dzikoozka
13.10.08, 14:34
otóż dowiedziałam się o nietypowej metodzie wychowawczej, serwowanej
przez pomoc w przedszkolu Młodego.
Nie wiem, bo dzieci nie pamiętają, czy za wiedzą czy bez wiedzy
wychowawczyni.
Otóż, jak dziecko jest niegrzeczne, ma oddać fant.
Kapcia, drugiego kapcia, skarpetki - w końcu spodnie.
Nic to że nie chce, ze sie wstydzi, w końcu musi oddać spodnie. I
grupa ma ubaw, naśmiewa sie z dzieciaka, ten siedzi taki w majtkach,
zawstydzony, wściekły, upokorzony dzieciak, i ma byc od tego
grzeczniejszy.
Jak o tym usłyszałam od chłopca jednego (moj mi nic nie powiedział),
a potem moj mi potwierdził, ze siedział tylko w majtkach i bluzce,
i "przez to był jeszcze bardziej niegrzeczny bo musiał uderzyc Zuzie
bo sie z niego śmiała". Potwierrdził to jeszcze inny chłopiec (przez
niego wszystko wyszło, bo ten z kolei o wszystkim momwi mamie i ta
mnie poinformowala).
Napisałam list ze skargą do dyrektorki, ale wściekłość mnie po
prosrtu dusi. Tej pomocy bym kazała zdjać spódnicę, mędzie jednej.