Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara

11.10.08, 13:29
mi potrzebna hehe wink

pierwszy raz robie pasztet, musi mi wyjsc, bo sie kupa kasy gotuje na ogniu.
Pytania:

ile się soli i jak się doprawia? Bo na gar wielki posoliłam tak z pół łyżki
dużej i nie wiem czy wystarczy. I jak się układa do pieczenia, wylewa się 3/4
blaszki czy pełną czy jak?

I zamiast podgardla gotuję ze słoniną, mam nadzieje że się nie spieprzy przez
to. Do pierwowzoru mamby dodałam jeszcze troche kaczki, zobaczymy. I jedną
blaszkę zrobię jak bubasio z pieczarkami.

A jak juz sie wyrobię, to będę te pasztety ciągle robic i sprzedawac hehe smile))

A w ogóle to chcę hodowlę świń mieć i nadwornego rzeźnika.
    • vandikia blagam o odpowiedź do 15 :F 11.10.08, 13:30
      pogubiłam telefony, gadu gadu, jak sierota normalnie jestem
    • kasitza Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 11.10.08, 14:02
      jak przeczytalam ostatnie zdanie, to od razu przed oczami pojawila mi
      sie wizja nadwornego rzeznika - takiego umorusanego, spoconego, w
      dzinsach, bez koszulki. Ma na imie - powiedzmy patryk, nie jest
      geniuszem, ale ma inne zalety...

      przepraszam, ale o robieniu pasztetu nic wiecej nie wiem.
      • vandikia Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 11.10.08, 15:13
        zbereźnica smile)))
        no mają jeszcze szansę te co wiedzą, bo dopiero mi wszystko stygnąć zaczęło smile
        • kasitza Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 11.10.08, 15:18
          u mnie nic nie stygnie, wszystko jest gorace, a patryka jak nie ma tak
          nie ma. No gdziez sie ten swiniopas podzial!
          • vandikia Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 11.10.08, 15:19
            smile)))) masz te fantazje big_grinDD
            a wiesz jakie by do tego szyneczki robił? hmmm ślinka cieknie
            • kasitza Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 11.10.08, 15:27
              o jezu, dowalilas mi no!

              wychlostam glupka, jak wroci do palacu - cwaniak sie znow pewnie po
              wsi szlaja zamiast mi tu rozne swinskie rzeczy robic!
              • vandikia Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 11.10.08, 16:01
                hyhy smile tylko za bardzo nie skrzywdź big_grin
                dopra wracam do roboty, bo sie samo nie zmieli smile
                • kasitza Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 11.10.08, 16:04
                  a nie nie chcialabys miec parobka do mielenia? Bo ja na ten temat tez
                  mialabym wizje.
                  • vandikia Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 11.10.08, 17:40
                    Ja przy mieleniu mam kiepskie wizje, ze mu ręka np się zmieli albo cos smile))))
                    • kasitza Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 11.10.08, 19:04
                      nic mu sie nie zmieli, najwyzej sie troche spocismile
    • marta.uparta Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 11.10.08, 16:46
      soli daję tyle zeby było na słonośc dobresmile no po prostu wystarczy
      spróbować tę mase zanim wsadzisz do formy, jak za mało słone to
      dajesz więcej.
      Lepiej nie wlewac pełnej formy bo pasztet trochę podrasta.
      Ze słonina też będzie dobrze, ja osobiście nigdy podgardla nie
      dawałam, bo podgardle wygląda obrzydliwie, a słonina bardziej
      estetyczna.
      a wogle to jak ci wyszło za dużo tej pasztetowej masy to możesz
      porcję na jedną foremkę zamrozić i za jakiś czas upiec.
      Nie czytałam pierwowzoru mamby, ale z mojego doświadczenia wiem, że
      im więcej gatunkow mięcha pomieszasz tym lepiej.
      Powodzenia!
      • vandikia Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 11.10.08, 17:39
        o dzięki dzięki! oczywiście, ze wyszło za duzo
        podzielilam proporcje na 3 i wyszly 2 foremki plus jakby pol smile zamrozilam wiec
        i bede kombinowac, kupie najwyzej małą jakąś i przy okazji czegos innego upieke.

        a ile czasu pieczesz i w jakiej temperaturze, w sieci są sprzeczne info na ten
        temat uncertain tzn wiem ze ma byc rumiany i odchodzic od formy, nastawilam na godzine
        na 180 st. I w ogóle mam wrazenie, ze będzie za suchy, bo ta masa dosc zbita
        byla, no trudno..pierwsze koty za ploty
        • vandikia Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 11.10.08, 17:41
          a w ogole to się napieprzylam bardziej chyba tylko z robieniem musaki
          myslalam, ze pojdzie lepiej, zajebiscie czasochłonne to jest uncertain proste niby, ale
          narobić się trzeba
          dzięki Bogu żyję w dobie maszynek elektrycznych
    • morfeusz_1 Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 11.10.08, 19:06
      > pierwszy raz robie pasztet


      trzeba było zawezwać mmagi,o !
      • kasitza Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 11.10.08, 19:14
        Jezu, to tylko ja na tym forum nie robie sama pasztetu???
      • vandikia Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 12.10.08, 14:52
        ona sie chyba nie ujawniala, ze robi smile
    • bubasio Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 11.10.08, 21:27
      sorki kochana, ale ja w soboty włączam kompa dopiero wieczorem - tak jestem
      zarobiona
      no i kiedyś trza się poświęcić wychowywaniu dzieci i gotowaniu obiadków wink
      • vandikia Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 12.10.08, 14:52
        spoko, pieklam na czuja i wyszło dobrze smile
        w ogóle wyszedł mi pysznościowy, ale chyba lepszy zwykły niż ten z pieczarkami smile
        • bubasio Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 12.10.08, 21:29
          ja najbardziej lubię z papryką albo pomidorowy

          aleś narobiła mi smaka, a mam zapchany zamrażalnik, więc zrobię tuż przed świętami
          • morfeusz_1 Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 12.10.08, 22:37

            ale ten zapchany zamrażalnik to od zajency masz że się niedyskretnie
            zapytam ???
            • bubasio Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 13.10.08, 10:04
              niedyskretnie odpowiem że od wszelakich działkowych i leśnych owoców, od bigosu
              zrobionego już na święta, 3 pudełek litrowych lodów, pierożków gotowych do
              zapieczenia-tak na wszelki wypadek, jakby niespodziewani goście mnie naszli smile
    • mamba30 Re: Mamba albo bubasio, albo inna paszteciara 13.10.08, 09:52
      widzę, że już po ptokach smile)


      normalnie jak tytuła przeczytałam, to sobie pomyślałam, że do
      fizjonomii mej nawiązujesz tongue_out
    • vandikia pyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyytanie 31.10.08, 10:32
      zamroziłam częśc masy, jak mam to przygotowac do pieczenia? Rozmrozi
      się całkowicie na maź? Będę to musiała jakoś przełozyc do blaszki i
      uformowac? Buuu pomóżta big_grin
      • marta.uparta Re: pyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyytanie 31.10.08, 12:38
        spokojnie, rozmrozi się, tylko moze to trochę potrwać kilka godzinsmile
        a potem normalnie jakbyś ze świeżego piekła - w blaszce wyłozonej
        folia alum albo obłozoną plasterkami słoniny - jak tam wolisz.
        Aha, jak kiedys w przyszłosci będziesz pasztet robiła, to możesz
        spróbowac tak - jak włożysz masę pasztetową do formy to zalej ją
        (masę)całkowicie tym wywarem który został z gotowania tego całego
        mięcha ze słoniną. Koleżanka mi kiedyś tak poradziła i na próbę
        zalałam jedną foremkę i muszę powiedzieć, że pasztet wyszedł wtedy
        taki wilgotniejszy, nie suchy. To oczywiście jak wolisz takie
        bardziej pasztetowate pasztety, bo niektórzy wola właśnie jak
        pasztet jest bardziej suchy.
        • bubasio Re: pyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyytanie 31.10.08, 13:52
          no formujesz normalnie i pieczesz
          ja zawsze mrożę już upieczone pasztety - więc nie ma tej podwójnej zabawy z
          formowaniem i pieczeniem
Pełna wersja