six_a
03.09.08, 21:52
nie tak dawno oburzałam się na sąsiednim forum, że koszykarkom
kazali zakładać przykuse stroje, żeby niby publikę przyciągnąć na
mecze.
szczyt, skandal, przedmiotowe traktowanie kobiecego ciała i w ten
deseń.
dzis se obejrzałam mecz koszykówki damskiej po raz pierwszy zresztą
w życiu: ranyyy, dlaczego one w takich paskudnych worach występują?
mogę się założyć, że jakby wyłączyć aplauz, to furkot tych gaci do
kolan na wietrze mógłby robić za podkład muzyczny.
postawić se siatkarkę obok koszykarki i znaleźć 3 różnice, jak kto
nie wie, o czym mówię.