Dodaj do ulubionych

chlopak, ktorego kiedys kopnelam w j..a

11.04.08, 22:02

trenuje dzis jakies wyczyny kaskaderskie na bmxie [źródło nasza-
klasa]
normalnie mysle, ze to ze trafil przeze mnie do szpitala (sie
dzialo, karetka, dyrektorka, rodzice itd) to sklonilo go do podjecia
ryzyka w pozniejszym zyciu hehehehehe

no i zeby nie bylo, kopnelam w obronie wlasnej, a taki niby cichy
chlopaczyna zawsze byl
Obserwuj wątek
    • vandikia aha i żeby nie bylo 11.04.08, 22:11
      to nikt mi nie uwierzyl, ze w obronie wlasnej
      a u wychowawczyni to mialam przesrane juz do konca podstawowki

      w ogole babka to byla dziwna
      bylismy w 7 klasie na zielonej szkole no i ona sie tam prowadzala z
      ojcem jednego z kolegow z klasy i nami za bardzo sie nie
      przejmowala, a my pierwsze piwka, papierosy itd.. pelen luz
      no i pozniej jej chyba nie wyszlo z tym gosciem, w ramach wiec
      odwetu naplotla takich bzdur rodzicom na zebraniu, ze kazdy mial
      szlaban na conajmniej miesiac na jakiekolwiek wychodzenie z domu
      (jak dzis o tym mysle, to jest to dla mnie szokiem, po co dorosla
      kobieta nawymyslala, ze np. na koniec wycieczki to ona musiala
      zbierac prezerwatywy spod naszych balkonow, a jak slowo daje, nawet
      jako zabawki ciekawostki do dmuchana na balony sie wtedy nie
      pojawialy)
      pozniej chodzilysmy z kolezankami do piwnicy, gdzie starsi koleszy
      grali punk rocka i palili papierosy
      wychowawczyni zwolala zebranie i powiedziala, ze byla tam z pania
      pedagog (rozumiecie autorytet) zrobic rekonesans iiiii my tam sie
      normalnie mialysmy im oddawać, brać narkotyki (sic) i pic alkohol.
      Nie wiem gdzie ona ten rekonesans robila, ale generalnie moi rodzice
      chcieli mi robic testy narkotykowe i w ogole uwierzyli tej glupiej
      durnej babie, a nie mi, moze w niektore rzeczy nie wierzyli, ale
      szlaban na piwnice byl i trzeba bylo sie wymykac po kryjomu.
      No i mniej wiecej mialam wtedy 13 lat i baba byla na mnie uwzięta
      juz na maxa, wiec cokolwiek by sie pozniej w klasie nie stalo, to ja
      pierwsza szlam na dywanik.. dodam, ze mialam zawsze czerwony pasek
      na swiadectwie i dziwie sie, ze jej sie to w ogole nie klocilo z
      moim niby zachowaniem. Nie wiem moze traktowala mnie jako obiekt
      jakis dziwny, ze niby wzorowa uczennica, ktora ćpa, oddaje sie i
      pije skrycie tanie wino smile)
      zreszta cala nasza "paczka" miala przesrane.. czyzby tylko dlatego,
      ze byl w niej syn ojca, ktorego nie udalo sie koniec koncow
      zatrzymac przy sobie? (poszukująca byla)
      no
      tyle smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka