Dodaj do ulubionych

co żreta na obiad?

15.02.08, 13:55
nie mam nic do żarcia to chociaż se poczytam

--
- To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata.
- Na litość boską, królowo - zachrypiał Behemot - czyż ośmieliłbym się
nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Obserwuj wątek
    • szpiek.cipuszek Re: co żreta na obiad? 15.02.08, 15:21
      jak to w piąteczek: schabowy, jajeczko sadzone, drobne kartofelki
      ładnie obsmażone w bułce tartej, surówka z białej kapusty,
      bukiet z jarzyn...a czemu pytasz? wink

      --
      Czytam z ruchu warg...nieistotne - większych, czy mniejszych
    • widokzmarsa Dziś głodówka sokowa 15.02.08, 15:59
      zrobiłem rano sok na śniadanie(o 12) z marchwi,buraków, pietruszki, selera,
      czarnej rzepy i kapusty.
      Musze się przegłodzić bo po rzuceniu palenia żarłem jak głupi. Kiedyś regularnie
      głodowałem raz w tygodniu - daje to uczucie świeżości i oczywiście jest
      najzdrowszą rzeczą jaką możesz zrobić dla organizmu
      • kocia_noga Re: Dziś głodówka sokowa 15.02.08, 16:33
        A to prawda.Ja od dawna robię raz w roku głodówkę taka minimum 10
        dniową - zero żarcia sama woda.Bardzo polecam.Zwłaszcza po
        obejrzeniu koleżanek i kolegów z naszej klasy.Odmładza, dodaje
        wigoru, usuwa trucizny itd.Z cZasem się robię leniwa i gnuśna i
        odwlekam.Miałam już głodować pzred śwoętami, i jeszcze jem.Dzisiaj
        barszcz ukraiński i spagetti + pesto ze słoika.I czekolada z
        migdałami na deser.
        --
        Chrzanić sygnaturki
        • widokzmarsa Re: Dziś głodówka sokowa 15.02.08, 17:20
          10 dni to nieźle, moja najdłuższa to 9 plus 4 wychodzenia. Myślę że
          doswiadczenia postó religijnych w miarę dobrze to ustawiły. Czyli raz w tygodniu
          nie jeść. A raz do roku bardzo długo nie jeść. Do tego kilka krótszych.
          Głodówka przedłuża życie szczurów o 20-30%. Tyle że w dobie rozpasanego
          obżarstwa ciężko ją przeprowadzić. Trzeba skupienia i spokoju...
          • kocia_noga Re: Dziś głodówka sokowa 15.02.08, 20:11
            Też tak myslę o tych postach.Każda religia zaleca i teraz badania
            naukowe potwierdzają .Przedłuża życie, ale przede wszystkim
            oczyszczxa organizm i leczy.Moje koleżanki rówiesnice albo mają już
            poważne problemy ze zdrowiem, albo mają kupę kasy i wydają ją na
            lekarzy.Ja bez kasy tfu tfu pzrez lewe ramie trzymam się że mi moga
            pozazdrościć.Poniektórym mówiłam że mogłyby spróbowac ale ludzie
            wolą kwękać, operować się, utrzymywać pzremysł farmaceutyczny byleby
            żreć stale i bez pzrerwy.
            Mój rekord to 21 dni, nic szczególnego, bo znałam gostka co się z
            ciężkiej choroby wyleczył a pościł 40 dni.Ale 10-12 dni to podstawa.
            Z resztą jak się tak raz w roku człowiek oczyści, to potem już nie
            musi tyle pościć - wystarczy się dobzre wąchać.Na początku postu
            organizm wywala wszystkie syfy i lepiej wtedy nie iśc między
            ludzi.Jak juz ciało ładnie pachnie, można zaczynac żarcie.
            Aaaaa, rozgadałam sie, ale pierwszy raz w sieci spotykam kogos, kto
            w ogóle słyszał o głodówkach i w dodatku sam praktykuje.I do tego
            młody.
            --
            Chrzanić sygnaturki
            • widokzmarsa Re: Dziś głodówka sokowa 15.02.08, 22:48
              jaki tam młody, dobrze po 40ce. Kiedyś miałem podejrzenie jakiejś tam kiepskiej
              choroby i sprawdziłem wiele dziwnych rzeczy na sobie. Najciekawsze że po
              głodówce, poznikały mi syfy ze skóry, miałem takie blizny z czasów gdy grałem w
              kosza, one też znikły. Ale przestałem to praktykować na stałe. A ostatni rok
              niestety wróciłem do stałych nawyków. Cóż, teraz będzie trudniej. Poza tym
              kiepsko zacząłem przechodzić nawet jednodniowe głodówki, na drugi dzień rano mam
              spore osłabienie i w głowie mi się kręci. Brak praktyki.
              • kocia_noga Re: Dziś głodówka sokowa 16.02.08, 09:58
                Bo najgorsze pierwsze 3 dni,rzeczywiąście się cierpi i jest zimno
                słabo i człowiek się wkurwia na wszytsko.Potem organizm się
                przestawia na inny rodzaj odżywiania i samopoczucie jest całkiem
                dobre, tzn jest super z kryzysami, kiedy akurat rozwala jakies złogi
                syfu nagromadzonego w tkankach.Ale to trzeba przeleżeć w łóżku -
                czasem pół godziny i już lepiej.
                A co do syfów na skórze to fakt,złogi w palcach i ogólnie stawach(mi
                od dawna nie tzreszczy nic ani nie szczela) no i u mnie wałek
                tarczycowy - slad po nim zaginął.
                No i u mnie w domu jest tak,że głodujemy osobno, bo jak pościliśmy
                razem z mężem, to się nawzajem nakręcaliśmy do gderania.
                --
                Chrzanić sygnaturki
                • vandikia Re: Dziś głodówka sokowa 17.02.08, 10:38
                  niezłe te głodówki, ale pewnie nie wszyscy mogą stosować znając
                  życie? bo bym mamie polecila, o tacie nie wspominając - uwielbia
                  jesc i ostatnio przesadza troche z zapalem kurd. ja narazie sie
                  musze oczyscic w jakis inny sposob, bo BMI mam zanizony ostro i plus
                  7 chce zlapac, albo plus 10 nawet.

                  --
                  nie obawiaj się śmierci,
                  obawiaj się niespełnionego życia
      • lajton Re: Dziś głodówka sokowa 15.02.08, 22:17
        yyy, a herbata do tego nadaje się? bo czasami jadę na niej cały dzień (z
        przymuszonej woli)
        --
        - To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata.
        - Na litość boską, królowo - zachrypiał Behemot - czyż ośmieliłbym się nalać
        damie wódki? To czysty spirytus.
        • kocia_noga Re: Dziś głodówka sokowa 16.02.08, 10:01
          lajton napisała:

          > yyy, a herbata do tego nadaje się? bo czasami jadę na niej cały
          dzień (z
          > przymuszonej woli)

          Nadaje się, byle niesłodka i słaba.
          Najlepsza woda, ale są różne szkoły.Mamy w domu kilka książek o
          głodówkach i każdy autor pieprzy na swój strój, w sumie sami
          doszliśmy, co nam najlepiej pasuje.
          Są tacy, co jada na cienkich zupkach typu sama woda z wygotowanych
          jarzyn, bez soli.Próbowałam tego, tysz pikne, ale dla mnie najlepsze
          radykalne metody - woda niegazowana i sól gorzka rano,żeby szybciej
          usuwać syfy razem z żółcią.

          --
          Chrzanić sygnaturki
    • vandikia powiem tak 17.02.08, 10:31
      wczoraj usunięto mi drugą ósemkę
      więc myślę, że na obiad jakąś papkę, może zupa jakaś przejdzie z
      rozmoczonym pieczywem

      a ogólnie to ostatnio mi podeszło po wyrwaniu jedzenie jakie zwykle
      szykuje się psu hehe tzn bułka bez skórki porwana na kawałki i
      polana resztką sosu z cielęciny i wymieszane to wszystko w taką
      breję. pycha wink


      --
      nie obawiaj się śmierci,
      obawiaj się niespełnionego życia
    • lajton Re: co żreta na obiad? 18.02.08, 07:38
      dzisiaj chyba nie zjem nic
      wczoraj wchłonęłam zamiast obiadu 4 murzynki i mnie mdli, błe
      --
      - To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata.
      - Na litość boską, królowo - zachrypiał Behemot - czyż ośmieliłbym się nalać
      damie wódki? To czysty spirytus.
    • pszczolaasia Re: co żreta na obiad? 18.02.08, 10:17
      z tego wszystkiego ce bede miala na talerzu (choc jeszcze nie wiem do konco co
      to bedzie) najabrdziej mnie rajcuje zielona fasolka szparagowa. reszta bedzie
      tylko dodatkiemsmile
      --
      Alkohol nie rozwiąże Twoich problemów... A z drugiej strony, mleko w sumie też nie.
      nieśmiale ale...
      Nasze Szczęścia
      • lajton Re: co żreta na obiad? 18.02.08, 10:19
        aaaaaaaaaaaaach! uwielbiam. i też zawsze zaliczam do głównej potrawy na talerzu.
        pycha
        --
        - To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata.
        - Na litość boską, królowo - zachrypiał Behemot - czyż ośmieliłbym się nalać
        damie wódki? To czysty spirytus.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka