Jestem w głupiej sytuacji :(

29.10.08, 16:06
Pierwszy raz w życiu ktoś mnie chyba chce wyrwać, a ja za bardzo nie
mogę go spławić.

Przedobrzyłam na 1 spotkaniu i zamiast profesjonalnej spódnicy
założyłam za krótką kieckę, spotkanie było w wakacje, ja nie miałam
czystej poza tą jedną, bo jakoś po urlopie byłam i nie zdązyłam
prania zrobić no i jakieś tam wrażenie zrobiłam. Kontrakt przeszedł -
ok.
Gości było 3, jeden się ze mną kontaktuje, w między czasie przeszedł
ze mną na 'ty' - ot tak. No i dzis dzwonil, zebym w piatek sie z nim
spotkala w sprawie sluzbowej ale zaznaczyl, ze mam byc sama a nie
jak ostatnio z kolegą z pracy i jakies tam teksty puszczał - no
raczej je mozna w jeden sposob interpretowac.
Nie mogę go pogonic, bo to jakas znajoma firma prezesa sad

W miedzyczasie jak psialam ta wiadomosc dostalam druga propozycje
przejscia na 'ty' od innego faceta, dla ktorego jestem mila, do tego
sms. Mam nadzieje, ze to tylko 'kolezenski' kontakt, bo ja naprawde
nie lubie takiej jawnej adoracji. Podobno bajeruje oczami, ale robie
to nieswiadomie, jestem miła z natury i sympatyczna, przez co
czasami odbierana jako łatwa, ewentualnie chętna. sad
    • sebcioo Naloz pierscionek na palec i tyle ;) 29.10.08, 17:08
      • vandikia Re: Naloz pierscionek na palec i tyle ;) 29.10.08, 20:08
        niektorych to podobno bardziej kreci
    • morfeusz_1 Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 17:19

      vanda powiem ci tak,to jest poważna sprwa,musimy się spotkać i ją
      obgadać sam na sam w samo południe w knajpie jakiejś,oczywiście wink
      służbowo
      • vandikia Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 20:14
        służbowo oczywiście mogę wink
    • raduch Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 19:33
      To Ty powinnaś się dobrze bawić a on głupio czuć. Jest na odwrót.
      Dziwne.
      • vandikia Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 20:15
        A czym ja sie mam bawic? Takie sytuacje wywołują we mnie zażenowanie, co innego
        pożartować, co innego jak sie facet obejrzy na ulicy, a co innego jak ktos
        zaczyna przekraczac pewną delikatną granicę.
        Może wyolbrzymiam - mam nadzieje.
        • raduch Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 21:45
          Niespecjalnie się znam na tym korporacyjnym dress code, ale facet
          chyba jeszcze mniej ode mnie... A to już nędza.
          Albo jesteśmy profesjonalistami i rozmawiamy o dziele, albo fiu-
          bździu. Nie obwiniaj się. Nie ma nic do rzeczy w czym wystąpiłaś.
          Choćbyś była w spódniczce z wodorostów i staniku z kokosa -
          późniejsze nie znaczy nie.
          A o oczach nie będę gadał. Sam mam z tym kłopot. wink
          • vandikia Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 22:30
            wiesz ja mam dosc nietypowego preza, dla niego dress code na spotkanie z
            klientem - to wyrwij go na szpilki i mini. Na ogół się nie stosuję.

            Myślałam szczerze mówiąc, że po spotkaniu się wszystko jakoś rozejdzie po kościach.
            ha to wiem, ale dobrze Ci w okularach wink
      • six_a Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 22:00
        dlaczego dziwne, faceci są bezczelni, a kobiecie zawsze łyso,
        niestety.
    • aguszak Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 19:50
      Wandzik, a Ty przypadkiem nie masz na palcu obrączki? To nie działa
      odstraszająco?
      • dr.verte Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 19:54

        jak się zapadniesz w te oczy to nie działa
        • vandikia Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 20:08
          odczep się smile
      • vandikia Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 20:15
        Nie noszę, ale wie ze mam meza.
        • to-wlasnie-ja Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 20:36
          Ba! ale moze sadzic , ze skoro nie nosisz obraczki to on nie jest bez szans. Ja tam bym zalozyla a przy kolejnym zarcie lub niedwuznacznej propozycji pokazala ostentacyjnie i zartobliwie stwierdzila, ze niestety, nie moge ( skoro juz musisz delikatnie i dyplomatycznie)
          • vandikia Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 22:32
            To juz temat na inny watek, pierscionki mnie szybko nudzą, a obrączka działa mi
            na nerwy po prostu, nie jestem niczyją własnością - nawet jeżeli jestem żoną, a
            niestety tak to skrzywienie odbieram. Zresztą znając perypetie mojego
            małżeństwa, które o dziwo jeszcze trwa, to sie nie ma czemu dziwić wink
            Oczywiscie, że mogę ją włożyć ostatecznie, tak jak wkładam ją na rodzinne
            oficjalki z udziałem ciotek, zeby nie dawac powodu do plotek.
            Tylko ze nie w tym sek, sek w tej zaleznosci sluzbowo-niesluzbowej.
      • six_a Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 22:00
        obrączka wręcz przeciwnie działa i mówi mniej więcej tyle: ohoooo,
        ktoś przetestowany przez innych, a nie jakiś zbuk, do dzieła!!!!!!
    • dziewice Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 20:50
      o kurde - dobra rada - olej - jak ktos moze Ci mowic co masz robic !?!??
      • vandikia Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 22:34
        Olac jak to latwo powiedziec big_grin
        Przepraszam na marginesie za kolejny tydzien sad Jestem ledwo żywa - kopov moze
        potwierdzic, zapalenie oskrzeli ktore uporczywie chce przechodzic plus troche
        pracy i takiego generalnego kociołka.
    • six_a Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 21:56
      ja też tak chcę!!!!
      wink
      wracając do tematu. odkąd to jakiś pajacyk określa, z kim masz iść
      na spotkanie? i dyktafon se weźsmile
      • morfeusz_1 Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 22:02
        six_a napisała:

        > ja też tak chcę!!!!
        > wink
        > wracając do tematu. odkąd to jakiś pajacyk określa, z kim masz iść
        > na spotkanie? i dyktafon se weźsmile
        >
        >
        tak,tak siksa ma rację,jak idziesz to się zabezpiecz nie wiadomo co
        takim paszteciarzom do łba strzeli
      • vandikia Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 22:37
        może chcesz jechac ze mną? smile) piatek ok 10 rano wlochy? smile

        no wlasnie to taka delikatna sytuacja, o ktorej chyba nie wypada pisac na f
        publ., a zwiazana z firma. Musialabym chyba kamere ze sobą zabrac smile Ja mam caly
        czas nadzieje, ze facet sobie da na wstrzymanie, chociaz historia jego odwiedzin
        na n.k. mnie znowu zastanowila. Ja to ja, ale ze moją siore nawiedzil? No nie
        podoba mnie sie to za bardzo.
        • six_a Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 23:46
          nieee, no ja to wystraszam klejentów, dlatego w ogóle ich nie
          widujęwink)))

          wiesz co, za bardzo to się nim nie przejmuj ani jakimiś tam wizytami
          na profilu, udawaj, że w ogóle nie wiesz, o co biega. w końcu to on
          czegoś chce, a nie Ty.
          • vandikia Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 29.10.08, 23:49
            aha wink szkoda wink

            o, i masz rację. Nic nie wiem, mam trypla i jestem les big_grin
            I mysle, ze jednak pojechanie z kims, bedzie jasnym znakiem, ze nie godze sie na
            nic innego nie? Najwyzej sie obrazi, trudno. Ni ejste to jakis strategiczny
            superklient smile
            • morfeusz_1 Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 30.10.08, 00:07

              sixa ma rancję,po jej stronie jest też duże doświadczenie jeżeli
              chodzi o sprawy męsko-damskie to pewne,ta dojrzałość i jasność
              spojrzenia z boku mnie zarazem poraża,ale i przeraża,słuchaj się sixy
              vanda

              A druga sprawa to co jakby był to klient srasenielogiczny,innego
              podejścia wymaga,czy też kop w okolicy cojones się należy i
              wypłacenie z otwartego liścia w karczycho na poprawkę

              Pamiętaj poza tym

              Oddzielaj zawsze biznes od spraw prywatnych - a to przecież
              spotkanie służbowe,tak że tzw. tango kung fu plajstera z odbiciem od
              ściany przejściem pod stolikiem zastosuj w przypadku odejścia od
              zasad powszechnie uważanych,a w przypadku złamania zasad gentleman
              agreement wyprowadzadź ostateczny cios wibrującej stopy w cojones i
              następnie przebijaj się na Pragie susami do przodu i kanałami,na
              ojczyzny łono,tam gdzie bezpiecznie,no

              3M się wachtu Vanda
              • dzikoozka Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 30.10.08, 09:17
                smile)))))))
                Morfi no cudny z ciebie maczyzna smile)))
              • six_a Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 30.10.08, 09:40
                >sixa ma rancję,po jej stronie jest też duże doświadczenie jeżeli
                chodzi o sprawy męsko-damskie to pewne,ta dojrzałość i jasność
                spojrzenia z boku mnie zarazem poraża,ale i przeraża


                czego to się człowiek nie dowie o sobie na forum, no!wink
    • vandikia aha 29.10.08, 22:41
      drugi facet ma na 99% czyste intencje smile Poza tym jest sympatyczny, wiec jako
      kumpel moze byc jak najbardziej.
      • morfeusz_1 Re: aha 29.10.08, 22:52

        aha,już w to wierzę,każdy facet to świnia,wiem bo sam jestem facetem
        czasami ten 1 % to 101% ale niepewności,uważaj vanda uważaj,bo kiedy
        byłem księdzem to na pęczki takich opowieści przy konfesjonale
        słyszałem
        Oczywiście obowiązuje mnie jeszcze tajemnica spowiedzi i danych
        osobowych,ale nie wyobrażasz sobie jacy yappies być mogą...

        Aha i nic nie pij a zwłaszcza drinów,jak już musisz to kapslowane
        piwo i to jak sama se otworzysz
        Później wiesz różne rzeczy mogą być,budzisz się w innym wymiarze a
        tu bach czegoś ci brakuje,no nie mówię że nerki,ale torebka też może
        zginąć,no....

        Jako że znamy się troszku mówię ci to jako brat,nie jako swat

        pzdr
        morf
        • vandikia Re: aha 29.10.08, 23:23
          nie piję z nieznajomymi morfi smile
          dzięki za słowo w każdym razie wink trochę ze mnie ciśnienie zeszło, niepotrzebnie
          to pisałam w ogóle.
          • morfeusz_1 Re: aha 29.10.08, 23:37

            duża jesteś poradzisz sobie
            a czy potrzebnie czy nie to sprawa hydraulika - tylko on na
            ogólnospołeczny szacunek zasługuje,no i facet od młota
            pneumatycznego,ale to już z innych względów i też mogę ci to na
            prive wyjaśnić

            A ryba piła ?
            Ależ skądże znowu !!!

            W razie jakby co powiedz że masz garda przy body i wszystko w temacie
            • vandikia Re: aha 29.10.08, 23:44
              morfeusz_1 napisał:

              > W razie jakby co powiedz że masz garda przy body i wszystko w temacie


              myślę, że powiedzenie "mam trypla" bardziej zadziała na wyobraźnię smile
              • morfeusz_1 Re: aha 29.10.08, 23:52

                pypcia,a to nie wiem,ale może i masz rację
    • dzikoozka Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 30.10.08, 09:21
      Vandzia Ty nie obwiniaj swojej spódniczki, to jego problem nie Twój,
      Skoro on zaznaczył, ze spotkanie słuzbowe to niech go g....obchodzi
      z kim przyjdziesz. Służbowy chłód i dystans. Ja to robię
      instynktownie (a nawet czasami mimowolnie wink)) i jakoś odstraszam
      (chociaż moze to moje fizissmile))))))
    • pszczolaasia Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 30.10.08, 19:57
      > Pierwszy raz w życiu ktoś mnie chyba chce wyrwać, a ja za bardzo nie
      > mogę go spławić.

      nie ma takiej opcji ze nie za bardzo mozesz. nie chcesz- splawiasz. oczywizda
      nie musisz mu powiedziec pierdol sie fagasie ino kulturalniej zdeczkowink

      > Przedobrzyłam na 1 spotkaniu i zamiast profesjonalnej spódnicy
      > założyłam za krótką kieckę, spotkanie było w wakacje, ja nie miałam
      > czystej poza tą jedną, bo jakoś po urlopie byłam i nie zdązyłam
      > prania zrobić no i jakieś tam wrażenie zrobiłam. Kontrakt przeszedł -
      > ok.

      ale dlaczego przedobrzylas? nie kumam...bo kiecka? wez mnie nie nerwuj bo mi sie
      wlacza taki imperatyw gwaltowny taki jak slysze w podtekscie- bo ona taka krotka
      spodniczke miala i mnie prowokowala wysoki sadzie.

      No i dzis dzwonil, zebym w piatek sie z nim
      > spotkala w sprawie sluzbowej ale zaznaczyl, ze mam byc sama a nie
      > jak ostatnio z kolegą z pracy i jakies tam teksty puszczał - no
      > raczej je mozna w jeden sposob interpretowac.

      no i co? pojdziesz choc nie chcesz???

      > Nie mogę go pogonic, bo to jakas znajoma firma prezesa sad

      no prosze Cie! chcesz to gonisz ino grzecznie.

      Podobno bajeruje oczami, ale robie
      > to nieswiadomie, jestem miła z natury i sympatyczna, przez co
      > czasami odbierana jako łatwa, ewentualnie chętna. sad

      "to nie moja wina wysoki sadzie, ona sama chciala, jawnie mnie prowokowala"....
      Vandzia no prosze bo juz sie we mnie gotuje!!!!! to ze ktos Cie tak odbiera to
      jego indywidualny problem NIE twoj.
    • marta.uparta Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 30.10.08, 20:40
      no to tym razem załóż na siebie jakiś wór pokutny, posmaruj włosy
      smalcem i zjedz śledzia w cebuli do tego. Powinno zadziałać. A jak
      nie to sama nie wiem.
      • six_a Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 30.10.08, 21:04
        a jak gościu leci na takie śledziowo-cebulowe? to już tylko nogi
        rozłożyć?wink)))

        nieno, facet robi z siebie pajaca, to vandzia już nie musi.
        ma się ubrać normalnie, jak chce, mrugać oczami, jak mrugała do tej
        pory, iść z kim sobie wybierze sama, a problemy faceta nie są jej
        problemami.
    • c.eastwood wanda says 30.10.08, 21:01
      nie szukam męża ani partnera ani nawet przygody
      przejdźmy do interesów
      that's all Y need
    • maretina Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 30.10.08, 22:11
      Wandziusmile
      przeczytakj swoj post dokladniesmile
      jestes kokietka zawodowa!smile
      nie dziw sie, ze faceci tak reaguja, bo swiadomie badz nie-
      prowokujesz.
    • kasitza Re: Jestem w głupiej sytuacji :( 31.10.08, 14:52
      wiesz co, ja mam podobne problemy - ja jestem mila, bo to moj zawod,
      a facetom sie wydaje, ze ja do nich jestem mila, jako do czlowieka.
      a to tylko subiekt...

      no kuzwa cyc. A jestm taka troche tez glupia, bo powinnam czesciej
      powiedziec cos komus wprost, tak mi sie wydaje. Moze ta rada tez sie
      tyczy ciebie. no nie wiem.

      Ja mam przynajmniej obraczke i meza, wiec jak juz nic nie pomagam,
      to od niechcenia opowiadam, co to ostatnio na weekend zaplanowalismy
      z mezem, na jakiej imprezie bylismy, albo takie tam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja