six_a
20.09.08, 00:12
"Łatwo jest wydać kilka tys. zł miesięcznie na życie. Sztuką zaś
jest przeżyć za tysiąc złotych tak, aby cała rodzina była syta i
szczęśliwa."
i takie mam pytania:
1. czy nie jest sztuką zrobić takie fiku-miku i czary mary, żeby
mieć te kilka tysięcy złotych do wydania?
2. czy osoba tak sprawnie zarządzająca 1000 i mająca bardzo udaną
rodzinę nie jest jakimś mistrzem zarządzania i nie mogłaby włożyć
chociaż części wysiłku, jaki wkłada w związanie końca z końcem, w
znalezienie lepiej płatnej pracy?
3. dlaczego w tym kraju zawsze gloryfikuje się biedę, znaczy taką
uczciwą, nie menelstwo, i kojarzy ją ze szczęśliwą rodziną, z dobrym
gospodarowaniem itepe., a lepiej sytuowanego kojarzy się wyłącznie z
kasą, a jeśli w ogóle z czym innym, to z kombinatorstwem - no bo
jakoś się przecież musiał dorobić. skoro my biedni, nie możemy, to
on bogaty, pewnie nakradł.
ten naród nigdy nie będzie bogaty, a autostrady i dobrobyt
pooglądamy se w raju.
no, niektórzy w piekle
dobranoc się z Państwem