Ech baby i chlopy...

23.10.08, 21:15
... codziennie zbieram sie, zeby cos skrobnac na forum i codziennie jakos sie
zebrac nie moge. Tak strasznie dupnie sie u mnie zrobilo, ze nic tylko smedzic
moge. Pozale wam sie, bo czemu nie. I ku pokrzepieniu tym, ktorzy mysla, ze u
nich jest dupnie wink
1. Mam rozpierdzielona chalupe
2. W tej chalupie nic nie robia, bo im zamknelismy drzwi
3. Zamknelismy drzwi bo chcieli partyzantke uprawiac
4. Uprawiali partyzantke, to zglosilismy sprawe do Nadzoru Budowlanego
5. Nadzor mysli
6. Deweloperek zaczal nas szantazowac
7. Teraz za nas juz mysli prawnik
8. Mamy pierdolony ksylen w organizmie.
10. Moja corcia ma piedolony ksylen w organizmie
11. Wyc mi sie chce
12. Najpewniej ta baba z przepaska na oczach, waga i mieczem w lapach wezmie
sprawy w swoje rece - moje juz opadly.

Aaaaa, zaoszczedzone pieniadze z przeznaczeniem na rozwoj wlasnego biznesu ida
na badania, prawnikow, ekspertyzy. Ja siedze na urlopie wychowawczym. Wlasny
biznes kwiczy, a nawet nie kwiczy, bo go nie ma. Czy komus poskladac
dlugopisy, albo guziczki ponaszywac? Znacie jakies pomysly na dorobienie, poki
nie rusze z tym co planowalam?
Przytulcie chociaz smile
    • alpepe Re: Ech baby i chlopy... 23.10.08, 21:21
      ja cię babolcu przytulam i przepraszam,bo jak wreszcie się opędzę od telefonów,
      to już tylko mam energię na tępe wpatrywanie się w szklany ekran, a nawet nie
      tyle wpatrywanie się, co intensywne zbieranie sił na pójście do łazienki a potem
      do łóżka, przy tym chce mi się płakać, bo L. nie waży nawet 8 kg, to dziecko
      wygląda jak celowo głodzone,ale jeszcze żyje, więc może nie jest najgorzej. 3maj
      się i odezwę się kiedyś...
      Kiedyś.
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Ech baby i chlopy... 23.10.08, 21:31
        Alpe, jak juz sie opedziesz to dzwon. Wiesz... jeszcze potrafie sie posmiac i
        wykrzesac troche optymizmu. Teraz czekam na wyniki badan z toksykologii i to
        mnie przeraza, bo licho wie, co to gowno zrobilo u malej. Pikus z nami, ale jak
        sobie pomysle, ze mala mi beda kluc, przeswietlac itp... Cholernie sie boje, co
        u niej jeszcze wykryja.
        A z twojej mlodej to jakis niejadek. Wez ty jej do jedzenia biszkopty podrzucaj.
        Tez sie trzymaj alpe. W zasadzie mowia, ze co nas nie zabije, to wzmocni.
    • raduch Re: Ech baby i chlopy... 23.10.08, 22:10
      Tulę.
    • six_a Re: tulimyyyyyy 23.10.08, 23:22
      podpisano: tinky-winky, dipsy, lala i po

      a ksylen skąd wytrzaśliście???
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: tulimyyyyyy 23.10.08, 23:52
        przy zakupie mieszkania dostalismy gratis od dewelopera... w posadzce.
        Zastosowali srodek do izolacji, uzywany przede wszystkim przy budowach mostow,
        zakazany do stosowania w pomieszczeniach. No ale dla niektorych most,
        mieszkanie... Jeden pies. Przez trzy lata wdychalismy gowno na bazie
        rozpuszczalnika.

        Kto to jest "i po"? smile
        • six_a Re: tulimyyyyyy 24.10.08, 00:13
          pooooo
          no ta małpa w czerwonym z teletubisiów. nie oglądasz ulubionego
          serialu swojego dzidziusia?wink
          • marzenie_ciapatego Re: tulimyyyyyy 24.10.08, 09:06
            sikso moja droga, zapomnieliscie o no-no czy jak tam qrwa zwa tego
            odkurzacza?
        • pszczolaasia Re: tulimyyyyyy 24.10.08, 09:50
          kurde daj znac co tam u Was jak bedziecie juz wiedziec....glaszcze serdecznie.
    • dzikoozka Re: Ech baby i chlopy... 24.10.08, 09:04
      Ja pierdziele kryzysowa, współczuję.....
      Jakoś chu...owo u wielu jest w tym roku sad(((
      Najbardziej marwi mnie ten ksylen, co to za gówno i czy pozwaliście
      tego.....
    • lena_zet Re: Ech baby i chlopy... 24.10.08, 09:49
      ło kurwa, same złe wieści....a co to ksylen?
      tulę cię najmocniej jak potrafię, chociaż wiem, że za chiny nie tym
      nie pomogę, w ogóle można jakoś?
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Ech baby i chlopy... 24.10.08, 12:49
        lenka, ksylen to substancja toksyczna na bazie rozpuszczalnika. Przez trzy lata
        wdychalismy ten szajs i wyszlo, ze ulokowal sie w naszych organizmach. No wiec
        czeka nas jeszcze sporo wypraw na inne badania.
        Ktos wspomnial, zeby pozwac... Niestety to jest Polska wlasnie i nie jest to
        takie oczywiste jakby moglo sie wydawac. Ale ulze sobie - sprawa idzie
        najpewniej do prokuratury (bezposrednie narazenie zdrowia i zycia) i zacznie sie
        zabawa. Tylko co mi kurwa z tego, jak gryze sie o te cholerne wyniki badan.

        Dzieki wszystkim za te tulenia. Wirtualne, bo wirtualne, ale czuje sie
        powyciskana smile
    • vandikia Re: Ech baby i chlopy... 24.10.08, 09:51
      O ja pierdziele, wspolczuje kryzysowa uncertain
      • to-wlasnie-ja Re: Ech baby i chlopy... 24.10.08, 10:35
        Tule, sciskam i wspolczuje. Ale tak sobie mysle, ze jak juz jest
        tak kiepsko, to moze byc tylko lepiej. I tego sie trzymaj smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja