widokzmarsa
07.02.08, 12:23
Przytuliła się do mnie mocno, pocałowała mnie w policzek, wstała i zdejmując w
drodze sweter wyszła z pokoju. Patrzyłem na nią i ze wzruszeniem myślałem,
jaka ona urocza, delikatna. Jak to jest że taka piękna, młoda kobieta,
inteligentna, ciepła i dobra, chce się ze mną umawiać? Wyszła z łazienki w
innym stroju, miała jakieś takie kabaretki na nogach i nagle zacząłem sobie
zdawać sprawę że jak ona idzie do pracy w takim stroju to ona chyba jest
prostytutką. Z drugiego pokoju wyszedł chłopak jej sublokatorki i na moje
pytające spojrzenie mruknął: a co myślałeś? No i się kurwa obudziłem.