Nikt, doslownie nikt

29.07.08, 19:41
z was do mnie nie pisze, nie dzwoni, a u mnie kiepsko, oj kiepsko. Zapamietam
to sobie tongue_out
Nawet nie wspominacie mnie.
Tez to sobie zapamietam tongue_out

I jak zwykle focha se strzele. Znow mam kryzys!!!!!
    • mamba30 Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 19:44
      Przeca kryzysowa jesteś, nie? smile))

      posłuchaj sobie linka, który zapodałam... żałuję, że nie ma na necie
      wersji ze sprawnym mikrofonem Ibrahima
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 19:48
        mambina mi zadna muza nie pomoze, ale posluchac sobie poslucham. Tylko jak
        bedzie jakos zewnie mi marudzic to jak boga kocham walne se w leb
        • mamba30 Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 20:10
          to lepiej nie słuchaj.... bo ona taka.... no może nie rzewna, ale
          taka klimatyczna...

          Może kolnąc do Ciebie? Masz ochotę pogadać?
    • dziewice Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 19:53
      hehe elo smile

      elou smile
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 20:03
        nie, nie, nie. Ciasta tez ci nie upieke. Mowy nie ma. Mam kryzys, nie? smile
        • dziewice Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 20:04
          e spoko smile danwo Cie nie bylo smile
        • clooney_g Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 20:45
          kryzysowa_narzeczona75 napisała:

          > nie, nie, nie. Ciasta tez ci nie upieke. Mowy nie ma. Mam kryzys,
          nie? smile


          Ale myjesz sie po stosunku...?
          • kryzysowa_narzeczona75 Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 20:51
            ocipiales?? Jedni o firanke, inne o zaslony. Co kto w domu ma tongue_out
    • baba_krk Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 20:05
      A czym jest spowodowany Twój kryzys? I jak dziecię?
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 20:11
        Wdawac sie w w szczegoly z wielu wzgledow nie moge, ale...pomysl tak sobie...
        Masz piekne, wychuchane, nowe mieszkanko i nagle okazuje sie, ze zupelnie nie z
        twojej winy doprowadza je do ruiny, bo albo zostanie piekne i bedzie powoli
        zabijalo (glupio brzmi, ale serio, serio), albo je rozpierniczysz w drobny mak i
        moze (zaznaczam moze), to swinstwo co nas truje uda sie wyeliminowac. No a jak
        faktycznie badania potwierdza, ze nasze mieszkanie to wylegarnia toksyn, czekaja
        nas badania i ... no... generalnie dalej to myslami boje sie za bardzo
        wychodzic. Ot, kryzys, kryzys jak nic. No niech mnie ktos przytuli, bo normalnie
        wyc mi sie chce od x dni,a tu silna, dzielna i optymistyczna byc musze. Zesz
        kurwaaa
        • baba_krk Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 20:19
          No ale kto się ma zająć rozpierniczaniem i na czyj koszt? I gdzie Wy
          się wtedy ewentualnie podziejecie?
          Szczerze współczuję i przytulam Cię Kryzysie kiss

          PS: Spóźnione życzenia imieninowe smile
          • kryzysowa_narzeczona75 Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 20:23
            no to dodam, ze jeszcze sie modle, zeby deweloper stanal na wysokosci zadania i
            spelnil jednak te swoje obietnice i nie oglosil plajty. Dzieki babko za
            zyczenia. I jeszcze jedno nieszczescie - nawet na wlasnych imieninach sie nie
            moglam spic! wink
            • baba_krk Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 21:00
              No to trzymam kciuki, żeby nie był przebiegłym burakiem.
              Ja nawet do imienin nie wytrzymałam i chlupnęłam już w piątek wink
              • kryzysowa_narzeczona75 Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 21:02
                to ty tez sobotnia imieninowka. No patrz jak mi sie na leb rzucai skleroza
                zalatuje. Najlepszego babko. No i tych mniej obrazalskich na drodze zycze smile
                • baba_krk Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 21:07
                  Dzięki, zwłaszcza za tych mniej obrażalskich wink)))
    • pulpet17 Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 20:06
      tęskniłam bardzo; opowiadaj co u Ciebie...
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 20:12
        kochana moja, chociaz ty jedna z tesknoty usychalas. Patrz wyzej. Babie juz
        napisalam
        • pulpet17 Re: Nikt, doslownie nikt 29.07.08, 20:26
          bo to cholercia nigdy nie może być trochę spokoju, przytulam i pocieszam;
          żeby tylko ze zdrowiem było wszystko w porządku...
    • alpepe Re: Nikt, doslownie nikt 30.07.08, 08:30
      ale wysłałam ci emmesa!
    • aguszak Re: Nikt, doslownie nikt 30.07.08, 11:02
      Kryzysie kochany, rzeczywiście nie pytałam o Cię... ale i mnie tu
      jakoś mało było... Nawet nie wiedziałam, że ktoś może budować w
      dzisiejszych czasach toksyczne mieszkania... przytulam zatem i
      głaszczę w tej chwili aż do znudzenia wink
      A jak dzieckowie?
Pełna wersja