Egzystencjalnie

08.08.08, 13:08
Czytam Was, czasem się odzywam.
I wiecie co?
Myślę. No co, można chyba poudawać.
Myślę, Jakimi Ludźmi jesteście.
Nie myślicie o starosci i związanymi z tym problemami - choć wiem,
że młodość nie daje automatycznie zdrowia, pieniędzy i urody.
Jestem starsza od Wielu z Was, ale w duszy mi szumi, że jeszcze nie
koniec.
Macie swoje problemy: porażki, sukcesy, wygrane walki, przegrane.
Napiszcie, co Was tak naprawdę w życiu do życia mobilizuje.
A, jeszcze jedno. Czy macie na tyle wyobraźni, żeby zobaczyć Siebie
w wieku, powiedzmy 60 lat?
G.
    • six_a Re: Anonimowi Analitycy 08.08.08, 13:15
      nazywam się zuza, mam 76 lat i boli mnie kolano.



      no, kto następny?
    • grubaska20 Re: Egzystencjalnie 08.08.08, 13:20
      mój boże! ja, za 30parę lat?? hehe, to ja chcę wykupić wczasy dla
      rodziny na wrzesień i się boję, że coś przeoczę, o czyms zapomnę.. a
      to raptem miesiącuncertain heheh
      a co mnie mobilizuje? do wstania rano z łóżka- prawie trzyletni
      chłpczyk, który wbiega do naszej sypialni z radosnym okrzykiem-
      czeeeść! wyspałem się już!smile a do życia..? chyba wszystkie jego
      kolory! i świadomość, że znam tylko niewielką część palety jego
      barwsmile
    • niedzwiedzica_sousie Re: Egzystencjalnie 08.08.08, 13:28
      a żeś dowaliła gloniku hehehehe
      jak napiszę książkę na powyższe tematy, to przyślę ci jeden
      egzemplarz wink
      • glonik Re: Egzystencjalnie 08.08.08, 13:58
        Ekhem, to z wiekiem przychodzi.
        Chyba se znowu zawinszuję sygnaturkę.
    • sjena1 Re: Egzystencjalnie 08.08.08, 13:28
      i bardzo dobrze
      życze każdemu aby przed wszystkim potrafił żyć tym co dzisiaj a nie tym co było
      i tym co będzie
    • baba_krk Re: Egzystencjalnie 08.08.08, 13:39
      Do życia mobilizują mnie zmiany; chęć poznania nowych ludzi, miejsc,
      zdobycia nowych doświadczeń. Jak się przez długi czas nic nie dzieje
      to mam wrażenie, że usycham.
      Gdzieś kiedyś przeczytałam, że jak jedną nogą tkwisz w przeszłości,
      drugą w przyszłości to sobie sikasz na teraźniejszość. Zatem staram
      się nie robić dalekich planów. Raczej krok po kroczku i zobaczymy co
      się stanie.
      W wieku lat 60 chciałabym czuć się spokojna, w miarę spełniona i nie
      żałować zbyt wielu rzeczy. Amen
      • glonik Re: Egzystencjalnie 08.08.08, 14:04
        Hy hy, wiek, doświadczenie ma to do siebie (nie zawsze),że zaczynamy
        przestawać: zmieniać w wyobraźni przeszłość, projektować przyszłość,
        tylko zaczynać żyć.
        Tak zwyczajnie.
        Bez troski: jak wyglądam, jak mnie odbierają, a co mnie powiedzieli
        itd, itp.
        Teraz mam to w doopie, (któraż onaż mnie boli, tzn. w okolicach)
        Panie i Panowie, to NAPRAWDĘ się zdarza. Tzn. 60, a nawet więcej tongue_out
        G.
        • baba_krk Re: Egzystencjalnie 08.08.08, 14:27
          Akceptuję przeszłość, bo zmienić już jej nie mogę. Staram się nie
          wybiegać daleko w przyszłość, a najbardziej skupić na
          teraźniejszości. Troski o których wspomniałaś też już mam w dupie,
          chociaż oczywiście trochę mi zajęło, zanim do tego doszłam.
          • glonik Re: Egzystencjalnie 08.08.08, 14:41
            I o to chodzi, Babo.
            Bo jak słyszałam swoją Babcię i Teściową, kiedy mówiły - żebym ja
            miała 70 lat... to zaczynam doceniać, że żyję, jestem, czuję i, mimo
            wieku, rozumiem i Ciebie i Was - drodzy Forumowicze, choć nie zawsze.
            Ale nie czekajcie na starość, która marszczy duszę.
            żyjmy - jak to Baba napisała - teraz!
    • mmagi Re: Egzystencjalnie 08.08.08, 14:24
      niestety mam te wyobrazniewink))
    • sjena1 Re: Egzystencjalnie 08.08.08, 14:42
      Baby ino nie gadajcie takich pierdół o waszym wyglądzie, czy to zewnętrznym czy
      to wewnętrznym, no chyba że babami nie jesteście
      • glonik Re: Egzystencjalnie 08.08.08, 14:46
        sjena1 napisała:

        > Baby ino nie gadajcie takich pierdół o waszym wyglądzie, czy to
        zewnętrznym czy
        > to wewnętrznym, no chyba że babami nie jesteście

        Niestety, w pewnym wieku człowieka (niekoniecznie kobiety, li i
        jedynie) przytrafia się syndrom "przyciąganie ziemskie. tongue_out
        • sjena1 Re: Egzystencjalnie 08.08.08, 14:53
          eeeeee przyciąganie przyciąganeim ale dla baby wygląd zawsze ma znaczenie,taka
          babska istota smile
          • glonik Re: Egzystencjalnie 08.08.08, 15:28
            sjena1 napisała:

            > eeeeee przyciąganie przyciąganeim ale dla baby wygląd zawsze ma
            znaczenie,taka
            > babska istota smile

            Dlatego wiszę do góry nogami tongue_out
            • kocia_noga Re: Egzystencjalnie 10.08.08, 15:16
              Czasem tu zaglądam, więc się odezwę.60 to żadna liczba.Dla mnie
              magiczna była 47, wydawało mi się że to koniec świata.Było, minęło,
              zero wrażeń.Więc teraz może być i te 60, i te 70 - mam nadzieję,że
              jeszcze się zwlekę na basen czy siłownię tak jak teraz.A do zycia
              pcha mnie przyzwyczajenie.I dalej ważne jest dla mnie kto mi co
              powie czy jak spojrzy, ale ma inny sens.
              A w ogóle martwi mnie tylko, że może wszystko pierdolnie, będzie ten
              koniec w 2012 a ja wnusi niedoczekam.Albo doczekam sad
    • reniatoja Re: Egzystencjalnie 10.08.08, 22:42
      Glonik, to ile ty masz lat, przepraszma, ze pytam? Bo zawsze
      myslalam, ze ok 25, pamietam jak powstal Twoj nick, w zyciu bym nie
      powiedziala, zes jest jakas starsiejsza niz ewrydż na tym forum. Toś
      mie teras saskoczyua.

      NAwet mi sie nie chce myslec, czy sobie wyobrazam siebie w wieku 65
      lat. Marzenie mam, zeby to byla fajna emerytura, jakies podroze,
      domek z ogrodkiem, wnuczeta, ktore bede zwolywac na obiad w wakacje,
      o, takie rzeczy. Ale nie wiadomo czy dozyje, bo w mojej familii malo
      kto dozywa sześćdziesiątki, to co sie bede nakręcać.
      • mmagi hłehłe moze to jest ................knp;)))))) nt 10.08.08, 22:55

        • baba_krk to nie knp, nie schizuj :PPPP nt. 10.08.08, 23:01

      • glonik Re: Egzystencjalnie 11.08.08, 13:15
        Reniu, sześdziestki jeszcze nie dociągłam, ale bliżej mi do niej,
        niźli Wam; a tak mnie wzięło, bo w krzyżu, jak temu komarowi, co to
        z dębu spadł, łupnęło i tak od bólu fizycznego przeszłam na ten
        duszny.
        Też sobie siebie nigdy nie wyobrażałam jako osoby w wieku, powiedzmy
        średnim, a już tym bardziej jeszcze średniejszym.
        Optyka mi się zmienia, wiele rzeczy widzę inaczej, niż, powiedzmy 20
        lat temu.
        Raczej łagodnieję z wiekiem - ale to chyba nie przez ten krzyż -
        tylko coraz więcej doświadczeń - że nie ma tylko czarne-białe, ale
        półcienie, odcienie i takie tam.
        Można rzec, że uświadamiam sobie cora bardziej tę niesamowitą
        tymczasowość na Ziemi.
        A już tak mniuej seri, żeby patosem nie rozwalić, to starość zaczyna
        się chyba wtedy, kiedy więcej wydaje się w aptece niż w
        monopolowym wink.
        Pozdrawiam
        G.
    • marta.uparta Re: Egzystencjalnie 10.08.08, 23:10
      tak jak prawie kazda matka napiszę: do życia mnie mobilizują moje
      dzieci. Niewiele ponad miesiąc temu umarł mój tata, ale to właśnie
      moje dzieciaki, a zwłaszcza to młodsze sprawiają, że nie mam czasu
      specjalnie pogrążać się w żałobie, i musze myśleć o tych co żyją i
      mnie potrzebują.
      Natomiast kompletnie nie potrafię wyobrazić się w wieku 6o lat, ani
      w żadnym innym, po prostu zupełnie się nad tym nie zastanawiam. Moja
      wyobraźnia skutecznie omija te rejony. Raczej skupiam się na
      teraźniejszości. Chociaz chciałabym byc wtedy taka jak moja mama,
      której to 60tka stuknie niebawem - ciągle piękna, zadbana,
      wysportowana, aktywna i zyczliwa całemu światu. Bo najbardziej to
      nie chciałabym zgredzieć, a to się ludziom w tym wieku i starszym
      często zdarza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja