marta.uparta
17.09.08, 23:55
miałam taką koleżankę na studiach, która wyznała mi kiedys, że jej
chłopak poprosił ją kiedyś żeby nie goliła nóg. I ona przestała
golić i miała na łydkach bujny zarost, co w pierwszej połowie lat
90tych nie było jeszcze taką rzadkością. Nie wiem, czemu ten jej
facet ją o to prosił, ale widac takie owłosione bardziej mu się
podobały. Potem ona za tego faceta wyszła, urodziły im się dzieci i
sa razem do dziś.
No i spotykam się z tą kolezanką po kilkunastu latach niewidzenia.
Jest lato, ona w lekkiej sukience, zerkam na jej łydki i co widzę -
owłosienie w pełnej krasie.
Ja tam nie byłabym się w stanie tak poświęcić dla przyjemności
mojego męża, juz wolałabym żeby czasem mnie pejczykiem wysmagał niż
wyglądac na codzień jak sarenka