konto_online 03.08.08, 19:55 tak przejmują się wyglądem POZA domem?.... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
baba_krk Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 21:26 przypomniało mi się "myjcie się dziewczyny, nie znacie dnia ni godziny" ')) a mówiąc na serio to w jakim sensie przejmują się? chyba każdy chce wyglądać schludnie i nie straszyć na ulicy Odpowiedz Link
konto_online Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 21:56 no właśnie - na ulicy a w domu to już nie chce wyglądać i nie straszyć? Odpowiedz Link
baba_krk Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 21:59 no to z tej ulicy wraca do domu i dalej obłędnie wygląda Odpowiedz Link
konto_online Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 22:09 ale pytanie nie brzmiało "czy pokazała byś się mężowi bez umalowanych paznokci" tylko "czy wyszła byś do obcych bez umalowanych paznokci", ne's pas? Odpowiedz Link
baba_krk Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 22:12 No tak, było coś takiego... i to pewnie trzeba autorki wątku zapytać co dokładnie miała na myśli Aaaaaaaaaale być może chodzi o to, że taki mąż czy inny domownik to swojak i już przyzwyczajony do niewylansowanego widoku kobiety, a na ulicy to "co ludzie powiedzą?" Odpowiedz Link
konto_online Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 22:15 autorka wątku jest tylko przykładem szerszej tendencji - dlatego założyłem nowy wątek no i właśnie o to mi chodzi - dlaczego obcy są ważniejsi od domownika? Odpowiedz Link
raduch Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 22:19 Bo paznokcie maluje w domu - to chyba jasne? A nie ma bardziej bezradnej istoty, niż kobieta ze świeżo pomalowanymi paznokciami. Odpowiedz Link
konto_online Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 22:26 a co tu bezradność ma? Odpowiedz Link
raduch Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 22:28 A to, że nie lubimy gdy nas takimi widzą? Odpowiedz Link
konto_online Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 22:42 nie lubić być oglądaną w takim stanie ale jednak malować w domu? Odpowiedz Link
baba_krk Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 22:21 bo obcy są po prostu mniej tolerancyjni a teraz odpowiedz mi na pytanie jak chodzisz ubrany do pracy/szkoły, a jak po domu? Odpowiedz Link
konto_online Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 22:39 tak samo - nie mam w pracy wymagań co do stroju więc teraz w krótkich spodenkach i koszulce co innego Panie - zobacz sobie nauczycielki - głodowe pensje ale do pracy zawsze przyjdzie wypindrzona a nie w rozlatujących się butach, wytartych spodniach i spranym t-shircie - a tak powinno być w myśl starej socjalistycznej zasady: jaka płaca taka praca Odpowiedz Link
baba_krk Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 22:46 No to u Ciebie nie ma wymagań, ale w wielu firmach niestety jest. Więc jeżeli kobieta cały dzień musi być elegancko ubrana, buty na obcasie + perfekcyjny makijaż, to jak wraca do domu to marzy tylko o tym, żeby wskoczyć w wygodne ciuchy i zmyć ten badziew z twarzy. Pewnie mężczyźni, którzy cały dzień męczą się w garniturze i pod krawatem, też o tym marzą A z tymi nauczycielkami to nie do końca się zgodzę. Tyle samo widziałam wypindrzonych, co takich które swym strojem krzyczały "zarabiam 1000 zł miesięcznie". Odpowiedz Link
konto_online Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 23:04 kurdę, wylogowało i chyba zjadło posta to krótko jeszcze raz: nie chodzi o sytuację przymusu do robienia czegoś inaczej, niż w domu chodzi o to, że nie wyszłabym na ulicę tak jak chodzę po domu nauczycielki - a nie znasz żadnej wypindrzonej, która w domu lata w dresach?... i właśnie 2 raz wylogowało, ale co tam - przeglądarkę poprawili, starają się )) Odpowiedz Link
baba_krk Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 23:12 Ja to z domu i w piżamie wyszłam, więc lepiej się nie wypowiadam Poza tym chyba trzeba, żebyś sprecyzował, bo mi ta zgaga na mózg siadła 1) co rozumiesz pod pojęciem wyjść na ulicę: na spacer z psem? do pobliskiego sklepu? na kawę z koleżanką? czy do pracy? 2) "tak jak chodzę po domu" czyli chodzi Ci tylko i wyłącznie o strój czy np. też makijaż? no bo tamten wątek trącił kosmetycznym Jakoś w czasach szkolnych nie bywałam u swoich nauczycielek w domu, a i nie mam bliskich koleżanek w tym zawodzie, więc ciężko mi odpowiedzieć. Dzięki za ostrzeżenie, też mnie raz wylogowało, ale zrobiłam kopiuj wklej ;] Odpowiedz Link
konto_online Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 23:31 cokolwiek (co nie niesie za sobą obowiązku stosownego stroju) Odpowiedz Link
baba_krk Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 23:43 ja taki esej, a Ty jedno słowo pffffffff jeśli z racji tych dzikich upałów po domu chodzę w samych majtkach czy krókich spodenkach to tak samo ubrana, mam skoczyć do kiosku po papierosy? )) a w dresie do kina? Odpowiedz Link
konto_online Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 03.08.08, 23:55 nie sądzę, żeby to przeszkadzało połowie przechodniów Odpowiedz Link
baba_krk Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 04.08.08, 00:07 To niech się wybiorą na plażę, to jest bardziej odpowiednie miejsce do świecenia tyłkiem Zatem jeśli chodzi o strój to chyba każdy wie kiedy i jaki powinien założyć, żeby czuć się komfortowo Odpowiedz Link
konto_online Re: "czy wyszła byś z domu"... dlaczego Panie 04.08.08, 06:43 zatem w domu byle jak komfortowo - dla obcych nie komfortowo tylko czemu?... Odpowiedz Link