                  popularne na wsiach myslenie ze jak krowa zachoruje to od razu weterynarza, a
                                  jak dziecko to ze moze samo wyzdrowieje. A jak nie to jest gromadka rodzenstwa.

                                  > Jestem kobieta i wiem co chce rowniez przy porodzie i poki on
                                  > przebiega fizjologicznie, nie zycze sobie niepotrzebnych
                                  > interwencji i mam do tego prawo jak kazdy czlowiek.
                                  "Jestem kobieta" - to brzmi dumnie wink sorry ale chyba nie kobietom oceniac co
                                  jest fizjologicznie a co nie wink?

                                  > Rozumiem, ze rozmawiamy o porodach fizjologicznych prawidlowych a takich w/g
                                  > danych jest 70%, nie o naglych przypadkach potrzebujacych interwencji
                                  > lekarskiej. Hmmm niby cesarka to tez jest porod, ale jednak jest to zabieg
                                  operacyjny, a nie naturalne rozwiazanie ciazy.
                                  No tak, tylko nie dalej jak pare dni temu jedna z pna napisala na tym forum ze
                                  gdyby faceci musieli rodzic dzieci to cesarki bylyby dostepne jak np wit. C tzn
                                  na skinienie.
              • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 09:56
                Nie musisz tego kupowac smile tak samo jak faceci nie musza rozumiec kobiet - musza
                jedynie znosic ich wymysly badz je finansowac wink

                Jaka roznica? dla mnie to taki sam zabieg chirurgiczny.

                Buuu nie kce mi siem dlugo sad
                1. zabieg chirurgiczny
                2. po cholere facet-abnegat na porodowce
                3. kobiety zawsze se same (tzn bez mezow) z tym radzily i nagle staly sie
                "pierdolowate" i nieporadne i same juz nie potrafia (lepsze slowo chyba byloby
                "rozpieszczone" lub "rozpuszczone")
                4. facet nie wola zony gdy musi wymienic chlodnice byc pompe oleju wink

                itp itd
                • pszczolaasia Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 10:15
                  > Nie musisz tego kupowac smile

                  no ale powiedzmy, ze interesi mnie punkt widzenia Szowinistycznego
                  Samca czy jak to tam szlo?;-D

                  tak samo jak faceci nie musza rozumiec kobiet - musz
                  > a
                  > jedynie znosic ich wymysly badz je finansowac wink

                  o moj ty smutku...jakiz Wy macie z nami naprawde ciezki los!;-> ale cos Wam go
                  rekompensuje czy tylko sie tak poswiecacie?
                  >

                  > Jaka roznica? dla mnie to taki sam zabieg chirurgiczny.
                  >

                  ale porod silami natury niewiele ma z chirurgia wspolnego..procz tego ze
                  delikwentke trzeba czasem zszyc;P
                  czyli chodzi o cesarke tak?

                  > Buuu nie kce mi siem dlugo sad

                  Leniuch!!!!big_grin

                  > 1. zabieg chirurgiczny

                  patrz wyzej

                  > 2. po cholere facet-abnegat na porodowce
                  dla podtrzymania bialoglowy na duchu. poza tym..psssttt niektorzy lekarze to
                  FACECI!!!

                  > 3. kobiety zawsze se same (tzn bez mezow) z tym radzily i nagle staly sie
                  > "pierdolowate" i nieporadne i same juz nie potrafia (lepsze slowo chyba byloby
                  > "rozpieszczone" lub "rozpuszczone")

                  no to macie szanse odwdzieczyc sie teraz za lata rozpuszczania wasbig_grin a w
                  zasadzie wieki rozpuszczania Was..;-PPP

                  > 4. facet nie wola zony gdy musi wymienic chlodnice byc pompe oleju wink

                  bzdura;-P czasem wola do towarzystwa;-PP
                  >
                  > itp itd

                  no dawaj nosmile)
                  • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 10:21
                    pszczolaasia napisała:

                    > no ale powiedzmy, ze interesi mnie punkt widzenia Szowinistycznego
                    > Samca czy jak to tam szlo?;-D
                    ;-p

                    > o moj ty smutku...jakiz Wy macie z nami naprawde ciezki los!;-> ale cos Wam go
                    rekompensuje czy tylko sie tak poswiecacie?
                    Nie zauwazylem zebyscie jakos to rekompensowaly. Wychodzi na to ze poswiecamy
                    sie tzn wybieramy mniejsze zlo. Czasami da sie trafic zone-dobra kucharke lub
                    zone-sprzataczke wink

                    > ale porod silami natury niewiele ma z chirurgia wspolnego..procz tego ze
                    > delikwentke trzeba czasem zszyc;P
                    > czyli chodzi o cesarke tak?
                    Nie, chodzilo mi o kazdy porod.

                    > Leniuch!!!!big_grin
                    Wolno mi ;-p

                    > dla podtrzymania bialoglowy na duchu. poza tym..psssttt niektorzy lekarze to
                    FACECI!!!
                    Tylko ze facet-lekarz to jest lekarz czyli fachowiec a nie abnegat jakim
                    niewatpliwie jest wiekszosc mezow.

                    > no to macie szanse odwdzieczyc sie teraz za lata rozpuszczania wasbig_grin a w
                    zasadzie wieki rozpuszczania Was..;-PPP
                    Hmm a dokladnie to za co mamy sie odwdzieczac? a tym samym poswiecac i umartwiac wink

                    > bzdura;-P czasem wola do towarzystwa;-PP
                    Do towarzystwa to kobieta jest wskazana w sypialni. Czasami tez w wannie.

                    > no dawaj nosmile)
                    nie kce mnie sie. To ty daj argumenty za tym by faceci jednak byli przy porodzie ;-p
                    • pszczolaasia Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 13:26
                      > Nie zauwazylem zebyscie jakos to rekompensowaly. Wychodzi na to ze poswiecamy
                      > sie tzn wybieramy mniejsze zlo. Czasami da sie trafic zone-dobra kucharke lub
                      > zone-sprzataczke wink

                      abo widzisz ja mam wrazenie, ze ja swojemu Małżowi nic nie musze rekompensowac.
                      moim zdaniem zycie we dwoje nie polega na rekompensacie czegokolwiek. jesli juz
                      mowi sie o rekompensacie za cos to znaczy ze cos jest niedobrze i nie warto tego
                      ciagnac. za to jest mowa o pewnych ustepstwach na rzecz cudzej strony. a to co
                      innego. i moj Malz genialniegotuje i sprzata;-D

                      > Nie, chodzilo mi o kazdy porod.

                      hmm.. no dziwne.

                      > Wolno mi ;-p

                      no oczywiscie;-P

                      > Tylko ze facet-lekarz to jest lekarz czyli fachowiec a nie abnegat jakim
                      > niewatpliwie jest wiekszosc mezow.

                      niedoceniasz tej wiekszosc mezow ktorzy sie na to sami z wlasnej nieprzymuszonej
                      woli zdecydowalismile

                      > Hmm a dokladnie to za co mamy sie odwdzieczac? a tym samym poswiecac i umartwia
                      > c wink

                      a to odwdzieczenie sie za cos to jakies starszne poswiecenie ze o umartwienie
                      nie wspomne?;-PP

                      > Do towarzystwa to kobieta jest wskazana w sypialni. Czasami tez w wannie.
                      >

                      dziwne ja mam dokaldnie na odwrotbig_grin i w wanie i do towarzystwa w sypialni wole
                      facetow;-PP

                      nie kce mnie sie. To ty daj argumenty za tym by faceci jednak byli przy porodzi
                      > e ;-p

                      mła?? ale to przeciez Ty wyszles z ta teza i ja sie grzecznie zapytalam
                      dlaczegowink) wiec to dlaczego ja mam cos udowadniac? tongue_out
                      poza tym nigdzie nie napisalam, ze facet musi byc przy porodzie. moje zdanie-
                      jak chce prosze bardzo ja nie chce -wolna wola.
                      • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 13:48
                        pszczolaasia napisała:

                        > abo widzisz ja mam wrazenie, ze ja swojemu Małżowi nic nie musze rekompensowac.
                        > moim zdaniem zycie we dwoje nie polega na rekompensacie czegokolwiek. jesli juz
                        > mowi sie o rekompensacie za cos to znaczy ze cos jest niedobrze i nie warto teg o
                        > ciagnac. za to jest mowa o pewnych ustepstwach na rzecz cudzej strony. a to co
                        innego.
                        Ale to nie ja zaczalem o rekompensowaniu !! To byl twoj pomysl smile badz upartej
                        marty - mogli mi sie pomerdac.

                        > i moj Malz genialniegotuje i sprzata;-D
                        Na pewno tez jest wspanialym kochankiem. Tylko po co tak reklamujesz? Chcesz
                        zeby jakas ci go zabrala ;-p?

                        > niedoceniasz tej wiekszosc mezow ktorzy sie na to sami z wlasnej
                        nieprzymuszonej woli zdecydowalismile
                        Tzn ze oni byli/sa rownie dobrymi fachowcami jak lekarze wink?

                        > a to odwdzieczenie sie za cos to jakies starszne poswiecenie ze o umartwienie
                        nie wspomne?;-PP
                        Pytalem za co to odwdzieczenie sie mialoby byc smile

                        > dziwne ja mam dokaldnie na odwrotbig_grin i w wanie i do towarzystwa w sypialni
                        wole facetow;-PP
                        Bo ty zboczona jestes ;p nikt normalny nie chcialby miec faceta w lozku wink

                        > mła?? ale to przeciez Ty wyszles z ta teza i ja sie grzecznie zapytalam
                        dlaczegowink)
                        No wiec ja tez Cie zapytalem grzecznie dlaczego smile

                        > wiec to dlaczego ja mam cos udowadniac? tongue_out
                        Nie udowadniac tylko odpowiedziec na pytanie smile

                        > poza tym nigdzie nie napisalam, ze facet musi byc przy porodzie. moje zdanie-
                        > jak chce prosze bardzo ja nie chce -wolna wola.
                        Wolna wola ale lepiej zeby byl przy porodzie wink
                        • pszczolaasia Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 14:48
                          > Ale to nie ja zaczalem o rekompensowaniu !! To byl twoj pomysl smile

                          tiaa ja zaczelam. a bo napisales: "tak samo jak faceci nie musza rozumiec kobiet
                          - musza jedynie znosic ich wymysly badz je finansowac wink" i dlatego najpierw sie
                          zdziwilam ze wy to takie biedaczki jestescie, zze z tymi potforami kobitami
                          musiscie zyc i sie grzeczno/lekuchno zlosliwe spytalam czy jakos Wam te trudy
                          zycia z nami i meki i niedole i tortury i co tam jeszcze rekompensujemy;-PP
                          to co rekompensujemy czy tylko ewnetualnie seksis i sprzatanko i od czasu do
                          czasu polatac na szmacie?;-PP ta rekompensata obleci czy jeszcze trochu malo?big_grinDD

                          > Na pewno tez jest wspanialym kochankiem.

                          to nie twoja sprawa;-PP

                          > Tylko po co tak reklamujesz? Chcesz
                          > zeby jakas ci go zabrala ;-p?

                          to nie byla reklaam;-P to byl wet za twoje gadanie ze kobialka to do garow i do
                          sprzatania ewentualnie;-PP a tak calkiem na powaznie to jak bedzie chcial to se
                          pojdzie i zadne moje wyczyny chyba nie pomoga co nie?

                          > Tzn ze oni byli/sa rownie dobrymi fachowcami jak lekarze wink?

                          moj w swoim wlasnym mniemianiu jest zapewne rownie dobry;-D a ja jako przykladna
                          zona sie znim nie kloce. sam rozumiesz..moze mi wpieprzyc;-PP

                          > Pytalem za co to odwdzieczenie sie mialoby byc smile

                          za wieki dbania o domowe ognisko cobyscie mogli sobie te smieszne wojenki
                          prowadzicwink)

                          > Bo ty zboczona jestes ;p nikt normalny nie chcialby miec faceta w lozku wink

                          mam takie samo odczucie w stosunku do kobiet w lozkubig_grin i sam jestes zboczony;-DD

                          > No wiec ja tez Cie zapytalem grzecznie dlaczego smile
                          >

                          nie. nie zapytales mniesmile)

                          > Nie udowadniac tylko odpowiedziec na pytanie smile
                          >

                          jedyne pytania jakie od Ciebie otzrymalam brzmia:
                          "Czy na operacje np wyciecia wyrostka robaczkowego zaprasza
                          ktos wspolmalzonka? To dlaczego zabierac kogos na porod?"

                          i na te moge odpowiedziec:
                          ad.1- nie
                          ad.2- zazwyczaj Ci mezowie nie sa zabierani tylko sami z checia ida. to jest ten
                          smak ta roznica. wiec jesli chcesz wiedziec czemu ktos kogos zabral na porod to
                          musisz poszukac takiego i go spyatc;-P

                          >Wolna wola ale lepiej zeby byl przy porodzie wink

                          gdzies tak napisalam?;-P
                          • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 14:55
                            > ta rekompensata obleci czy jeszcze trochu malo?big_grinDD
                            Jak dla mnie obleci - to kiedy u mnie posprzatasz i poseksisz ;-p?

                            > to nie byla reklaam;-P to byl wet za twoje gadanie ze kobialka to do garow i
                            do sprzatania ewentualnie;-PP
                            ;-p

                            > a tak calkiem na powaznie to jak bedzie chcial to se
                            > pojdzie i zadne moje wyczyny chyba nie pomoga co nie?
                            Co tak smile

                            > moj w swoim wlasnym mniemianiu jest zapewne rownie dobry;-D a ja jako
                            przykladna zona sie znim nie kloce. sam rozumiesz..moze mi wpieprzyc;-PP
                            Czyli relacje oparte na zastraszeniu i przemocy - ladnie ladnie. I ty mowisz o
                            rekompensowaniu trudow ;-p?

                            > za wieki dbania o domowe ognisko cobyscie mogli sobie te smieszne wojenki
                            prowadzicwink)
                            Helena Trojanska tez tak myslala ;-p i Joanna d'Arc

                            > mam takie samo odczucie w stosunku do kobiet w lozkubig_grin i sam jestes zboczony;-DD
                            No sorry ale dwie kobiety to troche co innego niz 2 facetow ;-p

                            > nie. nie zapytales mniesmile)
                            Pytam grzecznie jaki jest twoj poglad na porody rodzinne i dlaczego smile

                            > gdzies tak napisalam?;-P
                            Moja insynuacja ;-p
                            • pszczolaasia Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 07.12.07, 12:52
                              > Jak dla mnie obleci - to kiedy u mnie posprzatasz i poseksisz ;-p?
                              >

                              big_grin znaczy sie zapraszasz mnie zebym przyszla do ciebie do domu i posprzatala i
                              poseksila? ale ja z mezem lubie czasem poeksperymetowac jednakowoz nigdy nie
                              robimy tego u obcych w domu, bo nigdy nie wiadomo na jakiegoperwerucha sietrafi
                              i czy przypadkiem na jutubie potem nie bede i czy caly anal nie bedzie mnie
                              ogladal;-DDD wiec..wybacz;-PPP

                              > Czyli relacje oparte na zastraszeniu i przemocy - ladnie ladnie.

                              prawda? dlatego go wielbiewink))

                              I ty mowisz o
                              > rekompensowaniu trudow ;-p?
                              dokladnie takwink)

                              > Helena Trojanska tez tak myslala ;-p i Joanna d'Arc
                              >

                              o ile z helenka to sie zgodze ale z Jołaśka to przesadziles;-D

                              > > mam takie samo odczucie w stosunku do kobiet w lozkubig_grin i sam jestes zboc
                              > zony;-DD
                              > No sorry ale dwie kobiety to troche co innego niz 2 facetow ;-p
                              >

                              zboczuch i w dodatku perwer...;-P

                              > Pytam grzecznie jaki jest twoj poglad na porody rodzinne i dlaczego smile

                              to ci ladnie odpowiem- jesli chce nie widze przeciwskazan. jesli nie ja
                              gozmuszac nie bedesmile) a tak miedzy nami to obawiam znajac swoj gwaltowny
                              charakter ze w koncowej fazie moglabym go zabic wiec raczej wolalabym go nie
                              miec wtedy pod reka;-D
                              • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 07.12.07, 13:16
                                > big_grin znaczy sie zapraszasz mnie zebym przyszla do ciebie do domu i posprzatala i
                                > poseksila? ale ja z mezem lubie czasem poeksperymetowac jednakowoz nigdy nie
                                robimy tego u obcych w domu, bo nigdy nie wiadomo na jakiegoperwerucha sietrafi
                                Ale ja nie zapraszam ciebie z nim ;-p sama ciebie smile przeciez juz sie
                                wypowiedzialem co sadze o facetach w lozku wink

                                > i czy przypadkiem na jutubie potem nie bede i czy caly anal nie bedzie mnie
                                ogladal;-DDD wiec..wybacz;-PPP
                                Chcesz moje referencje wink?

                                > o ile z helenka to sie zgodze ale z Jołaśka to przesadziles;-D
                                ;-p

                                > zboczuch i w dodatku perwer...;-P
                                To chyba juz nie musze referencji slac wink?

                                > to ci ladnie odpowiem- jesli chce nie widze przeciwskazan. jesli nie ja
                                > gozmuszac nie bedesmile) a tak miedzy nami to obawiam znajac swoj gwaltowny
                                > charakter ze w koncowej fazie moglabym go zabic wiec raczej wolalabym go nie
                                miec wtedy pod reka;-D
                                I w chwili bolu scisnac go za klejnoty i wysyczej "to przez ciebie ty draniu
                                wiec cierp jako i ja cierpie" wink
                                • pszczolaasia Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 07.12.07, 14:14
                                  Sebcioo ty mnie cha nie lubiszbig_grin z rak jednego zboczucha i perwera chcesz mnie
                                  zaprosic w drugie?? jestem byc moze i wytrzymala i twarda ale bez przesadyyyy;P
                                  jeden mi starczy wiedz dziekuje za propozyszon ale nie;-PPPP bez mojego nigdzie
                                  nie jade nawet na samo sprzatanie!
                                  p.s. z tym trzymaniem za cochones to trafiles w samo sedno. tego sie obawiam
                                  wlasnie i ja i onbig_grinD
                                  • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 07.12.07, 14:53
                                    Jak w ogole mozesz tak myslec sad? Chcialem ci ulzyc (choc nie wiedzialem ze az
                                    tak strasznego zboczucha i perwera masz w domu) a ty od razu ze ja bylbym taki
                                    jak twoj domowy chlop. Wstydz sie ;-p

                                    BTW kobieta nie ma byc twarda ino jedrna ;-p
        • marta.uparta Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 09:46
          > Prawo prawem a zycie zyciem. Konkretniej chodzi mi o to czy
          obecnie tulenie,
          > calowanie i glaskanie rozklada sie rownomiernie po obu rodzicach?
          Otoz uwazam z
          > e
          > nie. A skoro tak to i w omawianej hipotetycznej sytuacji tez nie
          widze
          > przeslanek by zakladac rowny rozklad w tej materii.
          Przez pierwsze miesiące życia dziecka na pewno nie, bo kobieta z
          reguły w pełni wykorzystuje urlop macierzyński, a wtedy siłą rzeczy
          częściej z dzieckiem przebywa i ma więcej mozliwosci w kwesti
          całowania i przytulania. Ale po tych 18 tygodniach najczęściej wraca
          do pracy i wtedy już nie ma to tamto, oboje rodziców ma równe
          szanse. Pytanie tylko, czy oboje chcą te szanse wykorzystać. Są
          faceci, ktorzy po całym dniu pracy wracają do domu, rzucają teczkę i
          poświęcają dziecku kilka nawet godzin (wyobraź sobie), do takich
          facetów należał i należy mój mąż (no, teraz może juz nie kilka
          godzin, bo mamy w domu 12latka, a taki nastolatek raczej potrafi się
          już sobą zająć) i przypuszczam, że facet który potrafi się tak
          zaangażować nie narzeka, że jest w tej kwesti jakos dyskryminowany.
          A ja nie czułam się zazdrosna, gdy w pewnym momencie tata stał się
          numerem jeden, bo własciwie od początku byłam przyzwyczajona, że mąz
          bardzo dużo uwagi i czasu poświęca synowi.

          Wracając do tematu - byłoby rewelacyjnie, gdyby można było kwestię
          ciąży, porodu i karmienia równomiernie rozdzielić. Np. jeden rodzic
          rodzi jedno dziecko (i wtedy je karmi), a potem drugi rodzic
          wypełnia tę biologicznę misję przy drugim dziecku. Jeszcze lepiej by
          było, gdyby ciaza i poród jednego rodzica, jednocześnie powodował
          laktację u drugiego. Wtedy na zmianę by wstawali do dziecka w nocy -
          marzenie.
          > Obecnosc faceta przy porodzie uwazam za rzecz ... chora.
          Na szczęście takie myślenie staje się reliktem przeszłości . Na
          palcach jednej ręki mogę policzyc pary z mojego otocznia które NIE
          rodziły razem. Szczególnie podjarani są taką mozliwością faceci,
          którym tacierzyństwo przydarza się w wieku nieco późniejszym (40+) i
          oni najbardzije to przezywają, i to w takim pozytywnym świetle. Za 6
          tygodni mam termin porodu, dałam mojemu męzowi w tej kwestii wolną
          rękę, ale on nie wyobraża sbie, żeby mogło go w tej chwili przy mnie
          nie być. Dlatego mogę sobie tylko pogratulować, ze 14 lat temu
          dokonałam dobrego wyboru mówiąc "tak" temu włascie facetowi.
          • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 09:51
            Jak juz sporo wczesniej stwierdzilem, poruszany przeze mnie temat powinien w
            sumie dotyczyc sytuacji gdy ma byc tylko jedno dziecko. I czy wtedy
            zrezygnowalybyscie z jego urodzenia, karmienia itp na rzecz mezczyzny.

            To ze wsrod twoich znajomych prawie wszyscy rodzili wspolnie nie znaczy ze
            wszyscy faceci zostali zgwalceni mentalnie i maja wyprane mozgi wink Czasami facet
            po raz kolejny musi zacisnac zeby, pojsc na ustepstwa i zgodzic na jeszcze jeden
            kolejny wymysl kobiety wink
            • marta.uparta Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 10:26
              myślę, że taka sytuacja byłaby niemozliwa w naturze. Bądź co bądź,
              nami kobietami w dużej mierze kieruje instynkt (w kwestii posiadania
              potomstwa), a trudno wyrzec się czegoś co jest biologiczną potrzebą -
              to tak jakbyś miał się wyrzec orgazmów na rzecz drugiej strony.
              Dlatego oczywiście nie chciałabym stracić możliwości urodzenia,
              karmienia i opiekowania sie swoim dzieckiem. Gdyby natura w tej
              kwestii wyposażyła mężczyznę i kobietę tak samo, to zakładam, że
              instynkt posiadania dziecka byłby u jednej i drugiej strony tak samo
              silny i żadna ze stron nie chciałaby się tej mozliwosci wyrzec. I
              byłyby ciągłe wojny między płciami i gatunek ludzki mógłby stać się
              zagrozony. Ja na pewno bym nie ustąpiła, a jak znam mojego męża, to
              gdyby miał możliwości rozrodcze, to mielibyśmy w domu pokaźną
              gromadkę.
              > To ze wsrod twoich znajomych prawie wszyscy rodzili wspolnie nie
              znaczy ze
              > wszyscy faceci zostali zgwalceni mentalnie i maja wyprane mozgi wink
              Czasami face
              > t
              > po raz kolejny musi zacisnac zeby, pojsc na ustepstwa i zgodzic na
              jeszcze jede
              > n
              > kolejny wymysl kobiety wink
              Jak powiedziałam - takie myślenie powoli odchodzi do lamusa.
              Oczywiście, najtrudniej było tym ojcom, który rodzili z żonami
              kilkanascie lat temu (mój mąż był też takim prekursorem), bo oni
              musieli przełamywac wielowiekowy stereotyp. Tym nowym, młodym
              tatusiom łatwiej podjąć taką decyzję. Nie wykluczam, że niektórzy
              czynią to pod naciskiem żon i pewnie tym trzeba współczuc.
              Natomiat teraz wspólne rodzenie jest właściwie normą, gdyby to
              wynikało tylko z potrzeby kobiet porody rodzinne byłyby krótkotrwałą
              modą, która własnie by wygasała. Jednak na dobre zakorzeniła się w
              naszej kulturze (zwłaszcza w środowiskach wielkomiejskich),
              mężczyźni decyduja się rodzic z żonami nie tylko raz, ale również
              towarzyszą jej przy następnych porodach. I zachecają do tego swoich
              znajomych. Chyba facet facetowi nie zrobiłby takiego świństwa i nie
              przekonywałby go do czegoś co jest złe?wink
              • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 11:04
                Ciesze sie ze zauwazylas jakie konsekwencje/ryzyko/niebezpieczenstwo niesie ze
                soba argument jakim odgrazaja sie niektore kobiety smile tzn ze faceci by
                docenili/mysleli inaczej gdyby mogli rodzic

                > Nie wykluczam, że niektórzy
                > czynią to pod naciskiem żon i pewnie tym trzeba współczuc.
                Wspolczuc nie tylko tym mezom ale i zonom wink

                Dajesz przyklad malzenstw ktore znasz gdzie wiekszosc mezow byla przy porodzie.
                I sugerujesz ze przez to inni faceci tez powinni tak zrobic. Jak dla mnie to
                jest typowe "zmuszanie" innych facetow do wspolnego rodzenia smile
                • marta.uparta Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 11:55
                  > Dajesz przyklad malzenstw ktore znasz gdzie wiekszosc mezow byla
                  przy porodzie.
                  > I sugerujesz ze przez to inni faceci tez powinni tak zrobic. Jak
                  dla mnie to
                  > jest typowe "zmuszanie" innych facetow do wspolnego rodzenia smile

                  Nie mierz ludzi swoją miarą, nic nie sugeruję, ani nikogo nie
                  zmuszam. Jak dla mnie to mi to wisi, czy inni faceci uczestniczą w
                  porodach czy nie, interesuje mnie tylko MÓJ poród i MÓJ facet.
                  Zauwazam tylko, że jest to pewne zjawisko, które wybuchło i
                  rozpowszechnia się w ciągu kilkunastu ostatnich lat. I że gdyby to
                  było tylko potrzebą kobiet to moda na porody rodzinne dawno by
                  minęła. I że faceci coraz chętniej w tym uczestniczą i że doceniają
                  to, ze mogą w tym uczestniczyć.
                  Ale wcale nie sugeruję, że wszzyscy powinni się w to bawić. W żadnym
                  słowie. Zwróć uwagę zresztą, że wcale nie krytykuję Twojego
                  podejścia do tej kwestii, jestem w stanie zrozumieć to że masz inne
                  zdanie i nie wpieram Tobie czegoś czego nie powiedziałes.
                  • sebcioo Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 12:10
                    Doceniam i dziekuje smile
                    • marta.uparta Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 06.12.07, 12:30
                      ależ proszęsmile
    • raduch Re: Macierzynstwo - tacierzynstwo 05.12.07, 22:32
      www.gazetawyborcza.pl/1,86545,4723734.html
      No właśnie tak.
Pełna wersja