haust świeżego powietrza może osłabić

28.01.08, 17:37
po prawie 3 tygodniach w szpitalu, ale za to jak to powietrze
pachniało smile
alpepe sen ze mną miałaś akurat w noc gdy mnie operowali smile
dzikoozka - mialas racje, od 15 grudnia bujałam sie z wyrostkiem
plus doczepilo sie cos jeszcze

aha i nie palę od tygodnia, tzn od operacji, bo wczesniej kopcilam w
szpitalnych kiblach smile dzis mnie troche szarpie za fajkami, ale dam
rade. i ogolnie oszołomiona jestem wszystkim i wszystko mnie
zadziwia, czlowiek glupieje w odosobnieniu jak słowo daję smile
pozdrawiam
    • sir.salceson Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 17:57
      rzadko tu bywam, ale Ciebie pamiętam akurat ciepło,
      życzę szybkiego powrotu do pełni formy i...
      masz niepowtarzalną okazję rzucić w pizdu fajki wink
      • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 18:31
        dzięki, narazie czuję się jak dzikus wypuszczony z dżungli smile
        z fajkami cięzko..nie powiem, ale nie moge tego zrobic tylu
        osobom..a przede wszystkim sobie. nie pale i koniec, bede walczyc.
    • marta.uparta Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 18:53
      a ja martwiłam się co się z Tobą dzieje. Pozdrawiam i życzę udanej
      rekonwalescencji.

      A fajki to zło piekielne i nie ma co za nimi płakać.
      • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:16
        Dzieki, dzieki smile Pamietam jak pisalas o swietach w szpitalu i tak
        mi bylo Cie szkoda, a pozniej sama utkwilam na tyle czasu w tym
        strasznym miejscu. Grunt, ze juz po. Nie moglam sie doczekac.
    • dziewice Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 18:56
      o kurde, to szybkiego powrotu do SIL !!!!!

      ja to tesknilem i sie zastanawialem co sie z Toba dzieje

      i nikt mi nic nie powiedzial sad
      • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:29
        no mówił mi kopov w międzyczasie, ze pytales smile dzieki bardzosmile
        • dziewice Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 21:22
          jedziemy smile

          Thomas - Pocaluj Mnie (Remix)
          blaster.wrzuta.pl/audio/e6Zvgmq6Mw/thomas_-_pocaluj_mnie_remix
          • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 21:24
            na noc? buzka wink ide spac Dziewicu juz smile
            • dziewice Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 21:24
              ciao smile

              to moze Ci ciasto upieke ? smile))

              • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 29.01.08, 11:11
                a nauczyles sie jakiegos? smile)) chetnie zjem jak juz z lekkostrawnej
                na normalną diete przejde. Bo dodatkowo mi sie jeszcze to odmienilo,
                ze zaczelam lubic ciasta big_grin jak mi nie można było to jadłam w
                kawiarence szpitalnej obłędny tort orzechowy smile
    • veeto1 Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 18:58
      Nawet nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam na forum, a dziś
      zajrzałam i co widzę? Łonda okres świąteczno noworoczny
      przechorowała zakończywszy o operacją. Życzę Ci dużo zdrówka, szew
      niech Ci się pięknie zagoi żeby blizny nie było. A papierochów nie
      pal! Całuski.
      • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:30
        No widzisz , warto zagladac wink w ogole trzeba to forum postawic znow
        na nogi, bo sie tak nie da, zeby na 1 stronie wisialy watki sprzed
        ho ho ho dni.. wink
        dzieki za troske smile
    • raduch Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 19:03
      A to mnie zatkało. Cieszę się, że wszysko się dobrze kończy.
      • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:30
        Tez sie ciesze wink
    • mmagi Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 19:16
      o matko i bosko a Tobie cosurprised?

      a tamte sprawysmile?

      a za te faje po powinni Cie zamknąćtongue_out
      • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:28
        no wlasnie mnie wyrostek, ktorego od 15 grudnia chyba z 7 chirurgow,
        iluś internistów, urolog, gastrolodzy itd..nie potrafili
        zdiagnozowac. bo menda u 75% ludzi przebiega podobnie, a u
        niewielkiej ilości osób podstępnie, nie dając objawów ani we krwi
        ani w obrazach usg, tomografiach itd.. sad
        a te sprawy tez wyszly przy okazji, tzn nie endom. ale musze sie
        umowic teraz do pana doktora na wizyte, bo nie mialam go nawet jak
        poinformowac
        fajek palic nie bede smile
    • gosiaes Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 19:30
      żadnych papierochów!!!
      a dużoooo, dużooooo zdrowia Ci życzę - Dziewczynosmile
      • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:31
        dzięki smile
    • pszczolaasia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:15
      i nic nie powiedzialas??? ozesz Ty!!!!! focha szczelam straszliwego!!
      nie pal babolu....bez tego jest o wiele lepiej. no i co tu duzo gadac...witajwink))
      • mmagi Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:19
        spoko,jak ja znam to bedzie poliławink
        • pszczolaasia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:33
          no dajmy jej szanse...po tygodniu bedziemy ja punktowac;-D
          • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:38
            6 dni to mało? bez wspomagaczy plastrów i innych smile
            a miejsce i okazje do.. mialam smile
            • raduch Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 21:00
              vandikia napisała:

              > 6 dni to mało? bez wspomagaczy plastrów i innych smile
              > a miejsce i okazje do.. mialam smile

              Tjaa, ino fajki się skończyły? wink
              Nieno, dobra, już nic nie mówię.
              • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 21:07
                Najlepsze jest to, ze mam kilka ze starej ramki w torbie i leżą.
                W sumie obiektywnie rzecz biorąc sprawia mi trudność rozmawianie o
                paleniu, denerwują mnie pytania rodzicow czy naprawde nie pale i
                temat palenia mnie drażni, nie jestem gotowa jeszcze o tym mowic tak
                otwarcie, bo caly czas walcze. jest cholernie ciezko, ale daje rade,
                staram sie nie myslec o tym po prostu, a jak mi sie bardzo chce, to
                ide sobie robic herbate..mam nadzieje, ze sie nie uzaleznie wink))
                ufff .. już smile
                • raduch Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 21:11
                  To pomyśl może jak niedługo swą gorliwością nuworysza będziesz
                  wkur... palaczy. smile
                  • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 21:15
                    ee chyba ja nie z tych smile tak mi sie wydaje, to ze teraz to mnie tak
                    wq.. to nie znaczy, ze zmienie poglady w kwestiach np. miejsc w
                    ktorych mozna palic smile zauwazylam tylko, ze jak wyczuwalam teraz od
                    pielegniarek fajki to powstrzymywalam sie, zeby nie zwymiotowac - co
                    mnie bardzo, ale to bardzo cieszyło.
                    no i sny mam męczące. co noc mi się sni, ze pale sad
                    • vandikia a wlasciwie 28.01.08, 21:16
                      najgorsze w snach jest to, ze sni mi sie, ze pale ze świadomością,
                      ze się zlamalam
                      • pszczolaasia Re: a wlasciwie 28.01.08, 21:19
                        znaczy sie na glodzie jestes, ale juz tylko psychiocznym- minie. najgorsze masz
                        za soba. co na to powie Baba_krk? zalamie sie...zostanie tu biedaczka samawink))
                        • vandikia Re: a wlasciwie 28.01.08, 21:22
                          mojemu tacie sie pol roku po rzuceniu jeszcze snily dziady
                          dzis jestem tak zmeczona, ze mam nadzieje nie śnić ino spać wink
                        • baba_krk ja to od pewnego czasu tyle palę 28.01.08, 21:48
                          że wyrabiam normę za siebie, Wandzię i jeszcze kilka osób
                          zdarza się, że dobijam do 2 paczek dziennie sad
                          mam nadzieję, że za 2 tyg. uda mi się przystopować
                          • pszczolaasia Re: ja to od pewnego czasu tyle palę 28.01.08, 21:54
                            jak dobilam do 2 paczek dziennie to sie wlasnie wnerwilam na siebie i poszlam
                            rzucic. i do dzisiaj mam zal do losu ze musialam zrezygnowac z czegos tak
                            cudownego ale jednak narkotycznego. dlaczego wszystko co przyjemne musi byc
                            grzeszne? to nie ferwink)
                            • baba_krk Re: ja to od pewnego czasu tyle palę 29.01.08, 11:25
                              Rzucić to jeszcze nie rzucę, po prostu spróbuję zejść do 1 paczki.
                              Ale to dopiero po egzaminach.
                              Albo grzeszne, albo szkodzi zdrowiu tongue_outP Nie ma lekko w życiu wink
      • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:25
        no wlasnie mówię nie? wink
        dziś rano wyszłam smile
        • pszczolaasia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:32
          no tez mi cos po fakcie mnię powiadomic.... a to drugie cos to to o czem gadalysmy?
          • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:36
            no niestety w szpitalu sieci dostepnej nie ma smile))) żałowałam
            oczywiscie w momentachgdy sie lepiej czulam. przeczytalam za to 2
            ksiazki, naoglądałam sie tv modów na sukces i innych takich za
            wszystkie czasy, nasłuchalam sie opowiesci roznych, bo na sali
            mialam rowne babki, a ostatni tydzien na chirurgii bylam w normalnie
            sali 2osobowej z tv wlasna lazienka i bajerami i z mila sasiadka
            wiec jakos przecierpialam.
            to drugie hm.. zapalenie owszem, na kontrolke musze isc.
            • vandikia PS 28.01.08, 20:42
              tera bede odpoczywac i jeść
              bo waze 47

              a po rekonwalescencji bede piekna, zdrowa i bogatsza o rzucone
              faje wink
            • pszczolaasia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 21:16
              dobra. wez mi to po ludzku na maupe napisz jak znajdziesz wolna chwile. mi sie
              rozchodzilo o to, czy sprawdzili Ci od razu czy masz to co gadalysmy...no
              wiesz...czy tylko wyrostka wycieli? bo jak to byl wyrostek to moze wcaleze nie
              masz endo? on daje bardzo podobne objawy. w zasadzie wszytskie 3 chorobska maja
              podobne objawy tkz. klinicznewink
              • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 21:19
                napisze Ci Kochanie wszystko jutro, ale chyba nie mam endo smile))))))
                teraz to ja powoli ide spac, bo nadmiar wrazen i szpitalna pora snu
                sie zbliza smile
                dobranocka smile
                • pszczolaasia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 21:20
                  i ztego sie bedziem cieszyc ze nie maszwink)) ic spac i jak Ci sie zachce to
                  skrobnij co tam slychac dokladniesmile)) buzka!kiss
    • 3.14-czy-klak Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:34
      o Vandziasmile
      gdzie byłaś?smile
      • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:37
        oj
        nie wiem czy uniesienia serca moge dzis przezywac smile))
        • 3.14-czy-klak Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:39
          e tam uniesieniewink
          ze ten wiatr Cię nie wywiał ze spzitala przez szpary w oknachsmile
          • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:41
            jak powrót do przeszłości smile
            a wiesz jak sie ciesze, ze dzis do tego wszystkiego jeszcze taka
            super pogoda byla? smile normalnie czułam takie zapachy (bez skojarzen)
            na które bylam ostatnio znieczulona smile zapach powietrza cudny
            • 3.14-czy-klak Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:42
              do przyszłości raczejsmile
              a te zapachy...........to ja okno w robocie otworzyłemwink
              • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:43
                w pewnym sensie tez smile
                oj Ciebie tez wytarmoszę, juz sie nie moge doczekac smile jak tego
                misia potraktuje jasiowego smile
                • 3.14-czy-klak Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:46
                  to jutro w robociesmilekto kogo za co?smile
                  net mi muli będę kończył czym sięwink
                  • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 28.01.08, 20:47
                    ta, jutro wink
                    Ty tez, pa wink
      • mmagi w dupie u pani malinowskiej dupku:P nt 28.01.08, 22:19

    • baba_krk welcome home Wandeczka :) 28.01.08, 21:51
      a ostatnio nawet z Dziewicem się zastanawialiśmy gdzie się bujasz...
      cieszę się, że już jest po wszystkim kiss
      • vandikia Re: welcome home Wandeczka :) 29.01.08, 11:09
        Ciebie tak kocham, ze chyba sie wyłamię i bede zwalczac nałóg u
        Ciebie big_grinDDD czesc Gołąbku smile
        • baba_krk Re: welcome home Wandeczka :) 29.01.08, 11:28
          O mamusiu, aż mi się miło zrobiło z rana smile))))))))))))))))))))
          Ale wolę nawet nie pomyśleć skąd się wziął ten gołąbek tongue_outP
          Za mniej niż miesiąc będę już w domu, przelotem w wawie, czy kcesz
          coś w ramach nagrody za dzielność?
          • vandikia Re: welcome home Wandeczka :) 29.01.08, 11:31
            smile)))
            o tak sesese chce wielką kawę z bitą śmietaną w ramach nagrody w
            knajpce przytulnej smile mam nadzieje, ze juz bede w pelni sil i ze
            bede mogla kawe - bo tej tez nie pije juz od ... hm z miesiac albo i
            wiecej? smile))
            • baba_krk Re: welcome home Wandeczka :) 29.01.08, 11:41
              ja sobie właśnie sieknę teraz jedną, jutro rano mam egzamin więc
              trza mi ryć ryć ryć, a coś słabosilna jestem ;/
              na lotnisku chyba nie ma przytulnych knajpek tongue_out więc może wybierz
              sobie jakąś pamiątkę wink
              • vandikia Re: welcome home Wandeczka :) 29.01.08, 11:42
                a to kuj i juz jutro bedzie po smile
                aaaaa to taaaakim przelotem smile)))) coś się znajdzie wink dogadamy
                szczegóły na @ smile
                • baba_krk Re: welcome home Wandeczka :) 29.01.08, 11:53
                  jutro to będzie po 1 języku, ale w piątek trzaskam inny i boję się,
                  że mi się już wszystko pokiełbasi ;/
                  no przelotem to było w dosłownym tego słowa znaczeniu smile))))
    • dzikoozka :)))))))))))))))))))))))))) 29.01.08, 10:13
      Vandzia, martwiłam się, normalnie smile Tfuj gupi szef mogł chociaz
      smsa wysłać co sie dzieje, skoro Ci jeszcze nie załątwił komórki
      służbowej smile))
      Wisz, ze rozminęłam sie z powołaniem???? Powinnam była zostac
      lekarzem, mówie Ci, ja mam intuicje medyczną smile
      A tera nie pal nie pal nie pal nie pal......
      • vandikia Re: :)))))))))))))))))))))))))) 29.01.08, 11:08
        No czesc Skarbenku smile) szef moj idol stwierdzil, ze na forum posucha
        i nie informowal dlatego smile) generalnie dzis czuje sie jeszcze
        lepiej niz wczoraj, lekarz powiedzial ze kiszki mam jak królik, wiec
        jem malymi porcjami ale staram sie ciagle. eh w ogole tyle przezyc..
        narkozy przeżywam "na romantycznie" tzn szlocham nawet do 3 h po smile)
        i ciesze sie, ze juz moge pisac, tego tez brakowalo smile))
        • dzikoozka Re: :)))))))))))))))))))))))))) 29.01.08, 12:19
          Szef sie leniwi coś, nie zastępował cie godnie na forum sad(
          Ja miałam raz narkoze i najwiekszym cierpieniem był dla mnie głod i
          dieta (dali mi jakiś ryzowy kisiel do porzygania), głodzili mnie dwa
          dni, myslałam ze padne aż potajemnie zmanipulowałam mezowia coby mi
          przyniósł sucharów (niby dozwolone, ale dwa na posiłek) i zeżarłam
          pół paczki na raz smile) to był jedyny skutek uboczny na szczęście
          Duzom masz blizne? wracaj do zdrowia
          • vandikia Re: :)))))))))))))))))))))))))) 29.01.08, 13:15
            Szef ma tez swoje jakies tam bolączki wink
            blizne mam yy chyba nie dużom smile nie mierzylam ale gdzies z 8 cm? smile
            zmierze pozniej wink
            • dzikoozka Re: :)))))))))))))))))))))))))) 29.01.08, 13:19
              Osiem cm????? Osiem???? Ja myślałam że to sie laparoskopem robi sad(
    • krysica Re: haust świeżego powietrza może osłabić 29.01.08, 11:22
      po szpitalu kazde powietrze pachnie smile)
      po wybudzeniu czujesz sie jak nowo urodzona
      po powrocie człowiek sie zastanawia jak można żyć w tym sk....
      swiecie...
      wiem, znam - to przejdzie Ci...
      Podziwiam Cie za papierosy, za ich nie palenie
      kopnij w zad małego sQrrr..... i żyjsmile))
      Pozdrawiam z lasusmile))
      • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 29.01.08, 11:28
        po wybudzeniu to mowie Ci ja szlochałam (mialam 2 narkozy w
        przeciagu 14 dni), pozniej przez ok 10 godzin "po" łapie za dłonie
        ludzi i glaszcze (lekarz, pielegniarka, odwiedzający)..no generalnie
        ubaw po pachi ze mną wink
        co do świata mam inne spojrzenie, bo wszystko wydaje mi się piękne i
        cudowne smile
        dzieki Krysi za slowo, pozdrawiam tez wink)
        • krysica Re: haust świeżego powietrza może osłabić 29.01.08, 11:35
          Checa z tymi narkozami....wiesz ja zawsze przy wybudzaniu mam wizje
          wirujacych szczotek, puchatych i strasznie kolorowych cos a'la
          myjnia samochodowa....tak wiruja i mnie miziają, takie
          puchate....niemal czuć ich dotyk....smile
          • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 29.01.08, 11:39
            ja pierwszą, lżejszą przeszłam hardorowo..tzn przy wybudzaniu tez
            cos kolorowego wirowało, wytargałam pielegniarke za włosy -
            ciągnelam ją do ziemi, a uścick mocny taki wiesz.. kleszczowaty, no
            i obudziłam się z placzem.
            a ta druga mocna, to w ogole pamietam tylko przy usypianiu jak sie
            lekarze pytaja czy mi muzyka nie przeszkadza - glosna, fajna, widze
            wchodzacych chirurgow i tyle, obudzilam sie na sali "po" i trzezwosc
            zlapalam po ok 6 godzinach od operacji - bylam bardzo spokojna po
            prostu i nie moglam zlapac glebszego oddechu z bolu, wczesniej nie
            pamietam nic kompletnie - tylko z opowiesci, ze szlochalam strasznie
            i zawodzilam i cuda wianki robili łącznie z pokazywaniem kolorowych
            długopisów, zeby mnie jakos wyluzować smile
            • krysica Re: haust świeżego powietrza może osłabić 29.01.08, 11:43
              nie źle...matko
              a ....pzrypomniało mi sie, ze ostatnio błagałam pielęgniarke
              o poduszke....taka duza puchatą, miękką i koniecznie białą.....hm
              Z tego wychodzi, żem po wybudzeniu łagodna jak baraneksmile))
              • vandikia Re: haust świeżego powietrza może osłabić 29.01.08, 11:45
                smile)) ale w człowieku niezłe siedzą rzeczy, no nie?
                muszę o tym poczytac jeszcze co się dokladnie ze mną dzialo, bo to
                ciekawe, ale chyba podświadomość jakaś wyłazi, jakies lęki? stres
                może nie wiem?
                a Ty anioł, faktycznie smile
                • krysica Re: haust świeżego powietrza może osłabić 29.01.08, 11:48
                  Moze dlatego, że normalnie to ja zła kobieta jestem....a Ty łagodna
                  jak baraneksmile)
                • baba_krk w ogóle nie mam pojęcia o jakie szlochanie chodzi 29.01.08, 11:58
                  ja po wybudzeniu nie płakałam, tylko puściłam konkretną wiązankę
                  a potem przez jakieś 2-3 dni nie mogłam się ruszać, bo mnie bolały
                  wszystkie części ciała, jakbym miała jakieś zakwasy
                  • krysica Re: w ogóle nie mam pojęcia o jakie szlochanie ch 29.01.08, 12:05
                    nie upiłas sie nigdy na smutno?...to mniej więcej to samo...
                    • baba_krk Re: w ogóle nie mam pojęcia o jakie szlochanie ch 29.01.08, 12:13
                      upić pewnie, że upiłam
                      ale jeśli chodzi o narkozę, to nie miałam po niej takich akcji
                      • vandikia Re: w ogóle nie mam pojęcia o jakie szlochanie ch 29.01.08, 13:12
                        a ja po jednej i drugiej, tylko po 1 pamietam i mialam nos zapchany
                        i w ogole, a po drugiej nie pamietam nic. a czemu tak bylo to tez
                        nie wiem smile ludzie roznie reagują, pielegniarki opowiadaly ze byli i
                        tacy, co śmiali sie przez 2 h i nie mozna ich bylo uspokoic i
                        agresywni, ze 3 dni po mojej op. byl pacjent na sali, ktory skopal
                        pielegniarke, pogryzl druga az go musieli pasami przypiac do lozka..
                        reakcja nieziemska smile
                        • baba_krk Re: w ogóle nie mam pojęcia o jakie szlochanie ch 29.01.08, 13:58
                          to ja już wolałabym chyba kogoś skopać niż żeby później mnie tak
                          bolało całe ciało... a w ogóle po tej głupiej intubacji to jeść też
                          nie mogłam bo przełyk bolał, zatem na niepotrzebną narkozę więcej
                          się nie piszę!
                  • pszczolaasia Re: w ogóle nie mam pojęcia o jakie szlochanie ch 29.01.08, 14:52
                    no ja tez ryczalam... a potem wszytskich na sali operacyjnej zaczelam
                    przepraszac ze pewno chrapalam;-DDD
                    • baba_krk Re: w ogóle nie mam pojęcia o jakie szlochanie ch 29.01.08, 14:56
                      chyba nas czymś innym usypiali tongue_out
                      • pszczolaasia Re: w ogóle nie mam pojęcia o jakie szlochanie ch 29.01.08, 14:59
                        mnie na pewno czyms innym niz standarytem bom uczulona na costam i podczas
                        kroijonka mialam caly czas koszmary i mi potem mowili ze to od tegowink) a
                        chrypki ktora mialam przez miecha po tym czyms co w gardlo wsadzaja to bardzo
                        zaluje;-(((takiego szekszi glosu jak wtedy to dawno nie mialam;-D
                        • baba_krk Re: w ogóle nie mam pojęcia o jakie szlochanie ch 29.01.08, 15:31
                          u mnie zastosowano pavulon, po fakcie okazało się, że jestem na
                          niego uczulona i były problemy z wybudzeniem mnie
                          ja mam lepszy głos po imprezie niż po tej głupiej rurze tongue_out
                      • marzenie_ciapatego Re: w ogóle nie mam pojęcia o jakie szlochanie ch 29.01.08, 15:01
                        Ja jak sie wybudzilam plakalam a moje pierwsze pytanie to bylo czy
                        mi sie makijaz nie rozmazal??? <LOL> ale ja choojowa narkoze mialam
                        bo tylko taka krotka na czas dlutowania zeba ze szczeki ;P
                        • baba_krk Re: w ogóle nie mam pojęcia o jakie szlochanie ch 29.01.08, 15:33
                          jeśli się malujesz przed wizytą u dentysty, to strach pomyśleć jaki
                          lans odchodzi u innych lekarzy tongue_outPPPP
                          • marzenie_ciapatego Re: w ogóle nie mam pojęcia o jakie szlochanie ch 29.01.08, 16:20
                            hyhyhy... smile)))... to bylo dobrych pare lat temu, wtedy to nawet ze
                            smieciami umalowana wychodzilam smile)))... <LOL> co se
                            wspomne smile)))))))...
                            • baba_krk Re: w ogóle nie mam pojęcia o jakie szlochanie ch 29.01.08, 16:50
                              och znam takie przypadki po pieczywo w pełnym malunku hehehe
    • marzenie_ciapatego wandzia a cyckow co nie wycieli prawda? :) 29.01.08, 12:38
      wracaj do zrowia zdechlaczku smile
      • vandikia Re: wandzia a cyckow co nie wycieli prawda? :) 29.01.08, 13:13
        oszczedzili, ale zmalały niemożebnie smile) teraz trzeba popracować
        żeby znowu nabrały pięknych kształtów wink
        • to-wlasnie-ja Re: wandzia a cyckow co nie wycieli prawda? :) 29.01.08, 13:30
          A ja myslalam, ze Ty tez forum na rzecz naszej klasy zdradzilas i na mysl mi nie
          przyszlo, ze to takie buty... Zdrowiej Vanda , do tej trucizny nie wracaj i lap
          forme . Brakowalo tu Ciebie smile Jakos bardzo " chorobowo- szpitalnie "
          przeszedl ten przelom roku i poczatki nowego u wielu osob sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja