absurdy służby zdrowia, państwa polskiego

04.10.08, 14:10
mój braciszek został zakwalifikowany do wszczepienia implantów słuchu (1
implant to ok 80 tys.)
gwarancja na części włożone do czaszki - 70 lat
części zewnętrzne co k i l k a lat trzeba wymieniać
koszt, bagatela 30 tysi
nierefundowane
(ktoś może powiedzieć, że dobrze, że sama operacja jest refundowana, ale jakoś
mało to satysfakcjonujące w porównaniu z perspektywą kolejnych lat; zasiłek
pielęgnacyjny to ok. 100zł miesięcznie - wystarcza na baterie do aparatu)

i druga informacja, która mnie rozłożyła na łopatki - pani prezydent HGW
stwierdziła, że Warszawa nie ma problemu z korkami smile zabić to mało
    • annajustyna Re: absurdy służby zdrowia, państwa polskiego 04.10.08, 14:12
      Przykro misad. A jakie sa szanse, ze uzbieracie te kwote?
      • vandikia Re: absurdy służby zdrowia, państwa polskiego 04.10.08, 14:30
        można sprzedac samochod, mozna sprzedawac niektore rzeczy, tylko los płata figle
        i nigdy niewiadomo czy bedzie Cie stac na cos takiego, mozna wziac kredyt itd..
        nie pochodzę z jakiejs zamożnej rodziny, wiec dylemat jest spory
        poza tym w tym tyg. bedzie jeszcze wyklad nt przeszczepu i jego konsekwencji
    • lena_zet Re: absurdy służby zdrowia, państwa polskiego 04.10.08, 14:16
      ano kurwa taki kraj.Gdyby mieszkał w Szwajcarii to duże
      prawdopodobieństwo, że nie musielibyście ponosic takich
      kosztów.Wandziu, jednak jedno jest w tym wszystkim pocieszające-
      kiedyś byłby bez szans, dzisiaj je ma...
      • vandikia Re: absurdy służby zdrowia, państwa polskiego 04.10.08, 14:33
        no wlasnie uncertain a znajac nasze panstwo to ta kwota moze wzrosnac, a nie zmalec
        kiedys np. mial refundowane aparaty sluchowe, az w pewnym momencie ktos uznal,
        ze wlasciwie czemu osoba nieslyszaca ma miec refundowany sprzet niezbedny do
        funkcjonowana i chlast
        a do poradni patologii sluchu przychodzi bardzo duzo biednych dzieci, nie mam
        pojecia jak sobie radzą


        ja wlasnie nie wiem czy nie poczekalabym jeszcze pare lat na jego miejscu.. w
        chwili obecnej przeszczep nie gwarantuje "sluchu", a slyszalnosc dzwieków
        wysokich, reszta pozostaje bez zmian
        no ale to juz jego decyzja, gdybym tylko mogla, zamienilabym sie z nim na miejsca


        spada, bo jade kawal drogi na wesele, czuje sie zagrypiona, wiec srednio mi sie
        to usmiecha, ale cóż smile
        • lena_zet Re: absurdy służby zdrowia, państwa polskiego 04.10.08, 14:38
          w jakim brat jest wieku?

          baw się dobrze, ja popołudniu jadę w odziwedziny do alpepe, już się
          nie mogę doczekaćsmile
          • vandikia Re: absurdy służby zdrowia, państwa polskiego 04.10.08, 14:43
            20
            no to uściskaj ją mocno smile)
            i szerokiej drogi, do napisania smile
            • lena_zet Re: absurdy służby zdrowia, państwa polskiego 04.10.08, 14:48
              wiesz...jest w wieku, w którym chciałby by było lepiej, nie
              zdziwiłabym sie gdyby podjął decyzję o operacji, pewnie sama też
              taką decyzję bym podjęła będąc w jego wieku.Teraz jestem przed
              trzydziestką i chyba bym zaczekała.
      • lupus76 Re: absurdy służby zdrowia, państwa polskiego 06.10.08, 14:40
        Z tego, co pisze jeden z Forumowiczów mieszkających w Szwajcarii - tam
        kosztowałoby Go to więcej. Dlatego tu przyjeżdża się leczyć.
    • six_a Re: absurdy służby zdrowia, państwa polskiego 04.10.08, 15:00
      jakbym jeździła se limuzyną i całe miasto stawałoby na baczność,
      kiedy przejeżdżam, też bym nie miała problemu z korkami
      najmniejszego


      ciekawe co to te części zewnętrzne, pewnie plastik za pare zeta i
      ciut bardziej wyrafinowana matryca do wytworu owego plastiku.
      wstydzili by się ludziom w ogóle coś takiego proponować.
      • vandikia Re: absurdy służby zdrowia, państwa polskiego 05.10.08, 18:55
        zawsze to samo mowie smile

        mnie nic nie zdziwi. na gastrologii dziewczyny modlily sie by byc
        zakwalifikowanymi na leczenie lekiem biologicznym, ktorego jedna dawka w Polsce
        kosztowala ok 50 tys. - zeby byla jakakolwiek korzysc to musialy wziac ok 20
        dawek (juz w tej chwili nie pamietam dokladnie, moze to bylo i 10, ale chyba
        20). Natomiast w USA ten lek jest calkowicie dostepny i refundowany.
        Tesciowa leczy sie od 30 lat na dosc skomplikowaną chorobę, ktorą zlapala po
        przebytej grypie. Masci we Francji są dostepne za pare groszy w aptece i bez
        recepty, te same w Polsce tylko na recepte, do tego specjalne zamowienie i za
        kilka setek.
        Zajebiscie zyje sie firmom farmaceutycznym w naszym kraju, zajebiscie.
    • lambert77 Re: absurdy służby zdrowia, państwa polskiego 06.10.08, 07:02
      taki kraj co zrobić .... w sumie można by było komuś go sprzedać.
      Amerykanie nie wchodzą w grę bo sami mają problemy może by ktoś z
      Europy chciał mieć blisko niewielką kolonię big_grin
    • dzikoozka Re: absurdy służby zdrowia, państwa polskiego 06.10.08, 10:46
      vandikia napisała:

      > mój braciszek został zakwalifikowany do wszczepienia implantów
      słuchu (1
      > implant to ok 80 tys.)
      > gwarancja na części włożone do czaszki - 70 lat
      > części zewnętrzne co k i l k a lat trzeba wymieniać
      > koszt, bagatela 30 tysi
      > nierefundowane
      ????? nie da się powalczyć?

      > (ktoś może powiedzieć, że dobrze, że sama operacja jest
      refundowana, ale jakoś
      > mało to satysfakcjonujące w porównaniu z perspektywą kolejnych
      lat; zasiłek
      > pielęgnacyjny to ok. 100zł miesięcznie - wystarcza na baterie do
      aparatu)
      Współczuję sad(

      > i druga informacja, która mnie rozłożyła na łopatki - pani
      prezydent HGW
      > stwierdziła, że Warszawa nie ma problemu z korkami smile zabić to mało
      >
      IIII to to. Skazać na dwanaście miesiący poruszania się komunikacją
      miejską.
      >
      >
    • lupus76 To nie absurd 06.10.08, 14:38
      To bieda. Niestety nie jest tak, ze wszystkich stać na wszystko. Dotyczy to
      również służby zdrowia. Fajnie by było, zeby wszystkie świadczenia były
      refundowane, ale skoro nie na wszystko jest budżet - z czegoś trzeba rezygnować sad
      Pozostaje życzyć żeby RP stała się krajem zamożniejszym i było nas stać na
      refundację również takich zabiegów/kosztów leczenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja