reniatoja
03.08.08, 21:35
Współmałżonek w Polsce, córka na Wegrzech. Czuje sie tak samotna, ze
jakby nie to malenstwo co spi sobie w łóżeczku, to chyba bym byla
najsamotniejszym czlowiekiem na swiecie. Nie wiem, jakby mi ktos
zabral moja rodzine, to szybciutko bym umarla. Na codzien czasem
narzekam, marzy mi sie chwila spokoju, ale jak teraz pojechali, to
masakra, ciagle mi sie chce plakac za nimi. Wchodze dzisiaj do windy
z Michalkiem i tak patrze na nas dwoje w lustrze i tak mowie do
siebie - takie dwie sierotki jestesmy....
A to trwa od piątku. Do przyszlej soboty. Nie tej teraz, tylko za
dwa tygodnie.

((((((((
Dziekuje za uwage państwu.