grubaska20
08.08.08, 11:39
jestem przekonana całkowicie o słuszności takiego postępowania! z
dzieckiem nic na siłę, przyjdzie czas, zacznie/przestanie coś robić.
wielokrotnie przekonałam się o tym na przykładzie własnego dziecka.
z odpieluchowaniem było tak samo.
otóż drogie panie, moje dziecko od samego poczatku dostawało
histerii, jak tylko widziało nocnik. wiedział dokładnie co do czego
służy, zabawkę, misia posadził, ale na sugestię - "no, to teraz ty
usiądź..", odpowiedźzawsze padała ta sama- "nie, dziękuję! zajęty
tełaz jestem bałdzo!" i oddalał się w przeciwnym kierunku heh
przyznaję,że trochę już się tym martwiłam. ale mówiłam mu, że jest
już dużym chłopcem i niedługo pieluszki pójdą do lamusa.
próbowaliśmy go zachęcić do nocnika w niedzielę, ta sama odpowiedź.
a we wtorek, moje dziecko (wtedy 2,5roku i 2miesiące) samo przyszło
i powiedziało, że chce zrobić siusiu do nocnika. doznałam szoku!!
hehe, ale rzeczywiście poszedł, zrobił to siusiu i od tego czasu ani
jednej wpadki! bez sikania po kątach, podłogach czy meblach. po
kupie tylko woła, żeby mu pomóc wytrzeć dupkę, siusiu załatwia sam.
sam sobie idzie, rozbiera się, robi, myje chusteczką (zostawiłam mu
koło nocnika mokre chusteczki, obsługuje się nimi sam

, ubiera,
wylewa, spuszcza wodę

przed spaniem siusiu, żeby nie przyszły do
niego "łóżkosikacze" heheh i śpi bez pieluszki. od tego czasu mijają
właśnie 2miesiące!
tak więc jak mówią - przyjdzie czas, przyjdzie i jedzenie! hehe

na
każdego przyjdzie jego kolej, przecież nie będą robić pod siebie do
18roku życia, nie?